Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Koniec tych przywilejów. Nagle rząd Tuska każe płacić. To wywoła polityczną burzę
Weronika Cibor
Weronika Cibor 20.01.2026 22:30

Koniec tych przywilejów. Nagle rząd Tuska każe płacić. To wywoła polityczną burzę

Koniec tych przywilejów. Nagle rząd Tuska każe płacić. To wywoła polityczną burzę
Fot. KAPiF, Marek BAZAK/East News

W cieniu prac nad planem finansowym państwa na kolejny rok zapadają decyzje, które mogą trwale zmienić zasady funkcjonowania jednego z kluczowych systemów publicznych w Polsce. Rosnące potrzeby, coraz wyższe koszty i narastające napięcie polityczne sprawiają, że rząd staje przed wyborem, którego skutki odczują miliony obywateli. W grze są pieniądze, symbole i interesy grup, które dotąd pozostawały poza głównym nurtem obciążeń.

– Dlaczego w kasie NFZ brakuje miliardów
– Uprzywilejowane grupy w centrum uwagi rządu
– Reforma czy polityczny kryzys koalicji

Dlaczego w kasie NFZ brakuje miliardów

Plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2026 rok ujawnia jedną z największych sprzeczności polskiego systemu ochrony zdrowia. Z jednej strony wpływy ze składki zdrowotnej osiągają rekordowy poziom, z drugiej – fundusz wciąż zmaga się z ogromnym deficytem, który liczony jest w dziesiątkach miliardów złotych. To pokazuje, że problem nie sprowadza się wyłącznie do wysokości daniny, ale ma charakter strukturalny.

Wydatki na leczenie rosną szybciej niż dochody systemu. Starzenie się społeczeństwa oznacza coraz większą liczbę pacjentów wymagających kosztownej, długoterminowej opieki. Choroby przewlekłe, onkologiczne i neurologiczne generują wydatki, które jeszcze dekadę temu były marginalne. Do tego dochodzi presja płacowa wśród lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, bez których system nie jest w stanie funkcjonować. Każda kolejna podwyżka, choć społecznie uzasadniona, pogłębia obciążenie finansowe NFZ.

Ministerstwo Zdrowia stoi więc przed koniecznością znalezienia dodatkowych źródeł pieniędzy. Podnoszenie składki dla wszystkich jest politycznie niemal niemożliwe, dlatego coraz częściej pojawia się koncepcja uporządkowania systemu i ograniczenia wyjątków, które przez lata narastały. Właśnie te wyjątki zaczynają dziś ciążyć na budżecie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Koniec tych przywilejów. Nagle rząd Tuska każe płacić. To wywoła polityczną burzę
NFZ /Fot. Canva/Gpoint Studio

Uprzywilejowane grupy w centrum uwagi rządu

W polskim systemie ubezpieczenia zdrowotnego funkcjonuje szereg grup, które nie płacą składki w standardowej wysokości lub są z niej całkowicie zwolnione. Wśród nich są osoby, których sytuacja budzi najmniej kontrowersji, ale także takie, które od lat stanowią symbol nierównego traktowania. To właśnie te ostatnie znalazły się w centrum zainteresowania decydentów.

Największą i finansowo najistotniejszą grupą są rolnicy. Zamiast składki liczonej jako procent realnych dochodów, obowiązuje ich system ryczałtowy, który w praktyce oznacza znacznie mniejsze obciążenie niż w przypadku pracowników czy przedsiębiorców. Ten model był uzasadniany specyfiką rolnictwa, niestabilnością dochodów i historycznymi uwarunkowaniami, ale dziś coraz częściej wskazuje się go jako jedno z głównych źródeł nierówności.

Drugą grupą są duchowni, których ubezpieczenie zdrowotne funkcjonuje na preferencyjnych zasadach, często finansowanych pośrednio ze środków publicznych lub kościelnych funduszy. Włączenie ich do powszechnego systemu składkowego byłoby ruchem o ogromnym znaczeniu symbolicznym, pokazującym, że państwo traktuje wszystkich obywateli według tych samych reguł.

Najbardziej medialnym przypadkiem pozostaje jednak status małżonki urzędującego prezydenta. Choć koszty jej ubezpieczenia są marginalne z punktu widzenia budżetu, sprawa ma wymiar czysto polityczny i wizerunkowy. Zmiana tych zasad byłaby odbierana jako uderzenie w Pałac Prezydencki i kolejny element konfliktu na linii rząd–prezydent.

Reforma czy polityczny kryzys koalicji

Sięgnięcie po składki od dotychczas uprzywilejowanych grup to decyzja, która może zachwiać stabilnością rządu. Każda z nich dysponuje realną siłą nacisku. Rolnicy potrafią skutecznie paraliżować kraj protestami, Kościół wciąż ma wpływ na znaczną część opinii publicznej, a spór z prezydentem może dodatkowo spolaryzować scenę polityczną.

Również wewnątrz samej koalicji rządzącej nie ma pełnej zgody. Partie mające silne zaplecze na wsi mogą blokować zmiany dotyczące rolników, inne obawiają się otwartego konfliktu z Kościołem. Premier Donald Tusk stoi więc przed klasycznym dylematem: czy postawić na ekonomiczną racjonalność i próbę uzdrowienia finansów ochrony zdrowia, czy wybrać polityczne bezpieczeństwo i zachowanie kruchej równowagi w rządzie.

Z punktu widzenia systemu zdrowia likwidacja wyjątków wydaje się logiczna i sprawiedliwa. Trudno bowiem uzasadnić sytuację, w której jedni obywatele finansują system w pełnym wymiarze, a inni korzystają z niego na preferencyjnych zasadach. Z drugiej strony, historia polskiej polityki pokazuje, że reformy uderzające w tzw. święte krowy rzadko kończą się sukcesem.

Koniec tych przywilejów. Nagle rząd Tuska każe płacić. To wywoła polityczną burzę
Donald Tusk, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Emerytura jak zimny prysznic. Dzisiejsi pracownicy mogą dostać grosze zamiast godnych świadczeń
Takie wieści o emeryturach to zimny prysznic. Mogą dostać grosze
Budżet państwa podpisany przez prezydenta. Decyzja, która odsłania pęknięcie na szczytach władzy
Z ostatniej chwili. Jest decyzja Karola Nawrockiego ws. budżetu
Marta Cienkowska
Abonament RTV taki jaki znamy zniknie. Padła wyczekiwana data. Wiemy, co go zastąpi
Mateusz Morawiecki
Morawiecki nie gryzł się w język. Wskazał, co jego zdaniem jest przyczyną "dziury" w polskim budżecie
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić