Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Kto stanie w bramce reprezentacji Polski na mecz z Albanią? Zaskakujące nazwisko
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 26.03.2026 11:43

Kto stanie w bramce reprezentacji Polski na mecz z Albanią? Zaskakujące nazwisko

Kto stanie w bramce reprezentacji Polski na mecz z Albanią? Zaskakujące nazwisko
Kto stanie w bramce na mecz z Albanią, fot.KapiF

Półfinał baraży o mistrzostwa świata 2026 z Albanią to dla reprezentacji Polski kluczowy moment tego roku. Plany selekcjonera Jana Urbana skomplikowały się po nagłej kontuzji Łukasza Skorupskiego, co wymusiło natychmiastowe przemodelowanie hierarchii bramkarzy na kilka dni przed pierwszym gwizdkiem na PGE Narodowym. Sztab szkoleniowy musiał wybrać następcę z grona zawodników, którzy dotychczas pełnili funkcję rezerwowych.

  • Kamil Grabara prawdopodobnie wystąpi w pierwszym składzie w czwartkowym meczu przeciwko reprezentacji Albanii
  • Łukasz Skorupski doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda, która wyklucza go z gry na okres od sześciu do ośmiu tygodni
  • Jan Urban oficjalnie potwierdził brak planów powołania Wojciecha Szczęsnego, stawiając na golkiperów budujących swoją pozycję w kadrze

Kontuzja Skorupskiego wymusza zmianę planów

Początkowy plan sztabu szkoleniowego zakładał, że w bramce na Stadionie Narodowym stanie Łukasz Skorupski. Zawodnik włoskiej Bologny wypracował sobie status niekwestionowanego podstawowego golkipera po zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez Wojciecha Szczęsnego. Zaufaniem darzył go zarówno poprzedni selekcjoner Michał Probierz, jak i obecnie pełniący tę funkcję Jan Urban.

Sytuacja uległa drastycznej zmianie po ostatnim spotkaniu ligowym na Półwyspie Apenińskim. Skorupski doznał poważnej kontuzji mięśnia dwugłowego uda, która oznacza konieczność pauzowania przez okres od sześciu do ośmiu tygodni. Uraz ten definitywnie eliminuje go z udziału w starciu z Albanią oraz ewentualnym finale baraży o awans na mundial.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed meczem Jan Urban odniósł się bezpośrednio do absencji swojego podstawowego zawodnika. Selekcjoner jasno określił, kto był jego pierwszym wyborem na czwartkowe spotkanie:

- Gdyby nie ten uraz, w meczu z Albanią broniłby właśnie Łukasz. Ma największe doświadczenie spośród powoływanych przeze mnie bramkarzy. Pozostali są w reprezentacji dopiero na dorobku. Dlatego uważam, że decyzja, kto ma bronić, będzie bardzo ważna. I obyśmy z nią trafili.

Wybór między Grabarą a Drągowskim

Brak Skorupskiego spowodował konieczność sięgnięcia po alternatywy z listy powołanych. Jan Urban zaprosił na zgrupowanie czterech bramkarzy: Kamila Grabarę, Bartłomieja Drągowskiego, Mateusza Kochalskiego oraz Bartosza Mrozka. Ostatnia dwójka, reprezentująca odpowiednio Karabach Agdam i Lecha Poznań, to opcje rezerwowe bez doświadczenia w seniorskiej kadrze, co od początku wykluczało ich z walki o pierwszy skład w spotkaniach o tak dużej stawce.

Rywalizacja o miejsce między słupkami zawęziła się ostatecznie do Grabary i Drągowskiego. W wywiadzie udzielonym dla RMF FM selekcjoner szczegółowo nakreślił proces decyzyjny, podkreślając kluczową rolę swoich współpracowników z pionu szkoleniowego:

- Nie ukrywam, że to Łukasz Skorupski miałby duże szanse na bycie numerem jeden w meczu z Albanią. Sytuacja się skomplikowała i wspólnie z trenerami bramkarzy będziemy na ten temat rozmawiali. Uważam, że ta pozycja będzie bardzo wyrównana. Można powiedzieć, że Kamil Grabara i Bartłomiej Drągowski teraz powalczą o miejsce w bramce. To będzie decyzja trenerów bramkarzy.

Odpowiedzialność za ostateczny wybór spoczęła na Andrzeju Dawidziuku oraz Józefie Młynarczyku, którzy na bieżąco analizowali dyspozycję obu zawodników podczas treningów. Jednocześnie Jan Urban kategorycznie uciął spekulacje dotyczące możliwości awaryjnego wezwania Wojciecha Szczęsnego – mimo jego niedawnej gry w Barcelonie – deklarując konieczność opierania się na bramkarzach będących obecnie na dorobku.

Kamil Grabara faworytem do gry z Albanią

Według doniesień dziennikarzy wielu polskich serwisów, sztab szkoleniowy podjął już wiążącą decyzję. W pierwszym składzie na murawę PGE Narodowego wybiegnie Kamil Grabara. Bartłomiej Drągowski, mimo utrzymywania regularności występów po transferze do Widzewa Łódź, rozpocznie czwartkowe spotkanie na ławce rezerwowych.

Za wyborem zawodnika VfL Wolfsburg przemawiają twarde argumenty sportowe. Grabara utrzymuje stabilną formę w niemieckiej Bundeslidze, gdzie regularnie notuje wysokie oceny za swoje interwencje, niezależnie od liczby traconych przez zespół bramek. Dodatkowo posiada już zaufanie sztabu i przetarcie pod okiem Jana Urbana – to on strzegł bramki w spotkaniach przeciwko reprezentacjom Holandii oraz Malty podczas wcześniejszej niedyspozycji Skorupskiego.

Dla Grabary czwartkowy mecz stanowi najważniejszy sprawdzian w dotychczasowej karierze reprezentacyjnej.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji