Lech Wałęsa zabrał głos ws. sporu polsko-ukraińskiego. Padły mocne słowa
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż wywołuje kolejne reakcje. Po wymianie oświadczeń między Warszawą a Kijowem, zwrotach odznaczeń przez ukraińskich polityków oraz serii komentarzy ze strony obu państw głos zabrał były prezydent Lech Wałęsa. W rozmowie z „Faktem” były prezydent wyraził jednoznaczne stanowisko w sprawie obecnego kryzysu, apelując o dialog i podkreślając konieczność dokończenia procesu wyjaśniania trudnych kart wspólnej historii.
Spór nie słabnie. Padają kolejne oświadczenia i wzajemne zarzuty
Od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego minęło już kilka dni, jednak emocje wokół sprawy nie opadają. Przypomnijmy, że polski prezydent uzasadnił swoją decyzję zgodą ukraińskiego przywódcy na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy "Bohaterów UPA”. Według Nawrockiego była to granica, której w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno.
Odpowiedź z Ukrainy była natychmiastowa. Wołodymyr Zełenski poinformował o odesłaniu Orderu Orła Białego do Polski, a polskich odznaczeń zrzekli się między innymi minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Z Orderu Orła Białego zrezygnowali również byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
Do sprawy regularnie odnoszą się także przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego. Minister w Kancelarii Prezydenta Agnieszka Jędrzak oceniła, że odesłanie odznaczenia kurierem było kolejną zniewagą wobec Polski, podkreślając jednocześnie, że decyzja o cofnięciu orderu nie oznacza wycofania wsparcia dla Ukrainy. Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekonywał, że strona ukraińska wycofała się z wcześniej uzgodnionych rozmów między przywódcami obu państw. Wszystko to sprawia, że kryzys dyplomatyczny wciąż się pogłębia.
Lech Wałęsa zabrał głos w sprawie kryzysu. Wskazał drogę do rozwiązania sporu
Do narastającego napięcia odniósł się były prezydent Lech Wałęsa. W rozmowie z "Faktem” nie ukrywał, że z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń na linii Warszawa–Kijów. Jego zdaniem obecna sytuacja jest efektem błędów popełnianych w polityce, a dalsza eskalacja może prowadzić wyłącznie do pogłębiania konfliktu.
Mi się jednak wydaje, że nie po to się daje (order — red.), żeby odbierać. Problem polega na tym, że trzeba osiągać satysfakcjonujące rozwiązania, a do czego doprowadza obecna sytuacja? Do konfrontacji między narodami. Nie trzeba było dawać. Należy ostrożniej podchodzić z wręczaniem — powiedział były prezydent w rozmowie z "Faktem”.
Wałęsa zaznaczył jednocześnie, że nie oznacza to ignorowania trudnych kart historii. Podkreślił, że zbrodnie dokonane na Polakach muszą zostać wyjaśnione, a proces poszukiwania prawdy historycznej i ekshumacji ofiar powinien być kontynuowany. Jego zdaniem nie może to jednak prowadzić do trwałego konfliktu między sąsiadującymi narodami.
Trzeba usiąść do stołu (Polska i Ukraina — red.) i rozwiązać ten problem. Nie można oczywiście zapominać o tym, co było w przeszłości. Tam wymordowano naszych rodaków i to musi być wyjaśnione, nie atakować się dalej, ale kwestię wyjaśniania tamtych spraw i ekshumacji należy dokończyć — stwierdził były przywódca “Solidarności” w rozmowie z ”Faktem".
Pytany przez “Fakt” o falę zwrotów polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków, odpowiedział krótko: –Ja na znak sprzeciwu zdjąłem niedawno z koszuli barwy Ukrainy.
Wszystko przed ważnym wydarzeniem w Gdańsku. Wciąż nie ma pełnej jasności
Dyskusja wokół Orderu Orła Białego toczy się w szczególnie ważnym momencie dla relacji polsko-ukraińskich. Już 25 i 26 czerwca w Gdańsku odbędzie się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference 2026), współorganizowana przez Polskę i Ukrainę. W wydarzeniu mają uczestniczyć przedstawiciele wielu państw, instytucji międzynarodowych, organizacji finansowych oraz świata biznesu. Konferencja ma być poświęcona odbudowie infrastruktury, energetyki i gospodarki Ukrainy po rosyjskiej agresji.
Jeszcze kilka tygodni temu zakładano, że jednym z najważniejszych gości wydarzenia będzie Wołodymyr Zełenski. W ostatnich dniach pojawiły się jednak nieoficjalne informacje podawane m.in. przez Polskie Radio sugerujące, że ukraiński prezydent może zrezygnować z przyjazdu do Polski. Według doniesień TVP Info i Polsat News, który powołujących się na źródła zbliżone do ukraińskiego MSZ, Ukrainę podczas konferencji może reprezentować premier Julija Swyrydenko.
Na razie oficjalna decyzja nie została ogłoszona. Niezależnie od tego, kto ostatecznie pojawi się w Gdańsku, wydarzenie będzie jednym z najważniejszych międzynarodowych spotkań poświęconych przyszłości Ukrainy. Właśnie dlatego część polityków i komentatorów zwraca uwagę, że obecny kryzys między Warszawą a Kijowem wybuchł w szczególnie newralgicznym momencie dla współpracy obu państw.