Kulisy podwójnego zabójstwa na Targówku. Syn zamordował rodziców. "Uważał, że ojciec go oszukał"
Na warszawskim osiedlu Zacisze doszło do brutalnego morderstwa starszego małżeństwa. Służby mundurowe przeprowadziły siłowe wejście do domu, w którym zabarykadował się napastnik. Mężczyzna, będący synem ofiar, został obezwładniony przez policję, a śledczy od rana zabezpieczają dowody zbrodni, która wstrząsnęła lokalną społecznością.
- Jak przebiegało podwójne zabójstwo na Targówku i interwencja służb?
- Jaki był profil psychologiczny i motywy 49-letniego sprawcy podwójnego zabójstwa?
- Jak sąsiedzi oceniają zamordowane małżeństwo i ich syna?
- Jakie działania podjęła policja i prokuratura po zatrzymaniu sprawcy?
Jak przebiegało podwójne zabójstwo na Targówku i interwencja służb?
Do tragedii doszło na osiedlu Zacisze na warszawskim Targówku, przy wąskiej uliczce położonej na uboczu. Policjanci otrzymali zgłoszenie o odnalezieniu dwóch ciał rano, między godziną 9 a 10.
Na miejscu interweniowali negocjatorzy oraz kontrterroryści, którzy tuż przed godziną 12 przeprowadzili szturm na budynek. 49-letni mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Przed domem pracowały osoby w białych uniformach zabezpieczające ślady, a rzecznik KSP potwierdził, że sprawca zostanie przesłuchany jeszcze dzisiaj.
Jaki był profil psychologiczny i motywy 49-letniego sprawcy podwójnego zabójstwa?
Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że Radosław J. wykazywał obsesyjną fiksację na punkcie rzekomego oszustwa, którego miał dopuścić się jego ojciec.
Jak sąsiedzi oceniają zamordowane małżeństwo i ich syna?
Sąsiedzi znali ofiary, mające około 80 lat, i opisywali je jako bardzo porządnych oraz spokojnych ludzi.
Radosław J. rzadko widywany był przez otoczenie, a sąsiedzi oceniali go jako potężnie zbudowanego, lecz niewzbudzającego zaufania „darmozjada”. Jeden z mieszkańców stwierdził, że to sprawca powinien zginąć zamiast rodziców.
Dwa dni przed interwencją zauważono strużkę krwi ciągnącą się od bramy posesji ofiar. Ciała dwóch osób znaleziono ostatecznie wewnątrz domu, koło którego często przechodzili mieszkańcy.
Jakie działania podjęła policja i prokuratura po zatrzymaniu sprawcy?
Zatrzymany 49-letni Radosław J. trafił do aresztu, a na miejscu zbrodni przez wiele godzin pracowali technicy i prokurator. Podejrzany prawdopodobnie usłyszy zarzuty w czwartek.
Funkcjonariusze prowadzą oględziny zwłok, przesłuchują świadków i gromadzą dowody w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Ustalono, że syn zamordował rodziców po zabarykadowaniu się w domu. Za czyn ten grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.