Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Zamieszanie po decyzji ws. odebrania orderu Orła Białego. Zełenski mówi, co powinien zrobić Nawrocki
Jakub Sumera
Jakub Sumera 22.06.2026 15:47

Zamieszanie po decyzji ws. odebrania orderu Orła Białego. Zełenski mówi, co powinien zrobić Nawrocki

Zamieszanie po decyzji ws. odebrania orderu Orła Białego. Zełenski mówi, co powinien zrobić Nawrocki
Fot. Ukrinform/ABACA/Abaca/East News

Odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego odbiło się szerokim echem po obu stronach granicy. Głos w sprawie zabrał sam ukraiński prezydent, który zaapelował o złagodzenie napięć i zakończenie narastającego sporu. Powiedział również, co powinien zrobić sam Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki zdecydował. Zełenski bez Orderu Orła Białego

Do zaostrzenia sporu doszło w piątek wieczorem, gdy prezydent Karol Nawrocki poinformował, że po konsultacjach z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia. Jak wyjaśnił, powodem była zgoda ukraińskiego przywódcy na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”

Nawrocki zaznaczył, że jego decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński, lecz stanowi odpowiedź na działania, które podważają pamięć historyczną oraz dorobek polsko-ukraińskiego pojednania. 

W sobotę po południu Order Orła Białego został odesłany przez Wołodymyra Zełenskiego.

Zełenski odpowiada Nawrockiemu. „To dla mnie nie problem”

Na decyzję Warszawy szybko zareagował Kijów. Wołodymyr Zełenski ujawnił, że jeszcze przed odebraniem odznaczenia jego współpracownicy podejmowali próby załagodzenia sporu, prowadząc rozmowy z przedstawicielami prezydenta, rządu oraz parlamentu. Jak przyznał, działania te nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu.

- Poprosili o order, przekazujemy order. To dla mnie nie problem - powiedział prezydent Ukrainy w rozmowie ze stacją TSN.

Zełenski podkreślił, że Order Orła Białego został przyznany nie jemu osobiście, lecz narodowi ukraińskiemu, który obecnie reprezentują żołnierze walczący na froncie. Jednocześnie zasugerował, że zaostrzenie stanowiska Karola Nawrockiego ma przede wszystkim podłoże wewnątrzpolityczne i jest związane ze zbliżającymi się wyborami. 

Ocenił, że krytyczna retoryka wobec Ukrainy służy mobilizowaniu części elektoratu oraz wywieraniu presji na premiera Donalda Tuska. Zaznaczył przy tym, że jego niedawne spotkanie z szefem polskiego rządu nie miało wpływu na decyzje podejmowane w Pałacu Prezydenckim.

- Uważam, że na nienawiści nie można zbierać politycznych dywidend, bo w długiej perspektywie doprowadzi to do złych relacji między krajami i narodami - kontynuował Zełenski.

Ukraiński przywódca odniósł się również do kwestii eksportu produktów rolnych, przekonując, że tezy o zagrożeniu ze strony ukraińskiego rolnictwa są nieuzasadnione, ponieważ Ukraina kieruje swoją produkcję na inne rynki.

„To nasza sprawa”. Zełenski broni decyzji ws. UPA

Jednym z głównych punktów spornych pozostaje nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Zełenski przekonywał, że są to inicjatywy samych żołnierzy, w które nie zamierza ingerować. Podkreślił przy tym, że Ukraina nie kwestionuje funkcjonowania w Polsce jednostek noszących imię Armii Krajowej, traktując to jako wewnętrzną sprawę sąsiedniego państwa.

- Powiedział: musisz odwołać dekret. No przepraszam - to nasza sprawa. I tu Polska powinna to zrozumieć. Absolutnie. Poza kwestiami historycznymi, które, swoją drogą, otwarcie omawialiśmy - jest jeszcze szacunek do dnia dzisiejszego, do naszej armii, do przyszłości. Bez Ukrainy Polski nikt nie zdoła obronić. To po prostu niemożliwe. Jeśli Ukraina nie będzie obroniona, Polska też przestaje być - tłumaczył Zełenski.

Słowa ukraińskiego prezydenta wywołały szeroki odzew w kraju. Z przyznanych wcześniej Orderów Orła Białego zrezygnowali wszyscy żyjący byli prezydenci Ukrainy oraz część wysokich rangą urzędników, w tym szef wywiadu wojskowego Kyryło Budanow.

Mimo narastających napięć Zełenski zapewnił, że zależy mu na utrzymaniu partnerskich relacji z Polską i przypomniał, że oba państwa łączy wspólne zagrożenie ze strony Rosji.

- Kiedy priorytet dzisiejszego prezydenta będzie taki sam jak mój: mamy wspólne granice, partnerstwo, sąsiedztwo i przyjaźń między naszymi narodami. I mamy wspólnego wroga, to Rosja. My na pewno nie jesteśmy dla siebie wrogami - podkreślił.

Ukraiński przywódca ponowił również zaproszenie dla Karola Nawrockiego do odwiedzenia Kijowa i bezpośredniego omówienia kwestii dzielących oba kraje.

- To wyraz szacunku dla naszego państwa - przyjechać, porozmawiać, omówić wszystkie kwestie, zdjąć wszystkie kwestie. Nie wszystko zniknie od razu, to prawda. Zawsze mówię, że jestem gotów - podsumował.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji