Witold Zembaczyński o sporze z Ukrainą. "Błędy Zełeńskiego i Nawrockiego"
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała polityczną burzę. Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński w rozmowie z „Gońcem” ocenił, że działania głowy państwa prowadzą do eskalacji konfliktu z Ukrainą i mogą uderzyć w polskie interesy gospodarcze.
„Nawrocki gra na konflikt”
Jednym z głównych tematów rozmowy była decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu najwyższego polskiego odznaczenia prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Witold Zembaczyński stwierdził, że ruch prezydenta jest elementem eskalacji.
– Obaj prezydenci grają tutaj na eskalację – mówił poseł KO.
Jego zdaniem decyzja Nawrockiego może zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim oraz przyszłym interesom gospodarczym Polski.
– Nawrocki działa wprost na szkodę interesu przedsiębiorczej tkanki Polaków, całej plejady firm z Unii Europejskiej, które mogłyby uczestniczyć w odbudowie Ukrainy – ocenił.
Jednocześnie poseł przyznał, że decyzja strony ukraińskiej dotycząca upamiętnienia formacji związanej z UPA była błędem.
– To był fatalny błąd prezydenta ukraińskiego – powiedział.
Zembaczyński o odpowiedzi Ukrainy
Wołodymyr Zełenski odpowiedział na decyzję polskiego prezydenta, odsyłając Order Orła Białego. Zdaniem Zembaczyńskiego był to kolejny element konfliktu.
– To jest wet za wet. Z wielką szkodą dla tego poziomu odbudowy relacji polsko-ukraińskiej, który osiągnęliśmy w 2022 roku – mówił.
Poseł KO podkreślał, że Polska po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie zyskała na arenie międzynarodowej opinię państwa solidarnego.
– Nie ma co grać tutaj na eskalację – przekonywał.
„Prawda historyczna tak, ale trzeba budować przyszłość”
W rozmowie pojawił się także temat pamięci historycznej i zbrodni wołyńskiej. Zembaczyński podkreślił, że Polska powinna domagać się prawdy, ale jednocześnie prowadzić skuteczną politykę.
– Jestem zawsze po stronie prawdy historycznej i pamięci ofiar naszego narodu. Ale teraz jesteśmy odpowiedzialni za budowę przyszłości – powiedział.
Według polityka działania obu prezydentów prowadzą do zaostrzenia emocji.
– Eksploatuje się tylko rany przeszłości – ocenił, odnosząc się do działań Karola Nawrockiego.