„Dlaczego nie powiedzieliście mi o Pearl Harbor?”. Kontrowersyjne słowa Trumpa podczas wizyty premier Japonii
Podczas wizyty nowej premier Japonii w Waszyngtonie doszło do nieoczekiwanej wymiany zdań, którą zarejestrowały kamery. Jak podaje agencja Reuters, dyskusja o amerykańskim ataku na Iran zbiegła na temat historycznego "elementu zaskoczenia". Słowa prezydenta USA wywołały widoczną konsternację dyplomatów.
- Pytanie o zaskoczenie i Pearl Harbor
- Konsternacja japońskiej delegacji
- Kontekst wizyty i kryzys w Iranie
- Media i internauci komentują słowa Trumpa
Pytanie o zaskoczenie i Pearl Harbor
Odpowiadając na pytania dziennikarzy o brak wcześniejszego poinformowania sojuszników o amerykańskim ataku na Iran z 28 lutego 2026 r., Donald Trump uzasadnił to koniecznością zachowania tajemnicy. Według relacji wideo opublikowanej m.in. na platformie X, prezydent USA zwrócił się bezpośrednio do premier Sanae Takaichi.
„Weszliśmy bardzo mocno i nikomu o tym nie powiedzieliśmy, ponieważ zależało nam na zaskoczeniu” – oświadczył Trump.
Następnie niespodziewanie nawiązał do ataku z 1941 r., pytając:
„Kto zna się lepiej na zaskoczeniu niż Japonia? (...) Dlaczego nie powiedzieliście mi o Pearl Harbor?”.
Takie historyczne zestawienie w trakcie rozmów o bieżących operacjach wywołało poruszenie wśród zgromadzonych dziennikarzy.
Konsternacja japońskiej delegacji
Nagranie ze spotkania w Gabinecie Owalnym ukazuje wyraźne zaskoczenie japońskiej delegacji. Premier Takaichi, będąca pierwszą kobietą na czele japońskiego rządu, po usłyszeniu słów prezydenta wyraźnie się spięła i poprawiła na krześle. Mimo że w tle nagrania słychać śmiech części zgromadzonych, reakcja japońskiej przywódczyni pozostała chłodna i powściągliwa.

Zgodnie z analizą serwisu informacyjnego Reuters, takie wypowiedzi przywódcy USA w trakcie oficjalnej wizyty dyplomatycznej są niezwykle rzadkie. Eksperci ds. stosunków międzynarodowych wskazują, że nietypowy styl komunikacji Donalda Trumpa może wpłynąć na atmosferę dalszych dwustronnych negocjacji między Waszyngtonem a Tokio.
Kontekst wizyty i kryzys w Iranie
Głównym celem spotkania przywódców było omówienie konsekwencji niedawnych działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Japonia boryka się obecnie z poważnym kryzysem energetycznym, wywołanym przez blokadę szlaków handlowych w Cieśninie Ormuz.
Premier Takaichi przybyła do Stanów Zjednoczonych, aby negocjować warunki stabilizacji dostaw ropy naftowej, od których japońska gospodarka jest niemal całkowicie uzależniona.

Dziennikarze zwracają uwagę, że uwaga amerykańskiego prezydenta o Pearl Harbor zdominowała przekaz medialny, odciągając uwagę od kluczowych rozmów gospodarczych. Waszyngton próbował w ten sposób uzasadnić, dlaczego decyzja o uderzeniu zapadła bez konsultacji z azjatyckim sojusznikiem.
Kontrowersje wokół Pearl Harbor a pacyfistyczna polityka Japonii
Wypowiedź prezydenta USA wzbudziła kontrowersje, uderzając w japońską wrażliwość związaną z II wojną światową. Analitycy z waszyngtońskich think tanków zwracają uwagę, że przywoływanie zbrojnego konfliktu między sojusznikami podczas oficjalnego spotkania narusza protokół dyplomatyczny.
Po 1945 roku Japonia przyjęła pacyfistyczną konstytucję, w której oficjalnie wyrzeka się prawa do prowadzenia wojny. Jak podkreśla Reuters, polityka zagraniczna Tokio opiera się dziś na budowaniu wizerunku państwa pokojowego oraz na ścisłym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
Eksperci wskazują, że zestawienie przez Donalda Trumpa amerykańskiej operacji wojskowej z atakiem z 1941 roku stoi w sprzeczności z japońską racją stanu. Rząd w Tokio konsekwentnie dystansuje się od imperialnej przeszłości, unikając w oficjalnych kontaktach odwołań do wojennych traum.
Do momentu publikacji tego artykułu rząd w Tokio ani japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wydały oficjalnego oświadczenia w sprawie tego incydentu dyplomatycznego.