Czarzasty zabrał głos ws. małżeństw jednopłciowych. "Każda rodzina musi być chroniona przez państwo"
Włodzimierz Czarzasty opublikował w serwisie X jednoznaczny wpis dotyczący głośnej sprawy, który szybko spotkał się z ogromną reakcją internautów. Lider Nowej Lewicy jasno przedstawił swoje stanowisko, a jego deklaracja wywołała szeroką dyskusję. Jak donoszą media, w koalicji rządzącej nie wszyscy mają być zgodni w tej kwestii.
- Czarzasty nie owijał w bawełnę. Wydał jasne stanowisko
- Jedna ceremonia uruchomiła lawinę. Zapadł głośny wyrok
- Napięcie w koalicji po decyzji sądu? Rząd bada skutki wyroku
Czarzasty nie owijał w bawełnę. Wydał jasne stanowisko
Włodzimierz Czarzasty odniósł się do kwestii uznawania w Polsce małżeństw jednopłciowych zawartych poza granicami kraju. Lider Nowej Lewicy opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym jasno zadeklarował kierunek działań samorządów związanych z jego ugrupowaniem.
We wszystkich miastach, w których rządzi Lewica, będziemy wykonywać wyroki europejskich i polskich sądów w sprawie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Każda rodzina musi być chroniona przez państwo – napisał polityk na portalu X
Wypowiedź marszałka Sejmu szybko stała się jednym z najgłośniejszych tematów politycznych dnia. To dlatego, że sprawa dotyczy jednego z najbardziej spornych tematów światopoglądowych w Polsce. Lewica od dawna opowiada się za rozszerzeniem praw par jednopłciowych, w tym za wprowadzeniem związków partnerskich i pełnym uznaniem ich statusu prawnego. Słowa Czarzastego pokazują, że ugrupowanie zamierza wykorzystywać także istniejące orzeczenia sądów do wprowadzania zmian w praktyce administracyjnej.
Deklaracja ma również wymiar polityczny. Lewica chce pokazać swoim wyborcom, że jest konsekwentna w sprawach równościowych i gotowa do konkretnych działań. Jednocześnie temat ten może budzić opór wśród bardziej konserwatywnych środowisk oraz części klasy politycznej, co było widoczne niemal natychmiast po publikacji wpisu.
Jedna ceremonia uruchomiła lawinę. Zapadł głośny wyrok
Jak podało RMF24, wypowiedź Czarzastego była reakcją na ważne orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca 2026 roku. Sąd uchylił wcześniejsze decyzje odmawiające wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Sprawa dotyczyła dwóch obywateli Polski, którzy pobrali się w 2018 roku w Berlinie. NSA zobowiązał kierownika warszawskiego urzędu stanu cywilnego do dokonania wpisu.
To rozstrzygnięcie zostało uznane za przełomowe, ponieważ może mieć znaczenie dla kolejnych podobnych przypadków. Dotąd polskie urzędy odmawiały transkrypcji takich aktów, powołując się na obowiązujące przepisy i konstytucyjną definicję małżeństwa. Wyrok NSA pokazał jednak, że sądy coraz częściej rozpatrują sprawy w szerszym kontekście praw obywatelskich oraz ochrony życia rodzinnego.
Dla wielu par jednopłciowych nie chodzi wyłącznie o symbolikę, ale o praktyczne kwestie codziennego życia. Uznanie aktu małżeństwa może mieć znaczenie przy sprawach spadkowych, urzędowych, meldunkowych czy związanych z dokumentami. Dlatego orzeczenie NSA zostało odebrane jako sygnał możliwych zmian w polskiej praktyce prawnej, nawet jeśli nie oznacza automatycznej zmiany ustaw.
Napięcie w koalicji po decyzji sądu? Rząd bada skutki wyroku
Jak ustaliło OKO.press, cytowane także przez WP w rządzie trwają analizy dotyczące skutków wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. transkrypcji zagranicznych małżeństw jednopłciowych. Według serwisu MSWiA oraz Kancelaria Prezesa Rady Ministrów mają skłaniać się ku interpretacji, zgodnie z którą orzeczenie dotyczy wyłącznie indywidualnej sprawy pary dwóch Polaków, którzy zawarli ślub w Niemczech. Oznaczałoby to ograniczenie znaczenia wyroku tylko do jednego przypadku.
MSWiA, cytowane przez portal, podkreśliło jednak, że warszawski urząd stanu cywilnego ma obowiązek wykonać orzeczenie NSA w ciągu 30 dni. Resort zaznaczył również, że nawet ewentualne trudności techniczne nie zwalniają organu z realizacji decyzji sądu.
Innego zdania są prawnicy. Adwokatka Anna Mazurczak oceniła w rozmowie z OKO.press, że znaczenie wyroku jest szersze i powinno obejmować wszystkie pary jednopłciowe, które zawarły małżeństwo w innym kraju Unii Europejskiej i chcą potwierdzić swoje prawa w Polsce. To pokazuje, że wokół sprawy narasta nie tylko spór polityczny, ale również prawny.