Morawiecki zapytany przez widza, jak pracowało mu się z Tuskiem. Stanowcza odpowiedź
Mateusz Morawiecki został zapytany na Kanale Zero o współpracę z Donaldem Tuskiem. Pytanie od widza wywołało stanowczą reakcję byłego premiera. Morawiecki od razu zakwestionował, że miał być doradcą Tuska. Prowadzący próbował doprecyzować jego słowa, ale polityk nie zmienił stanowiska. Wtedy padło zdanie, które jasno pokazało, jak Morawiecki opisuje swoją dawną rolę.
Morawiecki odpowiada na pytanie widza w Kanale Zero
Podczas rozmowy z Mateuszem Morawieckim na Kanale Zero pojawiła się część poświęcona pytaniom przesyłanym przez widzów. Jedna z osób zapytała, jak Morawieckiemu pracowało się z Donaldem Tuskiem.
Odpowiedź nie dotyczyła jednak bezpośrednio oceny samej współpracy. Morawiecki zakwestionował sposób przedstawienia swojej ówczesnej roli i zaznaczył, że nie pełnił funkcji doradcy premiera.
Według jego relacji był wówczas członkiem rady gospodarczej. Jednocześnie stwierdził, że ówczesny premier nie korzystał z tej rady.
Morawiecki wyraźnie oddzielił zasiadanie w tym gremium od osobistego doradzania Donaldowi Tuskowi. W jego ocenie określanie go mianem doradcy premiera nie odpowiada temu, jak wyglądała jego rzeczywista rola.
Właśnie na tym rozróżnieniu skoncentrowała się dalsza część wymiany zdań. Prowadzący próbował ustalić, czy spór nie dotyczy jedynie sposobu nazwania ówczesnej aktywności Morawieckiego.
Zobacz także: Kolejna decyzja Morawieckiego po odejściu z PiS. W programie na żywo ogłosił rezygnację z funkcji w EKR
Rada gospodarcza a doradcy premiera. Morawiecki wskazał różnicę
Redaktor zapytał, czy przedstawiona przez Mateusza Morawieckiego różnica nie ma charakteru semantycznego. Chodziło o ustalenie, czy członkostwo w radzie gospodarczej można mimo wszystko traktować jako formę doradzania szefowi rządu.
Morawiecki nie zgodził się z taką interpretacją. Przekonywał, że premier oraz ministrowie mają swoich doradców, którzy pełnią konkretną rolę przy poszczególnych członkach rządu.
Jak zaznaczył, on sam nie należał do tego grona. W jego wypowiedzi rada gospodarcza została przedstawiona jako odrębne gremium, którego członkostwo nie oznaczało automatycznie bycia osobistym doradcą premiera.
Morawiecki podkreślił również, że – zgodnie z jego oceną – Donald Tusk nie korzystał z prac tej rady. To właśnie ten element miał dodatkowo potwierdzać, że nie można mówić o bezpośrednim doradzaniu ówczesnemu szefowi rządu.
Odpowiadając na próbę doprecyzowania swojej wypowiedzi, Morawiecki podtrzymał wcześniejsze stanowisko.
– Ja nie byłem jego doradcą, nigdy – powiedział Mateusz Morawiecki podczas rozmowy na Kanale Zero.
Wypowiedź była jednoznacznym odrzuceniem określenia, które pojawiło się w pytaniu widza. Morawiecki nie przedstawił tej kwestii jako sporu o nazewnictwo, lecz jako rozróżnienie pomiędzy dwiema różnymi rolami.
Morawiecki nie zgodził się na określenie „doradca Tuska”
W opisywanym fragmencie rozmowy Mateusz Morawiecki konsekwentnie wracał do tego, że nie był doradcą Donalda Tuska. Jego zdaniem samo uczestnictwo w radzie gospodarczej nie pozwala na przypisanie mu takiej funkcji.
Kluczowe znaczenie miało dla niego rozdzielenie działalności w radzie od pracy bezpośrednio przy premierze. Morawiecki wskazał, że premier i ministrowie mają własnych doradców, natomiast on do tej grupy nie należał.
Odpowiedź nie przerodziła się w ocenę osobistych relacji z Donaldem Tuskiem. Morawiecki skupił się na sprostowaniu założenia zawartego w pytaniu oraz na wyjaśnieniu, jak postrzegał swoją ówczesną pozycję.
Nie zgodził się również z sugestią, że różnica między członkiem rady gospodarczej a doradcą premiera jest wyłącznie kwestią użytych słów. W jego wypowiedzi były to odrębne funkcje, których nie należy ze sobą utożsamiać.
Ostatecznie Morawiecki zakończył ten wątek kategorycznym stwierdzeniem, że nigdy nie był doradcą Donalda Tuska. Taką odpowiedź przedstawił widzom podczas trwającej rozmowy na Kanale Zero.
