Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dr Anna Materska-Sosnowska o prezydenturze Nawrockiego. „To nie jest dobry czas dla Polski”
Wojciech Mulik
Wojciech Mulik 29.06.2026 09:02

Dr Anna Materska-Sosnowska o prezydenturze Nawrockiego. „To nie jest dobry czas dla Polski”

Dr Anna Materska-Sosnowska o prezydenturze Nawrockiego. „To nie jest dobry czas dla Polski”
fot. Goniec

Karol Nawrocki jest prezydentem od niemal roku, ale — zdaniem dr Anny Materskiej-Sosnowskiej — trudno mówić o prezydenturze, która wzmacnia państwo i buduje wspólnotę. Politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji im. Stefana Batorego w „Rozmowie Gońca” ostro oceniła działania głowy państwa: od wet, przez relacje z USA, po konflikt wokół Ukrainy i Wołynia.

„To nie jest dobry czas dla Polski”

Dr Anna Materska-Sosnowska, pytana o bilans pierwszego niemal roku prezydentury Karola Nawrockiego, nie próbowała łagodzić diagnozy.

— To nie jest dobry czas dla Polski, dlatego że nie widzę żadnych takich spektakularnych, nawet niespektakularnych działań dla dobra Rzeczypospolitej jako wspólnoty — stwierdziła w „Rozmowie Gońca”.

W jej ocenie problem nie sprowadza się wyłącznie do ostrego sporu Pałacu Prezydenckiego z rządem Donalda Tuska. Chodzi o coś więcej: o sposób sprawowania urzędu w momencie, gdy Polska potrzebuje stabilności, przewidywalności i możliwie spójnej polityki bezpieczeństwa.

Za wschodnią granicą trwa wojna, relacje transatlantyckie stały się mniej przewidywalne, a w kraju narasta napięcie wokół sądów, rozliczeń i relacji polsko-ukraińskich. W takiej sytuacji — przekonywała Materska-Sosnowska — prezydent powinien być jednym z gwarantów instytucjonalnej równowagi.

Jej zdaniem Karol Nawrocki tej roli nie spełnia.

— Raczej prezydent, który dzieli, niż który łączy — oceniła.

 

Weta jako polityczna broń

Jednym z głównych zarzutów ekspertki jest skala prezydenckich wet. Według Materskiej-Sosnowskiej nie chodzi już o pojedyncze różnice między Pałacem Prezydenckim a rządem, lecz o świadomą strategię politycznego osłabiania gabinetu Donalda Tuska.

— Skala jego wet jest większa i liczba wet jest większa niż pozostałych prezydentów w analogicznym, a dla niektórych nawet w pełnej kadencji — mówiła.

Politolożka przypomniała, że Nawrocki sam zapowiadał, iż jego celem będzie osłabianie rządu. Jak podkreśliła, z punktu widzenia interesu politycznego prezydenta i jego zaplecza można to zrozumieć. Pytanie brzmi jednak, czy taka strategia służy państwu.

— To, co zapowiedział, że jego celem jest osłabienie rządów Donalda Tuska, rozumiem ze względów politycznych dla Karola Nawrockiego. Natomiast należałoby zadać sobie pytanie, czy jest to korzystne i dobre dla nas wszystkich — podkreśliła.

W ocenie Materskiej-Sosnowskiej podobny mechanizm widać w sporze o wymiar sprawiedliwości. Zamiast próby stabilizowania sytuacji po latach konfliktu wokół sądów, prezydent ma — jej zdaniem — dolewać oliwy do ognia.

— Kolejny mankament, jaki widzę, to jest w żaden sposób nieustabilizowanie sytuacji chociażby w sądownictwie, tylko wręcz zaognianie — mówiła.

USA, Trump i polityka „moje zabawki”

W rozmowie pojawił się także temat polityki zagranicznej, zwłaszcza relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu.

Materska-Sosnowska podkreślała, że USA pozostają dla Polski najważniejszym sojusznikiem. Zaznaczała jednak, że obecna sytuacja międzynarodowa wymaga większej ostrożności niż w czasach administracji Joe Bidena. Polska — jak mówiła — powinna grać „na co najmniej dwóch fortepianach”: utrzymywać silne relacje z Waszyngtonem, ale równocześnie wzmacniać zakotwiczenie w Europie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji