Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Hołownia nie wytrzymał po doniesieniach o swojej chorobie. „Postąpiłeś podle”
Jakub Sumera
Jakub Sumera 23.02.2026 15:49

Hołownia nie wytrzymał po doniesieniach o swojej chorobie. „Postąpiłeś podle”

 Hołownia nie wytrzymał po doniesieniach o swojej chorobie. „Postąpiłeś podle”
Fot. Anita Walczewska/East News

W Światowy Dzień Walki z Depresją na łamach „Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł autorstwa Jacka Nizinkiewicza. Dziennikarz zasugerował w nim, że Szymon Hołownia zmaga się z chorobą duszy, czym można tłumaczyć jego zmniejszą aktywność w ostatnim czasie. W sieci zawrzało, a do publikacji odniósł się sam zainteresowany. „Jacku, postąpiłeś podle”. Reakcję byłego marszałka Sejmu widziała cała Polska.

  • Artykuł o rzekomej chorobie Szymona Hołowni. Były Marszałek Sejmu zmaga się z depresją?
  • Szymon Hołownia zareagował na artykuł. „Choroba to nie towar”
  • Autor tekstu odpowiada na zarzuty wicemarszałka

Artykuł o rzekomej chorobie Szymona Hołowni. Były Marszałek Sejmu zmaga się z depresją?

W artykule opublikowanym na łamach „Rzeczpospolitej” z okazji Dnia Walki z Depresją Jacek Nizinkiewicz przekonuje, że Szymon Hołownia po porażce w wyborach prezydenckich zmaga się z depresją. Jak twierdzi autor, polityk miał mówić o swoim stanie psychicznym w gronie najbliższych – rodziny, przyjaciół oraz współpracowników. Według tych informacji Hołownia zdecydował się podjąć leczenie i ograniczyć aktywność publiczną, aby skupić się na powrocie do równowagi.

W tekście pada sugestia, że trudności zdrowotne mogą tłumaczyć część jego ostatnich decyzji oraz zmienność stanowisk czy reakcji. 

- Możliwe też, że stąd niektóre wybory, decyzje, zmienność, reakcje, opinie - czytamy w artykule. 

Autor podkreśla przy tym, że wyborcy mają prawo wiedzieć o stanie zdrowia osób pełniących funkcje publiczne, zwłaszcza gdy może to wpływać na ich działania polityczne. Jednocześnie zaznacza, że otwarte mówienie o depresji przez osoby znane i wpływowe może przyczynić się do przełamywania społecznego tabu wokół chorób psychicznych oraz zachęcić innych do szukania profesjonalnej pomocy.

 Hołownia nie wytrzymał po doniesieniach o swojej chorobie. „Postąpiłeś podle”
Szymon Hołownia, fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Szymon Hołownia zareagował na artykuł. „Choroba to nie towar”

Szymon Hołownia odniósł się do publikacji w obszernym wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych. Podkreślił w nim, że „wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory”, zaznaczając tym samym prawo do prywatności w kwestiach dotyczących zdrowia. Artykuł opublikowany w „Rzeczpospolitej” określił mocnymi słowami jako „nowotwór dziennikarstwa”.

Zwracając się bezpośrednio do autora tekstu, Hołownia napisał: 

- Jacku, postąpiłeś podle. Oby wszyscy ci, którzy w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją odważają się wyjść z kręgu cierpienia i szukają swojej nadziei, NIGDY dla NIKOGO nie stali się przedmiotem politycznej gry, towarem, przypadkiem do kazania, tekstu czy ploteczek.

 W innym fragmencie dodał również: 

- Choroba to nie towar, choremu się towarzyszy, nie plotkuje o nim.

Były marszałek Sejmu stanowczo zaprzeczył też doniesieniom, jakoby chorował na depresję. 

- Zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły - napisał, sugerując, że przechodzi leczenie, jednak w innej sprawie zdrowotnej. 

Na zakończenie zwrócił się do dziennikarza z apelem o większą empatię.

- Chcę wierzyć, że zamiast zdzierać ze mnie bandaże i pokazywać je tłumom, będziesz odtąd raczej tymi samymi rękami trzymał za mnie kciuki.

 

Autor tekstu odpowiada na zarzuty wicemarszałka

Jacek Nizinkiewicz odniósł się do oświadczenia Szymon Hołownia dotyczącego jego artykułu. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem „Onetu” podkreślił, że publikacja nie była wymierzona przeciwko Hołowni. 

- To nie jest artykuł przeciwko Szymonowi Hołowni, a kto śledzi moją pracę, ten wie, że jego pojawienie się w polityce uważam za wartość dla niej dodaną – zaznaczył.

Nizinkiewicz zwrócił uwagę, że w tekście poświęcił Hołowni jedynie „trzy zdania”. Jak wyjaśnił, były one jednym z przykładów osób funkcjonujących w życiu publicznym mimo zmagania się z depresją, a głównym tematem artykułu był problem obecności chorób psychicznych w polityce, a nie sytuacja konkretnego polityka.

Dziennikarz dodał również, że - jego zdaniem - wiedza o depresji, z którą ma zmagać się Hołownia, jest „powszechna w środowisku politycznym”.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji