Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nawrocki zarzuca to Czarzastemu. To przez niego mamy płacić tyle za prąd
Magdalena Fordymacka
Magdalena Fordymacka 24.02.2026 10:35

Nawrocki zarzuca to Czarzastemu. To przez niego mamy płacić tyle za prąd

Nawrocki zarzuca to Czarzastemu. To przez niego mamy płacić tyle za prąd
Karol Nawrocki, Włodzimierz Czarzasty fot. East News

Spór o ceny energii wchodzi na wyższy poziom. W mediach społecznościowych padły mocne słowa, konkretna liczba i zarzut politycznego „mrożenia” gotowej ustawy. Chodzi o rachunki za prąd i projekt, który – według jego autora – mógłby znacząco je obniżyć.

  • Czy obniżka o 33 proc. jest realna?
  • Na jakim etapie są prace nad ustawą?
  • I czy ktoś rzeczywiście blokuje projekt w Sejmie?

„33 proc. mniej”. Co dokładnie zapowiedział Karol Nawrocki?

Karol Nawrocki publicznie zarzucił marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu blokowanie prezydenckiego projektu ustawy dotyczącego cen energii. 

„Polacy mają prawo żądać od W. Czarzastego, by przestał blokować prezydencki projekt ustawy obniżający ceny energii o 33 proc.” – mówi w materiale opublikowanym w mediach społecznościowych.

Dodał, że obywatele nie powinni „padać ofiarą politycznych gierek” oraz że rozwiązania były przygotowywane od początku 2025 roku, a gotowe w listopadzie 2025 r., zgodnie z obietnicą wyborczą.

Co zawiera projekt? Tego wciąż oficjalnie nie wiemy

Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że projekt ma dotyczyć administracyjnego obniżenia taryf energii oraz zmian w sposobie kalkulacji cen. Pojawiały się sygnały o ograniczeniu marż spółek energetycznych i nowym mechanizmie stabilizującym rachunki. Nie opublikowano jednak pełnego tekstu ustawy wraz z oceną skutków regulacji i wyliczeniami budżetowymi.

To właśnie brak szczegółów rodzi najwięcej pytań. Obniżenie cen energii o jedną trzecią oznaczałoby wielomiliardowe konsekwencje dla budżetu państwa lub sektora energetycznego. Każdy taki mechanizm wymaga wskazania źródła finansowania – czy byłyby to dopłaty z budżetu, rekompensaty dla spółek, czy inne rozwiązanie systemowe.

Czy marszałek Sejmu może „zablokować” ustawę?

W debacie publicznej pojawiło się określenie „blokowanie”. W praktyce marszałek Sejmu nie odrzuca ustawy samodzielnie, jeśli spełnia ona wymogi formalne. Może jednak wpływać na tempo prac – decyduje o nadaniu numeru druku, skierowaniu do pierwszego czytania i komisji. Projekt może czekać na rozpatrzenie, jeśli nie zostanie wprowadzony do porządku obrad.

To, czy mamy do czynienia z politycznym sporem, czy z formalnym etapem procedury legislacyjnej, zależy od aktualnego statusu projektu. Bez oficjalnych informacji o przebiegu prac trudno jednoznacznie ocenić, czy ustawa faktycznie „utknęła”, czy znajduje się w standardowym toku parlamentarnym.

Ile realnie mogłyby spaść rachunki?

Dla przeciętnego gospodarstwa domowego rachunek za prąd wynosi dziś kilkaset złotych za dwa miesiące, w zależności od zużycia. Gdyby obniżka objęła całość należności, różnica byłaby znacząca. Jeśli jednak dotyczyłaby tylko energii czynnej, efekt na całym rachunku byłby mniejszy niż deklarowane 33 proc.

Eksperci rynku energii podkreślają, że każda ingerencja administracyjna w ceny musi być długofalowo finansowana. Bez stabilnego źródła środków obniżka mogłaby mieć charakter czasowy. Na razie mamy więc zapowiedź i polityczny spór – a nie przyjęte przepisy gwarantujące niższe rachunki.

Źródła: Goniec, wypowiedź Karola Nawrockiego w mediach społecznościowych, Sejm RP, przepisy dotyczące procedury legislacyjnej

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji