Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nawrocki spóźnił się na spotkanie z wyborcami w Chmielniku. Niebywałe, jak się tłumaczył
Jakub Sumera
Jakub Sumera 14.03.2026 07:00

Nawrocki spóźnił się na spotkanie z wyborcami w Chmielniku. Niebywałe, jak się tłumaczył

Nawrocki spóźnił się na spotkanie z wyborcami w Chmielniku. Niebywałe, jak się tłumaczył
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

W piątek prezydent  odwiedził Chmielnik, by spotkać się z mieszkańcami gminy i podziękować im za wsparcie zarówno podczas kampanii wyborczej, jak i w trakcie trwającej prezydentury. Choć Karol Nawrocki rozpoczął spotkanie z lekkim poślizgiem, wytłumaczył się ze spóźnienia w niestandardowy sposób.

  • Głowa państwa z wizytą w Chmielniku
  • Spóźnienie Karola Nawrockiego. Nietypowe tłumaczenie
  • Weto ws. SAFE. Prezydent wyjaśnił swoją decyzję

Głowa państwa z wizytą w Chmielniku

Wizyta prezydenta Karol Nawrocki w Chmielnik była realizacją obietnicy złożonej jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. 12 stycznia 2025 roku, jako kandydat na urząd prezydenta, odwiedził szkołę w Piotrkowicach, jednak nie miał wtedy możliwości spotkania z mieszkańcami gminy Chmielnik.

Karol Nawrocki zapewnił wówczas zarówno burmistrza, jak i lokalną społeczność, że powróci w roli głowy państwa. Dziś zapowiedź tę spełnił, odbywając pierwszą wizytę w województwie świętokrzyskim od momentu objęcia najważniejszego urzędu w państwie. 

Podczas spotkania z mieszkańcami Chmielnika i okolic Karol Nawrocki wyraził wdzięczność za ich wsparcie i oddane głosy w wyborach prezydenckich.

- Tak mocno zabiło dzisiaj tutaj serce Polski. Widząc Was dzisiaj wiem, że było warto obronić bezpieczeństwo Polski! Dziękuję za oddane głosy w wyborach. To była walka o Polskę wolną, suwerenną i niepodległą - mówił prezydent. 

Spóźnienie Karola Nawrockiego. Nietypowe tłumaczenie

Wizyta Karola Nawrockiego budziła duże emocje mieszkańców gminy Chmielnik, którzy z dużym entuzjazmem wyczekiwali przyjazdu głowy państwa. Jak się jednak okazało, zgromadzonym na miejscu ludziom przyszło czekać nieco dłużej niż pierwotnie było to planowane, gdyż prezydent rozpoczął spotkanie w Chmielnik z 24-minutowym opóźnieniem

W czasie powitania mieszkańców odniósł się do tej sytuacji w sposób zarówno humorystyczny, jak i refleksyjny, wykorzystując tę drobną niedogodność jako okazję do przekazania szerszego przesłania. Prezydent podkreślił cierpliwość i wyrozumiałość lokalnej społeczności, zaznaczając, że opóźnienie stało się pretekstem, by przypomnieć wartości, którymi chciałby kierować się przez najbliższe pięć lat swojej kadencji.

- Zawsze traktuję to jako pretekst do przytoczenia słów, które chciałbym, żeby były z nami przez najbliższe 5 lat, bo to niewielkie spóźnienie skłania mnie do tego, żeby jeszcze raz powiedzieć, że miłość do Polski cierpliwa jest, miłość do Polski łaskawa jest, miłość do Polski nie unosi się pychą, nie zazdrości i dlatego wy wiedzieliście, że ja przyjadę, a ja wiedziałem, że wy na mnie poczekacie - mówił prezydent, wyrażając jednocześnie wdzięczność za zaufanie i wsparcie mieszkańców gminy.

Weto ws. SAFE. Prezydent wyjaśnił swoją decyzję

Podczas swojego wystąpienia prezydent Karol Nawrocki nie mógł nie odnieść się do ogłoszonej w czwartek decyzji o odmowie podpisania ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Podkreślił, że kwestie związane z polską wolnością, suwerennością, bezpieczeństwem oraz rozwojem krajowych sił zbrojnych i przemysłu zbrojeniowego pozostają w gestii zwierzchnika Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, a nie instytucji unijnych.

- Uznaję, że decyzje dotyczące polskiej wolności, suwerenności, bezpieczeństwa, rozwoju polskich sił zbrojnych, przemysłu zbrojeniowego, są decyzjami zwierzchnika polskich sił zbrojnych, a nie Brukseli, nie Unii Europejskiej – mówił Nawrocki.

Prezydent podkreślił jednocześnie, że Polska chce współpracować w ramach Unii Europejskiej, lecz – jego zdaniem – istnieją wyraźne granice centralizacji wspólnoty.

– Te granice wyznacza polski ustrój, Konstytucja RP, ale także Traktat o Unii Europejskiej – zaznaczył.

W jego ocenie program SAFE jest niezgodny zarówno z traktatami unijnymi, jak i z polską konstytucją. 

– Nie możemy oddawać suwerenności decyzji ws. bezpieczeństwa UE, bo na to nie pozwala zasadnicze prawo w Polsce – dodał.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji