Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Auto zjechało z drogi i uderzyło w płot. Dziecko w ciężkim stanie, droga zablokowana
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 20.07.2026 20:36

Auto zjechało z drogi i uderzyło w płot. Dziecko w ciężkim stanie, droga zablokowana

Auto zjechało z drogi i uderzyło w płot. Dziecko w ciężkim stanie, droga zablokowana
Wypadek na Kaniówce w Białce Tatrzańskiej, fot. KP PSP Zakopane/Facebook

Groźny wypadek wydarzył się w poniedziałek, 20 lipca, w Białce Tatrzańskiej. Samochód nagle zjechał z drogi. Poważnie ranne zostało 10-letnie dziecko. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja przekazała pierwsze ustalenia i nadal wyjaśnia przyczyny zdarzenia.

Wypadek na Kaniówce w Białce Tatrzańskiej. Samochód zjechał do rowu

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 20 lipca, na ulicy Kaniówka w Białce Tatrzańskiej. Z informacji przekazanych przez zakopiańską policję wynika, że samochód osobowy niespodziewanie opuścił jezdnię.

Pojazd najpierw zjechał do przydrożnego rowu, a następnie uderzył w znajdujący się przy drodze płot. Policja nie podała dotąd, co sprawiło, że kierująca straciła panowanie nad samochodem lub zjechała z wyznaczonego toru jazdy.

Auto zjechało z drogi i uderzyło w płot. Dziecko w ciężkim stanie, droga zablokowana
Wypadek na Kaniówce w Białce Tatrzańskiej, fot. KP PSP Zakopane/Facebook

Przebieg zdarzenia potwierdził w rozmowie z „Faktem” asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji.

– Auto zjechało z drogi do rowu i uderzyło w płot – powiedział asp. sztab. Roman Wieczorek w rozmowie z „Faktem”.

Najpoważniej poszkodowane zostało 10-letnie dziecko podróżujące samochodem. Obrażenia były na tyle poważne, że do akcji ratunkowej skierowano załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Na miejscu wypadku lądował śmigłowiec LPR. Ratownicy zdecydowali o przetransportowaniu dziecka do szpitala w Krakowie, gdzie miało otrzymać dalszą pomoc medyczną.

Policja nie przekazała szczegółowych informacji dotyczących rodzaju obrażeń 10-latka. Wiadomo jedynie, że zostały one określone jako poważne.

Zobacz także: Teściowie Jowity Zielińskiej zabrali głos. “Nie było żadnego majątku”

Śmigłowiec LPR zabrał 10-letnie dziecko do szpitala w Krakowie

Działania ratunkowe skoncentrowały się przede wszystkim na pomocy rannemu dziecku. Stan poszkodowanego wymagał wykorzystania transportu lotniczego i przewiezienia go do krakowskiej placówki medycznej.

Rzecznik zakopiańskiej policji potwierdził, że konsekwencje wypadku dla 10-latka były poważne.

– Poważnych obrażeń doznało 10-letnie dziecko – powiedział asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji, w rozmowie z „Faktem”.

W przekazanych informacjach nie wskazano, ile osób łącznie podróżowało samochodem. Nie podano również, czy poza dzieckiem ktoś jeszcze wymagał pomocy medycznej lub został poszkodowany.

Policja poinformowała natomiast, że za kierownicą samochodu siedziała kobieta. Przeprowadzone po zdarzeniu badanie wykazało, że kierująca była trzeźwa.

Jest to jedna z informacji zabezpieczonych przez funkcjonariuszy podczas pierwszych czynności prowadzonych na miejscu. 

Auto zjechało z drogi i uderzyło w płot. Dziecko w ciężkim stanie, droga zablokowana
Wypadek na Kaniówce w Białce Tatrzańskiej, fot. KP PSP Zakopane/Facebook

Policjanci sprawdzają dokładny przebieg wypadku oraz wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do zdarzenia. Na obecnym etapie przyczyna utraty kontroli nad pojazdem pozostaje niewyjaśniona.

Funkcjonariusze ustalili jednocześnie, że do wypadku nie doprowadził kierowca innego samochodu. Według informacji przekazanej „Faktowi” w zdarzeniu nie uczestniczył drugi pojazd, który mógłby zmusić kierującą do wykonania gwałtownego manewru.

– Inny pojazd nie przyczynił się do tego wypadku – podkreślił asp. sztab. Roman Wieczorek w rozmowie z „Faktem”.

Ustalenie to zawęża zakres badanych okoliczności, ale nie przesądza o przyczynie zdarzenia. Policja nadal musi odtworzyć moment, w którym samochód opuścił jezdnię, oraz sprawdzić, co działo się bezpośrednio przed wypadkiem.

Czytaj też: Karol Nawrocki napisał do Anny Dymnej. Ujawniono treść listu

Policja bada przyczyny wypadku. Na ulicy Kaniówka wyznaczono objazdy

Po zakończeniu najpilniejszych działań ratunkowych na miejscu pozostali policjanci. Funkcjonariusze prowadzili czynności, które mają pomóc w dokładnym wyjaśnieniu przebiegu wypadku.

Policja ustala między innymi, w jaki sposób samochód poruszał się przed zjazdem z drogi. Sprawdzane są również okoliczności uderzenia pojazdu w płot oraz miejsce, w którym auto znalazło się w rowie.

Na razie służby nie wskazały przyczyny zdarzenia. Nie wiadomo, dlaczego pojazd nagle opuścił jezdnię i czy wpływ na to miały jakiekolwiek okoliczności związane z kierowaniem samochodem albo sytuacją na drodze.

Potwierdzono natomiast, że kierująca była trzeźwa oraz że do wypadku nie przyczynił się żaden inny pojazd. Są to dotychczas najważniejsze ustalenia dotyczące okoliczności zdarzenia.

Prowadzone czynności wpłynęły również na organizację ruchu w rejonie ulicy Kaniówka. Policjanci wyznaczyli objazdy, aby ograniczyć tworzenie się zatorów i umożliwić służbom pracę na miejscu.

Mimo wprowadzenia objazdów kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami. Policja nie podała, jak długo mogą one potrwać ani kiedy ruch w miejscu wypadku zostanie w pełni przywrócony.

Aktualnie funkcjonariusze nadal wyjaśniają przebieg oraz okoliczności wypadku. Nie ustalono dotąd, z jakiego powodu samochód zjechał z ulicy Kaniówka, wpadł do rowu i uderzył w płot.

Auto zjechało z drogi i uderzyło w płot. Dziecko w ciężkim stanie, droga zablokowana
Wypadek na Kaniówce w Białce Tatrzańskiej, fot. KP PSP Zakopane/Facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji