Mamy 5 dni od weta, a na komisji znów o "zdradzie narodowej". Nie do wiary, jak zachowali się posłowie PiS
Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji doszło do gwałtownego przerwania obrad przez parlamentarzystów opozycji. Spór o unijne fundusze na bezpieczeństwo zakończył się bezprecedensowymi oskarżeniami o zdradę i narażanie życia funkcjonariuszy. Jak wynika z relacji TVN24 oraz nagrań z obrad, konflikt dotyczy miliardów złotych na modernizację służb mundurowych.
- Brak sprzętu dla służb powodem politycznej burzy
- „Krew na rękach” i oskarżenia o zdradę narodową
- Opozycja punktuje „bezprawne” plany rządu
- Walka o nowoczesną ochronę polskich granic
Brak sprzętu dla służb powodem politycznej burzy
Głównym punktem zapalnym wtorkowej komisji administracji i spraw wewnętrznych stał się program SAFE, który ma odblokować 7 miliardów złotych z funduszy unijnych.
Minister Marcin Kierwiński ostrzegł, że zapowiedziane weto prezydenta Karola Nawrockiego uderza bezpośrednio w wyposażenie funkcjonariuszy.
„Prowadzi to do tego, że polskie służby zostały ograbione z pieniędzy, które do tej pory były niedostępne” – podkreślał szef MSWiA.
Według resortu, brak tych środków uniemożliwi realizację 42 projektów, w tym zakupu nowoczesnej broni, kamizelek kuloodpornych oraz hełmów.
Rząd argumentuje, że blokowanie funduszy w dobie zagrożenia na wschodniej granicy jest działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym. Kierwiński zadeklarował jednak, że gabinet znajdzie sposób na „obejście” weta, by pieniądze ostatecznie trafiły do mundurowych.

„Krew na rękach” i oskarżenia o zdradę narodową
Atmosfera na sali stała się krytyczna podczas wystąpienia posła Konrada Frysztaka (KO). Zwrócił się on bezpośrednio do nielicznych obecnych posłów PiS z niezwykle ostrym ostrzeżeniem dotyczącym bezpieczeństwa funkcjonariuszy.
„Jeśli wasze działanie i waszego prezydenta sprawi, że ucierpi jakikolwiek polski funkcjonariusz, to wy będziecie mieli krew na rękach, której nigdy nie zmyjecie” – grzmiał Frysztak.
Parlamentarzysta nazwał postawę opozycji „zdradą narodową i hańbą”, sugerując, że politykom PiS „marzy się ruski mir”. Wypomniał również, że na decyzjach partii ucierpiała m.in. Radomska Fabryka Broni.
W reakcji na te słowa, wiceprzewodniczący komisji Piotr Kaleta wraz z dwoma innymi posłami PiS demonstracyjnie opuścił salę, przerywając merytoryczną część posiedzenia.
Opozycja punktuje „bezprawne” plany rządu
Po opuszczeniu obrad poseł Piotr Kaleta przedstawił stanowisko swojego klubu, oskarżając koalicję rządzącą o chęć łamania prawa w celu zlekceważenia decyzji prezydenta.
„Będą robili wszystko, żeby tę decyzję obejść w jakiś sobie tylko znany sposób, czyli, jak rozumiem, w sposób bezprawny” – ocenił polityk opozycji.
Zdaniem przedstawicieli PiS, prezydenckie weto wobec mechanizmu SAFE jest konieczne dla ochrony polskiej suwerenności. Opozycja twierdzi, że oskarżenia o „sprzyjanie Rosji” są jedynie zasłoną dymną dla nieudolności legislacyjnej rządu.
Kaleta podkreślił, że posłowie PiS nie mogą uczestniczyć w debacie, w której używa się retoryki o „krwi na rękach” zamiast rzetelnej analizy skutków przyjmowanych ustaw dla polskiego przemysłu obronnego.
Walka o nowoczesną ochronę polskich granic
Mimo bojkotu opozycji, komisja kontynuowała prace nad zabezpieczeniem środków na modernizację infrastruktury obronnej. Minister Kierwiński sprecyzował, że fundusze mają zostać zainwestowane w systemy ochrony antydronowej oraz wzmocnienie zapór elektronicznych na granicy z Rosją, Białorusią i docelowo Ukrainą.
„Uspokajam tu wszystkich, my ten mechanizm znajdziemy” – zapewnił szef MSWiA.
Frysztak wezwał odchodzących posłów do porzucenia „bajek o oddawaniu suwerenności” i poparcia wzmocnienia polskiej armii oraz przemysłu.
Według resortu, siedem miliardów złotych to kwota, która ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa Bałtyku i wschodniej flanki NATO, dlatego rząd planuje przedstawić nowe rozwiązania prawne w ciągu najbliższych tygodni.