Chciał oddać butelki, gdy przyszedł do sklepu aż go zatkało. Zdumiewające sceny
Polska uruchomiła system kaucyjny 1 października 2025 roku jako jeden z największych projektów środowiskowych ostatnich lat. Kilka miesięcy później konsumenci zderzają się z rzeczywistością: automaty odrzucają prawidłowe butelki, zapychają się od środka i stoją nieczynne. Do tego przy maszynach tworzą się kolejki – nie tyle zwykłych klientów, ile osób przychodzących z całymi workami opakowań. Co dokładnie nie działa i jakie prawa ma konsument?
- Od października 2025 r. do systemu kaucyjnego trafiło ok. 530 mln opakowań, z czego zwrócono zaledwie 28 mln – czyli niespełna 5 proc
- Punkty zwrotu są blokowane przez tzw. hurtowników, którzy przynoszą po dwa-trzy worki butelek naraz, przez co obsługa jednej osoby zajmuje nawet 10 minut
- Butelkomat odrzuca opakowanie mimo spełniania wymogów – nieczytelny kod kreskowy, deformacja, niezaktualizowana baza EAN – a klient zostaje bez zwrotu i bez wyjaśnienia
Maszyna pika, butelka wraca
Butelkomat to precyzyjne urządzenie sortujące, które w ciągu kilku sekund analizuje materiał, kształt, wagę, rozmiar opakowania i – przede wszystkim – odczytuje etykietę z kodem kreskowym. To właśnie kod decyduje, czy dana butelka lub puszka jest objęta systemem kaucyjnym.
Wystarczy mikrozagięcie etykiety, odblask, wilgoć, zabrudzenie lub minimalne zgniecenie, by automat uznał opakowanie za niemożliwe do przetworzenia. Szczególnie frustrujące jest to, że maszyna odrzuca butelki, które wizualnie wydają się nieuszkodzone.
Poważnym problemem technicznym okazało się też niezsynchronizowanie baz danych. Lidl wyjaśnił na łamach Interii Biznes:
— Jeżeli produkt trafia do sprzedaży szybciej, niż dane o nim zostaną zsynchronizowane z butelkomatami lub wykorzystywane są stare numery EAN, wcześniej używane dla opakowań bez kaucji, butelkomat nie rozpoznaje opakowania lub identyfikuje je jako produkt bez kaucji. To oznacza, że klient kupuje napój z logo kaucji, a maszyna go nie przyjmuje.
Firma Tomra Collection Polska, jeden z głównych dostawców automatów, przyznaje, że wiele przerw w działaniu wynika z normalnych sytuacji operacyjnych – pełnych pojemników lub konieczności czyszczenia. Jednocześnie firma podkreśla, że od początku roku do jej recyklomatów trafiło ponad 36 mln opakowań. Przy takiej skali nawet drobne opóźnienia w opróżnianiu lub serwisie szybko kumulują się w realne przestoje.

Zbieracz z workiem blokuje kolejkę
Jednym z nowych problemów stały się osoby przynoszące do sklepów bardzo duże ilości opakowań naraz. Powoduje to zatory w punktach zwrotu i uniemożliwia oddanie butelek innym klientom. Zdarza się, że przyniesione opakowania są wyrzucane do koszy lub zostawiane pod sklepami.
Klient jednej z gdańskich Biedronek, cytowany przez portal Trojmiasto.pl, relacjonuje:
— Coraz częściej pod butelkomatami spotykam „hurtowników", którzy mają po dwa-trzy worki butelek i wrzucenie wszystkiego zajmuje im około 10 minut, przez co tworzy się kolejka.
Na inny aspekt zwraca uwagę firma RVM Systems: znaczącym problemem jest też niska świadomość części klientów. Do butelkomatów trafiają opakowania nieobjęte systemem kaucyjnym, a niekiedy zupełnie inne odpady, co prowadzi do blokad i przestojów maszyn.
W komentarzach w sieci pojawiają się propozycje, by automaty były instalowane nie w sklepach, a przy wiatach śmietnikowych. Przywoływane jest rozwiązanie norweskie – tam do maszyn można wrzucać jednocześnie całe worki butelek lub puszek, co znacznie przyspiesza cały proces.
Co może konsument, gdy maszyna stoi
Ministerstwo Klimatu i Środowiska precyzuje: w każdym sklepie powyżej 200 m², sprzedającym opakowania objęte systemem, można zwrócić dowolne opakowanie ze znakiem kaucji – niezależnie od tego, czy sklep ma dany produkt w ofercie i czy butelkomat akurat działa. Awaria maszyny nie zwalnia sklepu z obowiązku przyjęcia opakowania.
Piotr Mazurek, ekspert Konfederacji Lewiatan, potwierdza:
— Wielu operatorów rekomenduje takie działanie. Faktycznie na sklepach ciąży obowiązek informowania, w jaki sposób można tej zbiórki u nich dokonać. Jednocześnie przyznaje, że pewnie trzeba jeszcze trochę poczekać, żeby się wszystko prawidłowo ułożyło.
W praktyce jednak klienci napotykają na opór. Zwraca się uwagę, iż najczęściej zgłoszenia dotyczą tego, że automat jest nieczynny, a sprzedawca nie chce przyjmować opakowań zwrotnych.
Procedura dochodzenia praw jest wieloetapowa:
- klient informuje pracownika sklepu i żąda ręcznego przyjęcia opakowań,
- kaucja powinna zostać wypłacona w gotówce. Jeśli automat wydaje bon, klient ma prawo zażądać wypłaty pieniężnej,
- jeśli sklep odmawia mimo ustawowego obowiązku, klient może złożyć zawiadomienie do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (WIOŚ), który jako jedyny ma uprawnienia do nałożenia kary. Droga od zgłoszenia do reakcji nie jest krótka – WIIH jedynie przekazuje sygnały dalej.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ocenia obecne trudności jako — naturalny element początkowej fazy wdrażania tak dużego i złożonego systemu.
Wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska apelowała w materiale TVN24:
- Musimy mieć troszeczkę współodpowiedzialności, ale też cierpliwości dla pracowników – oni muszą się tego wszystkiego nauczyć. Dodała, że sklepy objęte systemem mają obowiązek przyjmować opakowania, a zbiórka manualna jest rozwiązaniem na czas awarii automatów.
Źródło: Goniec.pl