Tragiczne wydarzenia w Podkarpaciu wstrząsnęły opinią publiczną. Dwójka nastolatków zaginęła w okolicznościach, które od razu wzbudziły niepokój rodziny i służb. Sprawa przyciągnęła uwagę nie tylko lokalnych mediów, ale także polityków, którzy za pośrednictwem mediów społecznościowych komentowali trend internetowy mogący mieć związek z zaginięciem.
Maja i Wiktor zostali odnalezieni w Rzeszowie. Tragiczną informację przekazała tamtejsza komenda policji. Chociaż sprawa jest na bardzo wczesnym etapie, pojawiły się pierwsze informacje dotyczące zdarzenia.
Samolot lecący ze Sztokholmu wylądował awaryjnie na lotnisku w Jasionce (Rzeszów), gdyż loty na lotnisku w Krakowie-Balicach zostały tymczasowo wstrzymane z powodów bezpieczeństwa. Część pasażerów skierowano z powrotem do Krakowa, a resztę przewieziono transportem zastępczym.
28-latek zgłosił się do izby przyjęć szpitala MSWiA w Rzeszowie. Młody mężczyzna skarżył się na bóle w klatce piersiowej. Lekarze przebadali go, a następnie mieli go wypisać. 28-latek opuścił szpital i udał się na pobliski przystanek. Wtedy stracił przytomność i zmarł. Prokuratura rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.
Młody kierowca wyprzedzał, chwile później nie żył. W miejscowości Kamień (woj. podkarpackie) doszło do strasznego wypadku. Auto dachowało, zatrzymało się dopiero na pobliskiej posesji. Podróżowała nim także piętnastoletnia dziewczyna. Trafiła do szpitala, jej stan jest stabilny.
Matka piątki dzieci zniknęła bez śladu. Policja w Rzeszowie szuka Agnieszki Markowskiej, która 28 listopada wyszła z domu do pobliskiego sklepu, ale do domu nie wróciła do tej pory. W chwili zaginięcia najmłodsze dziecko miało zaledwie dwa tygodnie. - Jesteśmy załamani - powiedzieli rodzice 32-latki.
Dramatyczne sceny w Rzeszowie (woj. podkarpackie). Do jednego ze szpitali na oddział intensywnej terapii trafiła 12-letnia dziewczynka z ranami ciętymi w okolicach szyi i głowy. Dziecko zostało zaatakowane przez nieznanego sprawcę, gdy szło do sklepu. Policja szuka napastnika, prokuratura natomiast wszczęła śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa.
W internecie pojawiła się wiadomość, którą pracownice CM "Medyk" w Rzeszowie otrzymały od swojego szefa, który zaproponował kobietom… zlecenie w postaci kelnerowania. Jednak to sugestia, która padła pod koniec wiadomości, jest najbardziej szokująca.
Do tragicznego wypadku drogowego doszło na autostradzie A4 w Rudnej Małej pomiędzy węzłami Rzeszów Zachód a Rzeszów Północ na trasie w kierunku Przemyśla (woj. podkarpackie). Bus przewożący osoby z niepełnosprawnościami zderzył się tam z samochodem osobowym. Bilans tego zdarzenia jest tragiczny.
Liczba zakażeń legionellą rośnie. Dyrektor podkarpackiego sanepidu właśnie przekazał informacje dotyczące przebadanych pod kątem obecności bakterii próbek wody.
Powiększa się bilans ofiar zakażenia legionellą, w Rzeszowie zmarła kolejna osoba. Lokalni reporterzy donoszą, iż mimo zagrożenia mieszkańcy nie są odpowiednio informowani o niebezpieczeństwie i działaniach władz.
Wzrasta liczba przypadków zakażenia bakterią legionella. Już dwa przypadki pochodzą spoza Podkarpacia. Ekspertka wyjaśniała na antenie TVN24, że można mówić, iż mamy już do czynienia z epidemią.
Rzeszów. Jedna osoba nie żyje, a u 51 osób potwierdzono zakażenie bakterią, która wywołuje tzw. chorobę legionistów. Władze stolicy Podkarpacia podjęły już kroki, które mają ograniczyć możliwość dalszego zakażania się legionellozą. Osoby zmagające się z bakterią łączy ważna rzecz.
Sanepid podjął dochodzenie epidemiologiczne w sprawie wykrycia bakterii Legionella pneumophila w Rzeszowie. Informacje budzą niepokój, ponieważ 15 osób zostało hospitalizowanych.
Dziś w nocy tuż przed granicą w Medyce na Podkarpaciu doszło do bardzo niebezpiecznego wypadku z udziałem busa pełnego pasażerów. Wszyscy zostali ranni. Pogotowie zabrało do szpitala aż dziewięć osób.
Lider PO nawiązał do tragedii, która rozegrała się w Rzeszowie. Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym ratownik instruuje jak zachować się w sytuacji, w której mamy do czynienia z zadławieniem się przez niemowlaka.
Rzeszów (woj. podkarpackie). Tamtejsza prokuratura wszczęła dochodzenie ws. znęcania się rodziców nad swoim zaledwie trzymiesięcznym synkiem. Jak informuje PAP, oboje są w rękach policji i usłyszeli już zarzuty w związku z bulwersującą sprawą.
W minioną sobotę (8.04) z Wisłoka wyłowiono zwłoki. Ze wstępnej identyfikacji wynika, że to nastolatek, który 14 marca wskoczył do wody w Rzeszowie, uciekając przed funkcjonariuszami policji, którzy chcieli go wylegitymować. Młodego mężczyznę porwał nurt rzeki, a mundurowym nie udało się go uratować.
Niemal 100 osób w trybie pilnym ewakuowanych zostało ze szkoły w Rzeszowie. Pod budynek Zespołu Szkół Społecznych przyjechały zastępy służb. Strażacy wiedzieli, że bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli jest kluczowe.
Robotnicy pracujący nad remontem związanym z przebudową Dworca PKP w Rzeszowie dokonali niebywałego odkrycia. W sali dawnej restauracji natrafili na dekoracje ścienną z lat 60. XX wieku. Mozaika stanowi najcenniejszy zachowany w całości element dekoracyjny wnętrza dworca pochodzący z okresu modernizmu.
Rzeszów. W niedzielę wieczorem przypadkowi przechodnie odkryli zwłoki 25-letniego mężczyzny. W rozmowie z Goniec.pl rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prok. Krzysztof Ciechanowski mówi o dwóch możliwych scenariuszach tragicznych wydarzeń. Trwają intensywne czynności śledcze.
Podczas prac związanych z wymianą windy w jednej z rzeszowskich przychodni, dźwig runął w dół wraz z dwoma robotnikami. Kabina znajdowała się na drugim piętrze, a mężczyźni z obrażeniami ciała zostali przetransportowani do szpitala.
Na makabryczne obrazek natknęli się policjanci, którzy zostali wezwani do jednego z pokoi hotelowych w Rzeszowie. Po dostaniu się do pomieszczenia natrafiono na ciało w zaawansowanym stanie rozkładu. Smród unoszący się w korytarzu tłumaczono gościom martwym zwierzęciem w wentylacji. Na miejscu pojawiły się jednak odpowiednie służby.