Pobicie Adama Niedzielskiego: Jest decyzja sądu
Sprawa pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego wchodzi w nowy etap. We wtorek przed Sądem Okręgowym w Siedlcach doszło do nieoczekiwanego zwrotu, który może wpłynąć na dalszy przebieg postępowania. Strony zdecydowały się podjąć próbę porozumienia, a sąd wyznaczył już termin kolejnej rozprawy.
Atak na byłego ministra zdrowia. Takie zarzuty usłyszeli oskarżeni
Sprawa, która trafiła przed Sąd Okręgowy w Siedlcach, dotyczy wydarzeń z 27 sierpnia 2025 roku. Tego dnia były minister zdrowia Adam Niedzielski został zaatakowany przez dwóch mężczyzn, gdy wychodził z restauracji w Siedlcach. Według ustaleń śledczych sprawcami byli 39-letni Aleksander B. oraz 35-letni Rafał G. Mężczyźni mieli działać wspólnie i w porozumieniu.
Po zdarzeniu napastnicy oddalili się z miejsca ataku, jednak jeszcze tego samego wieczoru sami zgłosili się na policję. Badania wykazały, że obaj byli pod wpływem alkoholu. Każdy z nich miał w organizmie ponad dwa promile. Prokuratura uznała, że swoim zachowaniem narazili byłego ministra na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Akt oskarżenia obejmuje również kierowanie wobec Niedzielskiego gróźb pozbawienia życia.
Śledczy zakwalifikowali działanie oskarżonych jako występek chuligański. Za zarzucane czyny grozi im kara od 3 miesięcy do 7,5 roku pozbawienia wolności. To właśnie te zarzuty miały być przedmiotem pierwszej rozprawy przed sądem w Siedlcach.
Niespodziewany zwrot podczas rozprawy
We wtorek przed Sądem Okręgowym w Siedlcach odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie. Choć sąd miał rozpocząć proces od odczytania aktu oskarżenia, ostatecznie do tego nie doszło. Zarówno pełnomocnik Adama Niedzielskiego, jak i dwaj oskarżeni wyrazili zgodę na skierowanie sprawy do mediacji. Propozycja mediacji wyszła w imieniu oskarżonych ze strony ich obrońcy.
W związku z decyzją stron sąd zdecydował o rozpoczęciu postępowania mediacyjnego. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Siedlcach poinformowała, że kolejny termin rozprawy został wyznaczony na 30 września.
Teraz ciężar postępowania przeniesie się do mediatora, który spróbuje doprowadzić strony do porozumienia przed kolejną rozprawą.

Mediacja otwiera nowy etap postępowania
Choć strony zgodziły się na mediację, nie oznacza to automatycznego zakończenia sprawy. W postępowaniach prowadzonych z oskarżenia publicznego ugoda zawarta przed mediatorem ma charakter porozumienia między stronami, ale sama w sobie nie zastępuje wyroku sądu. Ostateczne rozstrzygnięcie nadal będzie należało do sądu, który po zapoznaniu się z wynikami mediacji podejmie decyzję dotyczącą odpowiedzialności oskarżonych.
Rezultaty mediacji mogą jednak mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu procesu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sąd może uwzględnić zawarte porozumienie przy wymiarze kary. W praktyce oznacza to możliwość potraktowania ugody jako okoliczności łagodzącej. Może ona również wpłynąć na uwzględnienie wniosku o dobrowolne poddanie się karze lub zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary.
To, czy mediacja zakończy się porozumieniem, okaże się w najbliższych miesiącach. Niezależnie od jej wyniku proces będzie kontynuowany, a sąd oceni zarówno efekty rozmów między stronami, jak i zgromadzony materiał dowodowy. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 30 września i wtedy mogą pojawić się nowe informacje dotyczące dalszego losu sprawy.