Z samego rana policja wydała komunikat ws. ataku nożownika w Ustce. Ujawniono informacje o sprawcy
Służby mundurowe opublikowały oficjalne oświadczenie dotyczące wstrząsających wydarzeń, do których doszło w poniedziałkowy wieczór w jednym z mieszkań w Ustce. Poniższe informacje zostały przygotowane na podstawie porannego komunikatu pomorskiej policji oraz relacji świadków zdarzenia.
- Krwawy finał domowej awantury
- Napastnik to funkcjonariusz służb państwowych
- Tragiczny bilans i stan osób poszkodowanych
- Intensywne śledztwo pod nadzorem prokuratora
Krwawy finał domowej awantury
Dramat rozpoczął się w poniedziałkowy wieczór w jednym z bloków przy ulicy Bałtyckiej. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie służb, około godziny 21:30 policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w Ustce, co wymusiło natychmiastową interwencję.
Po siłowym wejściu do lokalu funkcjonariusze zastali makabryczny widok i musieli działać błyskawicznie, aby zapobiec dalszemu rozlewowi krwi. Na miejscu obezwładniono 44-letniego mężczyznę, który w przypływie agresji zaatakował swoich najbliższych przy użyciu noża. Cała okolica została odcięta kordonem policji, a na miejscu przez wiele godzin pracowały liczne służby ratunkowe.
Napastnik to funkcjonariusz służb państwowych
Najbardziej wstrząsającym faktem ujawnionym przez śledczych jest status zawodowy zatrzymanego mężczyzny. Policja oficjalnie potwierdziła w porannym raporcie, że sprawca tragedii jest funkcjonariuszem SOP, który przebywał w Ustce na urlopie wypoczynkowym wraz z całą rodziną. Po obezwładnieniu napastnik również wymagał pomocy medycznej ze względu na rany, które zadał samemu sobie w trakcie zdarzenia.
W komunikacie zaznaczono, że mężczyzna został zatrzymany i w asyście policjantów również został zabrany do szpitala. Formacja, w której służył 44-latek, zapowiedziała już podjęcie radykalnych kroków dyscyplinarnych i pełną współpracę z organami ścigania.
Tragiczny bilans i stan osób poszkodowanych
Komunikat policji przynosi również bardzo smutne wieści dotyczące najmłodszej ofiary tego brutalnego ataku. Służby z wielkim żalem potwierdziły, że życia 4-letniej dziewczynki, pomimo długiej reanimacji nie udało się uratować, co stanowi najczarniejszy punkt tej tragedii.
Pozostałe ranne osoby zostały przewiezione do szpitali w Słupsku oraz Sławnie, gdzie lekarze walczą o ich powrót do zdrowia po odniesieniu ciężkich obrażeń. Jedynie synowi sprawcy udało się uniknąć najgorszego i uciec z mieszkania, jednak jego stan psychiczny wymaga teraz szczególnej uwagi specjalistów. Rodzina zmarłego dziecka oraz ranni dorośli pozostają pod stałą opieką psychologiczną w tych traumatycznych chwilach.
Intensywne śledztwo pod nadzorem prokuratora
Obecnie wszystkie siły policji i prokuratury są skoncentrowane na dokładnym odtworzeniu przebiegu oraz motywów tego krwawego zdarzenia. W najnowszym oświadczeniu podkreślono, że w tej chwili trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora, mające na celu zabezpieczenie wszelkich możliwych dowodów winy 44-latka. Śledczy pracują nad sformułowaniem zarzutów zabójstwa oraz wielokrotnego usiłowania zabójstwa, co w polskim prawie jest zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Sprawa ta wywołała ogromne poruszenie na szczeblach rządowych, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oczekuje na szczegółowy raport dotyczący kondycji psychicznej funkcjonariusza SOP. Kolejne oficjalne komunikaty mają być publikowane sukcesywnie wraz z postępami w przesłuchaniach.