W tych sektorach etat czeka od zaraz. Resort pracy potwierdza
Mimo że ogólna liczba zawodów deficytowych w Polsce systematycznie spada – z 29 w 2024 roku do 17 w prognozie na rok 2026, to rynek pracy nadal boryka się z punktowymi, lecz głębokimi lukami. Raport „Barometr zawodów 2026” wyraźnie wskazuje, że poprawa statystyk ogólnopolskich nie przekłada się na ulgę w trzech kluczowych sektorach: medyczno-opiekuńczym, transportowo-logistycznym oraz budowlanym. Choć Polska na tle Unii Europejskiej może pochwalić się jednym z niższych wskaźników wakatów, w tych konkretnych branżach niedobory mają charakter chroniczny i strukturalny, zagrażając stabilności usług publicznych i gospodarki. O ich przyczyny i skutki zapytaliśmy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Mapa trwałych deficytów
Problemy kadrowe nie są nowym zjawiskiem, jednak ich koncentracja jest niepokojąca. W sektorze medycznym brakuje nie tylko lekarzy, ale przede wszystkim pielęgniarek, położnych, opiekunów i psychologów. Transport i logistyka cierpią natomiast na niedobór kierowców autobusów i ciężarówek oraz magazynierów. W budownictwo bezskutecznie poszukiwani sią monterzy instalacji oraz operatorzy maszyn.
Najbardziej alarmujący jest fakt, że w przypadku pielęgniarek, położnych i kierowców zawodowych, deficyt utrzymuje się nieprzerwanie od 2016 roku. Oznacza to dekadę nieskutecznego zasypywania luki pokoleniowej, co przy rosnącym zapotrzebowaniu na usługi transportowe i opiekuńcze tworzy niebezpieczną dysproporcję między popytem a podażą pracy.
Cena, której nie rekompensuje pensja
Eksperci podkreślają, że w tych sektorach barierą nie są już tylko finanse, ale specyfika samej pracy. Specjaliści z Wydziału Prasowego i Wsparcia Rzecznika w Biurze Ministra Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, tak tłumaczą brak zainteresowania w tych sektorach.
- Przyczyn braku chętnych do pracy w zawodach/sektorach - budownictwo, transport i medycyna, należy upatrywać w tym, że jest to praca obciążająca fizycznie i psychicznie, wyczerpująca, wymagająca, związana z pracą zmianową, często poza domem, izolacji od rodziny, utrudnionym balansem między życiem osobistym a pracą, co sprawia, że nie jest ona atrakcyjna nawet przy adekwatnym wynagrodzeniu. Poza tym niektóre zawody w ramach sektorów wymagają wysokich kwalifikacji lub specyficznych predyspozycji – powiedzieli w rozmowie z Gońcem.
Nawet atrakcyjna płaca przestaje być wystarczającą motywacją wobec trudów codziennej pracy. Dodatkowym wyzwaniem są wysokie bariery wejścia – konieczność posiadania specjalistycznych kwalifikacji i predyspozycji, co skutecznie zniechęca młodych kandydatów.
Strategie ratunkowe resortu
Strategia rządu opiera się na kilku filarach: aktywizacji osób biernych zawodowo, zachęcaniu seniorów do wydłużania aktywności zawodowej oraz intensywnym wsparciu kształcenia ustawicznego. Środki z Funduszu Pracy mają finansować szkolenia i przekwalifikowania, by lepiej dopasować kompetencje Polaków do potrzeb rynku.