TYLKO U NAS! Przełom w sprawie zbrodni na Targówku. Prokuratura odsłania nowe fakty
Spokój na ulicy Pszczyńskiej, na warszawskim Targówku, przerwał huk granatów ogłuszających i okrzyki „Policja!”. To był finał dramatu, który rozegrał się za zamkniętymi drzwiami jednorodzinnego domu. Kontrterroryści siłowo weszli do budynku, by zatrzymać 49-letniego Radosława, podejrzanego o brutalne zamordowanie własnych rodziców.
- Policja brała pod uwagę, że w domu mogą znajdować się niebezpieczne narzędzia.
- Na 12:30 zaplanowano czynności w prokuraturze.
- Dwa zarzuty zabójstwa i jeden zarzut zabicia trzech zwierząt domowych.

„Otwierać! Policja!”. Szturm o poranku
Do akcji nie skierowano zwykłego patrolu czy dzielnicowego, lecz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji (SPKP) w Warszawie – jednostkę szkoloną do zatrzymywania niebezpiecznych przestępców. Decyzja o użyciu specjalsów zapadła błyskawicznie po tym, jak śledczy połączyli fakty. Brak kontaktu z małżeństwem, ślady krwi na posesji i obecność wewnątrz barykadującego się syna, którego stan psychiczny był wielką niewiadomą.
P.o. Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski, w rozmowie dla portalu Goniec.pl poinformował:
-Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące tego, że w tym budynku prawdopodobnie mogą znajdować się ciała dwóch osób. Na miejsce przybyli policjanci, zweryfikowali, że w tym budynku zabarykadował się jeszcze jeden mężczyzna, więc na miejsce przyjechali policyjni negocjatorzy. Negocjacje nie przyniosły skutku i mężczyzna nie opuścił budynek, dlatego na miejsce weszli kontrterroryści.
Dalej:
-W takich sytuacja musimy wyczerpać wszystkie możliwości, jakie posiadamy. Więc najpierw próbujemy porozmawiać z osobą, dowiedzieć się jak najwięcej, wybadać jakie mamy możliwości, czego ta osoba chce, czego potrzebuje. Rozmowa daje dużo. Wiemy w jakim jest stanie psychicznym.
Funkcjonariusze w wyposażeni w tarcze balistyczne i broń długą, podchodzą pod drzwi wejściowe. Ciszę przerywała głośna eksplozja granatów hukowo-błyskowych – to taktyka mająca na celu dezorientację podejrzanego i zyskanie cennych sekund przewagi. Chwilę później drzwi zostały wyważone. 49-latek, zaskoczony impetem uderzenia, został obezwładniony, zanim zdążył zareagować.
Nieobliczalny w amoku
Policja brała pod uwagę, że w domu mogą znajdować się niebezpieczne narzędzia – te same, którymi dokonano zbrodni – lub że sprawca, w przypływie desperacji, spróbuje zaatakować funkcjonariuszy.
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie prokurator Karolina Staros w rozmowie dla portalu Goniec.pl poinformowała: poinformowała:
-Na 12:30 zaplanowano czynności w prokuraturze. Wtedy zostaną ogłoszone zarzuty. Dwa zarzuty zabójstwa i jeden zarzut zabicia trzech zwierząt domowych. Na ten moment, motywy nie są znane, dopiero po przeprowadzeniu czynności z podejrzanym, jeżeli zechce składać wyjaśnienia, to może będziemy to wiedzieli, ale na razie nic na ten temat nie jestem w stanie powiedzieć.
To już koniec domysłów
Akcja SPKP zakończyła etap domysłów sąsiadów i otworzyła drogę do czynności procesowych. Teraz, w bezpiecznych warunkach aresztu, śledczy będą mogli skonfrontować Radosława z zebranymi dowodami.
źródło: Goniec, Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga, KSP