Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Morawiecki nie gryzł się w język. Wskazał, co jego zdaniem jest przyczyną "dziury" w polskim budżecie
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 15.01.2026 06:00

Morawiecki nie gryzł się w język. Wskazał, co jego zdaniem jest przyczyną "dziury" w polskim budżecie

Morawiecki nie gryzł się w język. Wskazał, co jego zdaniem jest przyczyną "dziury" w polskim budżecie
Mateusz Morawiecki, fot. Anita Walczewska/East News, Mateusz Morawiecki/X

Polska stoi przed wyzwaniami, które dla wielu mogą wydawać się odległe, dopóki nie dotkną ich osobiście. Coraz częściej mówi się o „dziurze” w budżecie, ale co to naprawdę oznacza dla obywateli i przedsiębiorstw? Mateusz Morawiecki postanowił wprost poruszyć te kwestie w swoim najnowszym wpisie na portalu X.

  • Kryzys w budżecie Polski – Morawiecki ostrzega
  • Dochody podatkowe rosną, ale wydatki przewyższają wpływy
  • Tysiące pracowników tracą pracę przez brak zamówień
  • Skutki dziury budżetowej dla polskich rodzin i gospodarki

Kryzys w budżecie Polski – Morawiecki ostrzega

Mateusz Morawiecki zwraca uwagę, że problem z finansami państwa nie jest wyłącznie teoretyczny. 

– Budżetowa poduszka bezpieczeństwa Polaków właśnie pęka. Narastająca dziura w finansach państwa to nie tylko abstrakcyjne wykresy. To realny brak środków, które pozwalały nam błyskawicznie reagować na problemy społeczne i wspierać polskie rodziny w kryzysach. Dzisiejsza bierność rządu ma swoją wysoką cenę, którą płacą konkretni pracownicy – napisał Morawiecki na swoim profilu. 

Wpis ten wyraźnie wskazuje, że dla rządu obecna sytuacja oznacza ograniczoną możliwość podejmowania natychmiastowych działań wsparcia dla obywateli.

Eksperci z „Pulsu Biznesu” i Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują, że dochody z podatków i składek w Polsce wyniosły 37,6% PKB. To plasuje nasz kraj w środku zestawienia państw Unii Europejskiej, poniżej unijnej średniej wynoszącej 40,4% PKB. Morawiecki podkreśla, że brak kontynuacji działań uszczelniających system podatkowy, które były prowadzone przez jego rząd, znacząco ogranicza możliwości prowadzenia ambitnej polityki rozwojowej.

Morawiecki nie gryzł się w język. Wskazał, co jego zdaniem jest przyczyną "dziury" w polskim budżecie
Mateusz Morawiecki, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Dochody podatkowe rosną, ale wydatki przewyższają wpływy

Morawiecki zwraca uwagę, że zwiększenie wpływów z podatków nie musi oznaczać podnoszenia stawek. 

– Warto tu podkreślić, że wzrost dochodów z podatków i składek nie musi wynikać z podwyższania stawek podatkowych. Zauważmy, że mimo korzystnych zmian dla podatników w podatku VAT jego relacja do PKB za czasów rządów PiS rosła. Podobne zjawisko obserwowaliśmy w podatku CIT – podkreślił Morawiecki na portalu X. 

Jednocześnie wskazuje, że wydatki sektora finansów publicznych przekraczają dochody o 7 punktów procentowych, a w kolejnych latach różnica ta spadnie jedynie nieznacznie, do około 6 punktów procentowych w relacji do PKB.

Tysiące pracowników tracą pracę przez brak zamówień

W dalszej części wpisu Mateusz Morawiecki przywołuje przypadek fabryki w Tychach, gdzie od marca zniknęła trzecia zmiana. 

– 742 osoby tracą pracę i muszą szukać nowego zatrudnienia – wskazał, podkreślając, że problem wynika z braku zamówień, a nie z samej kondycji pracowników.

Dodatkowo premier krytykuje oficjalne komunikaty rządowe i działania ministra Domańskiego. 

– Tymczasem min. Domański bombarduje nas serią “pozytywnych” danych makroekonomicznych. Jak to ma się do rzeczywistości? No tak jak rzekomo dobra sytuacja na rynku pracy do zwolnień grupowych oraz narzucana nam przez Tuska wizja tanizny do realnych cen w sklepach – zaznaczył Morawiecki. 

Wpis uzupełnił zdjęciem Donalda Tuska z podpisem: „On wolałby, abyś nie czytał tego wpisu...”, co dodatkowo podkreśla jego krytyczny ton wobec obecnej polityki.

Skutki dziury budżetowej dla polskich rodzin i gospodarki

Morawiecki zwraca uwagę, że brak skutecznej reakcji na rosnącą dziurę budżetową może znacząco utrudnić realizację kluczowych programów państwa, w tym tych wspierających polskie rodziny oraz rozwój gospodarczy. Polityk podkreśla, że problem nie jest jedynie abstrakcyjnym zagrożeniem w teorii – jego konsekwencje mogą odczuć zarówno konkretni pracownicy, jak i gospodarstwa domowe w całym kraju. Braki w budżecie przekładają się bowiem na ograniczenia w finansowaniu działań publicznych, co w dłuższej perspektywie może wpływać na stabilność ekonomiczną i dobrobyt obywateli.

W swoim ostatnim wpisie były premier stara się uwrażliwić opinię publiczną na skalę wyzwań finansowych, z którymi mierzy się państwo. Jednocześnie Morawiecki zwraca uwagę na znaczenie strategicznego planowania i konsekwentnego uszczelniania systemu podatkowego. Według niego tylko takie działania mogą zapewnić stabilność finansów publicznych i umożliwić kontynuację polityki wspierającej rozwój gospodarki, ochronę miejsc pracy oraz poprawę jakości życia rodzin.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"
Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"
pieniądze, armia
Nowy podatek na armię? Polacy wściekli – większość mówi "nie"
"Cash Hoarding": Dlaczego w Polsce przybywa gotówki poza systemem bankowym?
Polacy masowo wypłacają gotówkę z banków. Wiadomo, dlaczego tak się dzieje
europoseł Wawrykiewicz
„Chaos prawny nie był przypadkiem”. Europoseł Wawrykiewicz o tym, co zrobiono z państwem
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić