Lech Wałęsa nie wytrzymał. Trudno uwierzyć, jak nazwał Mentzena

Coraz większa popularności Sławomira Mentzena staje się nie lada zmartwieniem dla jego kontrkandydatów w tegorocznych wyborach prezydenckich. Niespodziewanie głos w sprawie polityka Konfederacji zabrać postanowił także Lech Wałęsa. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla w ostatnim wywiadzie nazwał Mentzena “odpadem”. Trudno uwierzyć, jakich jeszcze słów użył.
Popularność Sławomira Mentzena rośnie
Sławomir Mentzen w ostatnich tygodniach cieszy się ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej i mediów. To za sprawą zarówno jego wypowiedzi, jak i rosnącego poparcia, które widać w najnowszych sondażach. Z analizy Instytutu Badań Pollster dla “Super Expressu” wynika, że kandydat konfederacji na prezydenta liczyć może na 19 proc. głosów badanych, co zapewnia mu miejsce na podium. Przed nim znalazł się Karol Nawrocki (23 proc.) i niezmienny lider - Rafał Trzaskowski (35 proc.).
Co ciekawe, eksperci zwracają ostatnio uwagę na fakt, że w wielu badaniach Sławomir Mentzen cieszy się większym poparciem niż sama Konfederacja, której wynik w tym samym badaniu wyniósł 18,08 proc. Teraz na temat kandydata na urząd prezydenta RP wypowiedzieć się postanowił Lech Wałęsa. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla zdecydowanie nie przebierał słowach. Wspomniał o “nieudacznikach” i “odpadach”.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Sławomir Mentzen ma pewien problem
Przypomnijmy, że w kwietniu Sławomir Mentzen zaplanował 70 wieców w 70 różnych miastach. Ostatnio odwiedził między innymi Wielkopolskę, a na jego trasie znalazły się Oborniki, Poznań i Wągrowiec. W tym ostatnim konferencja odbyła się na rynku, a chętni na spotkanie z politykiem wypełnili go po brzegi. “Bardzo się cieszę, że aż tyle osób widzę dzisiaj na spotkaniu w Wągrowcu. Dziękuję za to, że poświęciliście czas, by tu być” - mówił wówczas lider Konfederacji.
ZOBACZ: 14-latek walczy o życie. Tragedia w polskiej miejscowości, wszystko na oczach ojca i brata
Dziennikarze “Faktu” zwracali wówczas uwagę na ogromną frekwencję podczas wiecu kandydata Konfederacji w nieco ponad 25-tysięcznym Wągrowcu. Podkreślano wówczas, że lwią część osób, które przyszły na wiec, stanowiły osoby bardzo młode. “Zdjęcia ujawniają jednak prawdę o tych uczestnikach. Spora część z nich, która ustawiła się w kolejce po zdjęcie z kandydatem Konfederacji nie ma jeszcze 18 lat. Ta grupa nie pomoże mu wygrać wyborów” - mogliśmy przeczytać w materiale portalu.
Co ważne, według badania CBOS Sławomir Mentzen cieszy się ogromnym poparciem właśnie w grupie najmłodszych wyborców (18-24 lata) osiągając 43 proc. W grupie wiekowej 25-34 lat wspiera go jeszcze więcej osób, bo 45 proc. Wielu ekspertów podkreśla jednak, że wyniki te mogą nie wystarczyć i polityk powinien się skupić także na zachęcaniu nieco starszych wyborców. Teraz głos w sprawie jego coraz większej popularności zabrać postanowił Lech Wałęsa, z którego ust padło kilka ostrych słów. Oto co sądzi o stanie polskiej polityki.
"Wartościowi" ludzie nie chcą angażować się w politykę?
Na temat rosnącej popularności Sławomira wypowiadało się już wielu ważnych i cenionych polityków. Teraz głos zabrać postanowił były prezydent RP, Lech Wałęsa. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla w rozmowie z “Wprost” ostro skrytykował stan polityki w Polsce. Stwierdził, że wielu ludzi sukcesu omija politykę, co daje miejsce “nieudacznikom”.
Wielu wspaniałych Polaków, ludzi sukcesu, olewa politykę, dlatego wchodzą do niej nieudacznicy - stwierdził.
ZOBACZ: Rozenek bezlitośnie o Kaczyńskim. Mówi o strachu. “Furiat jest zagrożeniem”
To jednak dopiero początek dosadnych słów. W dalszej części swojej wypowiedzi Lech Wałęsa stwierdził, że obecnie w polskiej polityce zostało zaledwie kilku cennych działaczy. Całą resztę zaliczył on do miana “odpadów”. Dopytany o to, czy do tego grona zalicza on Sławomira Mentzena, bez zastanowienia odpowiedział, że “oczywiście”.
Wartościowi obrazili się na politykę, nie chcą się ubrudzić, brzydzą się nią, więc mamy, co mamy. Zostało paru porządnych, ale reszta to odpady, którym nigdzie się nie udało i weszli do parlamentu - mówił bez ogródek.





































