Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Maja Chwalińska już w Polsce. Tak została przywitana po wylądowaniu
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 08.06.2026 10:26

Maja Chwalińska już w Polsce. Tak została przywitana po wylądowaniu

Maja Chwalińska już w Polsce. Tak została przywitana po wylądowaniu
fot. Kapif

Maja Chwalińska wróciła do Polski po turnieju, który wyniósł ją do światowej czołówki i uczynił jedną z największych bohaterek tegorocznego Roland Garros. 24-letnia tenisistka mogła przekonać się, że jej sukces odbił się w kraju szerokim echem jeszcze zanim postawiła stopę na polskiej ziemi. Już podczas podróży z Paryża czekała na nią wyjątkowa niespodzianka,  a to, co czekało na nią po lądowaniu, tylko potwierdziło, jak wielkie emocje wzbudził jej sukces.

Historyczny turniej Mai Chwalińskiej. Zatrzymała ją dopiero finałowa rywalka

Tegoroczny Roland Garros okazał się przełomowym momentem w karierze Mai Chwalińskiej. 24-letnia tenisistka z Dąbrowy Górniczej rozpoczęła swój występ w Paryżu od kwalifikacji, które musiała przejść, aby znaleźć się w głównej drabince wielkoszlemowego turnieju. Już sam awans do turnieju głównego był cennym osiągnięciem, jednak kolejne dni przyniosły wydarzenia, które przeszły do historii polskiego tenisa.

Chwalińska wygrała trzy spotkania kwalifikacyjne, a następnie rozpoczęła imponujący marsz przez główną część rywalizacji. Z każdym kolejnym meczem rosło zainteresowanie jej występami, a jednocześnie poprawiała swoją pozycję w światowym rankingu. Ostatecznie dotarła aż do finału French Open, stając się pierwszą zawodniczką w historii paryskiego turnieju, która przeszła drogę od kwalifikacji do meczu o tytuł. Dopiero w decydującym spotkaniu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej.

W sobotnim finale Rosjanka wygrała 6:3, 6:2. Mimo porażki wynik osiągnięty przez Polkę jest największym sukcesem w jej karierze. Finał wielkoszlemowego turnieju przełożył się również na ogromny awans w rankingu WTAze 114. na 21. miejsce. Oprócz sportowego sukcesu Chwalińska wywalczyła także znaczącą nagrodę finansową. Jak podaje Eurosport, organizatorzy French Open podali, że finalistce przypadła premia w wysokości 1,4 mln euro przed naliczeniem podatków. Dla zawodniczki, która jeszcze kilka tygodni temu pozostawała poza ścisłą światową czołówką, był to bez wątpienia moment, który może otworzyć nowy rozdział kariery.

Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni

LOT uhonorował finalistkę French Open. Samolot otrzymał wyjątkowy znak wywoławczy

Powrót Mai Chwalińskiej do kraju okazał się wyjątkowym wydarzeniem. Narodowy przewoźnik PLL LOT zdecydował się wyróżnić tenisistkę, nadając samolotowi lecącemu z Paryża do Warszawy specjalny znak wywoławczy. Zamiast standardowego kodu lotniczego maszyna pojawiła się w systemach pod nazwą "LOTMAJA”.

Samolot z finalistką Roland Garros na pokładzie wylądował na Lotnisku Chopina w Warszawie o godzinie 9.24. Nietypowy callsign szybko zwrócił uwagę kibiców i osób śledzących ruch lotniczy. Według dostępnych informacji lot oznaczony jako "LOTMAJA” był w poniedziałkowy poranek najczęściej obserwowanym połączeniem w aplikacji Flightradar24. To pokazuje, jak duże zainteresowanie wzbudził sukces polskiej tenisistki i jej powrót do kraju po historycznym występie w Paryżu.

Chwalińska nie tylko zapisała się w historii Roland Garros, ale również sprawiła, że jej podróż do Warszawy stała się wydarzeniem śledzonym przez tysiące osób. Symboliczna nazwa lotu była jednym z elementów powitania, jakie przygotowano dla finalistki wielkoszlemowego turnieju.

Maja Chwalińska już w Polsce. Tak została przywitana po wylądowaniu
fot. Kapif

Tłum kibiców na Lotnisku Chopina. Chwalińska znalazła czas na spotkanie z fanami

Po przylocie do Warszawy Maja Chwalińska zdecydowała się spotkać z kibicami, którzy od rana czekali na nią na Lotnisku Chopina. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez jej zespół, tenisistka skorzystała z normalnego wyjścia z terminala, aby móc bezpośrednio przywitać się z osobami, które przyszły pogratulować jej historycznego sukcesu.

Po godzinie 9.40 zawodniczka pojawiła się przed zgromadzonym tłumem. Na miejscu czekali nie tylko kibice, ale także przedstawiciele Polskiego Związku Tenisowego. Chwalińska otrzymała kwiaty i gratulacje za występ w Roland Garros. Następnie przez kilka minut rozdawała autografy oraz pozowała do pamiątkowych zdjęć. Krótkie spotkanie z fanami było jednym z pierwszych punktów jej pobytu w kraju po zakończeniu paryskiego turnieju.

Powrót do Polski nie oznacza jednak końca związanych z nią wydarzeń medialnych. Na godzinę 14. zaplanowano konferencję prasową z udziałem tenisistki. Będzie to pierwsza okazja do szerszego podsumowania niezwykłego występu w Roland Garros oraz rozmowy o planach na kolejne miesiące sezonu. Po historycznym awansie do finału zainteresowanie Chwalińską znacząco wzrosło, dlatego można spodziewać się dużej uwagi zarówno ze strony mediów, jak i kibiców śledzących dalszy rozwój jej kariery.

Maja Chwalińska już w Polsce. Tak została przywitana po wylądowaniu
fot. Kapif
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji