Czy Rzeszów pójdzie śladem Krakowa? Zapowiedź radykalnego kroku w samorządzie
W jednym z kluczowych miast Polski może dojść do przedterminowego głosowania nad odwołaniem władz wykonawczych. Lokalni samorządowcy zapowiedzieli podjęcie zdecydowanych kroków prawnych, powołując się na niedawne, głośne rozstrzygnięcie referendalne w Krakowie. O szczegółach inicjatywy poinformowały media regionalne oraz sami zainteresowani w mediach społecznościowych.
Zarzuty wobec prezydenta Rzeszowa i wymogi formalne
Lider miejskiego ruchu „Razem dla Rzeszowa” Jacek Strojny ogłosił na Facebooku zamiar złożenia wniosku o referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka. Radny ostro skrytykował obecną politykę magistratu.
„Drodzy Mieszkańcy Rzeszowa. Informuję, że w związku z pogarszającym się stanem finansów Miasta, bezprecedensową próbą przepchnięcia zamiany po zaniżonej wartości działek miejskich, utajnieniem planu ogólnego, licznymi kontrowersjami wokół kluczowych inwestycji miejskich oraz wieloma innymi grzechami wobec Miasta i jego Mieszkańców nadszedł czas na odwołanie najgorszego po 1990 r. prezydenta” – napisał Strojny.
Do złożenia takiego wniosku potrzeba jednak siedmiu podpisów, podczas gdy jego ruch ma tylko czterech radnych. Samorządowiec zaapelował do innych członków rady:
„Wzywam wszystkich radnych, którym zależy na dobru naszego miasta o poparcie tego wniosku”.
Polityczna przeszłość i pozycja Konrada Fijołka
Konrad Fijołek zarządza Rzeszowem od 2021 roku, kiedy wygrał wybory przedterminowe po rezygnacji wieloletniego prezydenta Tadeusza Ferenca. Choć Fijołek pozostaje bezpartyjny, w tamtym głosowaniu poparła go szeroka koalicja partii parlamentarnych, w tym Platforma Obywatelska, PSL, Lewica oraz Polska 2050.
W wyborach samorządowych w 2024 roku samorządowiec obronił swoje stanowisko w drugiej turze, wygrywając z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości Waldemarem Szumnym. Jacek Strojny uważa jednak, że nadszedł czas na zmiany i apeluje do mieszkańców:
„Odzyskajmy wspólnie nasze miasto dla jego mieszkańców, dla was. Czas skończyć z chaosem i arogancją, czas na... normalność”.
Jeśli radny zbierze brakujące podpisy, o losie prezydenta ponownie zdecydują wyborcy.
Krakowski precedens i konsekwencje dla samorządu
Bezpośrednią przyczyną przyspieszenia działań w Rzeszowie było niedzielne referendum w Krakowie, gdzie mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Frekwencja wyniosła tam 29,99% przy wymaganym progu 26,98%, co przesądziło o ważności głosowania. Za odwołaniem opowiedziało się ponad 171 tysięcy osób.
Miszalski podziękował mieszkańcom w mediach społecznościowych, pisząc:
„Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem”.
Zgodnie z prawem, po ogłoszeniu oficjalnego protokołu komisarza wyborczego premier wyznaczy osobę pełniącą obowiązki prezydenta Krakowa do czasu przedterminowych wyborów.