Były prezydent zdradza prawdę o kosmitach. Zaskakujące słowa dla całego świata
Czy Ziemia jest sama we wszechświecie? To pytanie fascynuje ludzkość od dziesięcioleci. W sobotę 14 lutego 2026 roku temat kosmitów wrócił na pierwsze strony gazet dzięki byłemu prezydentowi USA Barack Obama. W rozmowie z podcastem prowadzonym przez Bryana Tylera Cohena Obama wypowiedział słowa, które natychmiast obiegły media społecznościowe, wywołując globalną dyskusję o istnieniu obcych i kontrowersjach wokół Strefy 51.
- Były prezydent USA o istotach pozaziemskich. Potwierdzenie życia poza Ziemią
- Strefa 51 w ogniu spekulacji. Obama obala legendy o tajnych bazach
- Pierwsze pytanie po objęciu urzędu: "Gdzie są kosmici?"
Były prezydent USA o istotach pozaziemskich. Potwierdzenie życia poza Ziemią
Podczas wywiadu Barack Obama został wprost zapytany, czy wierzy w istnienie istot pozaziemskich. Jego odpowiedź była krótka, ale jednoznaczna:
„Są prawdziwi, ale ich nie widziałem”. Te słowa natychmiast wywołały burzę komentarzy – zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w mediach zagranicznych, a liczba publikacji analizujących jego stanowisko rosła z minuty na minutę.
Były prezydent podkreślił, że nie opiera się na spekulacjach czy popularnych teoriach spiskowych. Choć sam nigdy nie miał osobistego kontaktu z obcymi, zaznaczył, że temat życia pozaziemskiego jest traktowany poważnie w kręgach władzy USA, w tym w Pentagonie i agencjach wywiadowczych. Obama przypomniał, że od dawna istnieją raporty o obserwacjach niezidentyfikowanych obiektów latających, które dokumentują piloci wojskowi i cywilni.
Eksperci zajmujący się UFO i zjawiskami niezidentyfikowanymi zauważają, że wypowiedź Obamy nadaje nową wiarygodność dotychczasowym doniesieniom. W szczególności odnosi się do działań specjalnej jednostki Pentagonu – AARO (All-domain Anomaly Resolution Office), której zadaniem jest badanie niezidentyfikowanych zjawisk lotniczych i potencjalnych kontaktów z istotami pozaziemskimi. Podczas swojej kadencji Obama miał dostęp do raportów na temat obserwacji, które nigdy nie były ujawnione opinii publicznej, co czyni jego stwierdzenie jeszcze bardziej znaczącym.
Co więcej, były prezydent zaznaczył, że temat kosmitów nie jest już traktowany jak fantazja science fiction. Zauważył, że rosnąca liczba świadectw pilotów wojskowych, radarów i innych instrumentów obserwacyjnych sprawia, że zarówno naukowcy, jak i władze polityczne muszą podchodzić do sprawy z powagą. Obama dodał, że niezależnie od tego, czy ktokolwiek osobiście spotkał obcych, ich istnienie jest traktowane jako realny temat badawczy i bezpieczeństwa narodowego.
Strefa 51 w ogniu spekulacji. Obama obala legendy o tajnych bazach
Nie obyło się bez komentarza Baracka Obamy dotyczącego jednej z najbardziej tajemniczych i medialnie znanych lokalizacji na świecie – Strefy 51 w Nevadzie. Ta baza wojskowa od dziesięcioleci była źródłem licznych teorii spiskowych, według których rzekomo przechowywane są wraki statków kosmicznych i ciała istot pozaziemskich. Legendy o Strefie 51 nasiliły się szczególnie po incydencie w Roswell w 1947 roku, który przez wielu badaczy UFO uważany jest za pierwsze w historii publiczne „spotkanie z obcymi”.
Obama jednoznacznie zdementował te przypuszczenia:
„Nie ma żadnego podziemnego ośrodka, chyba że istnieje gigantyczny spisek, który ukryto nawet przede mną, jako prezydentowi USA”. Słowa te, wypowiedziane z charakterystycznym dla byłego prezydenta poczuciem humoru, ostudziły emocje fanów teorii spiskowych i podkreśliły, że wiele popularnych narracji nie ma oparcia w faktach.
Były prezydent przypomniał jednocześnie, że temat życia pozaziemskiego pozostaje otwarty i traktowany poważnie przez społeczność naukową oraz instytucje wojskowe. NASA prowadzi badania nad planetami i księżycami, Pentagon powołał zespół AARO (All-domain Anomaly Resolution Office), który analizuje niewyjaśnione zjawiska lotnicze, a amerykański Kongres wielokrotnie wzywał do jawności raportów dotyczących UFO. Obama wskazał, że choć żadne dowody na obecność obcych w Strefie 51 nie istnieją, obserwacje niezidentyfikowanych obiektów latających są faktem, który wymaga rzetelnej analizy i otwartości naukowej.
Jego komentarz był więc nie tylko zaprzeczeniem sensacyjnych teorii, lecz także subtelnym sygnałem, że badania nad zjawiskami UFO nie zakończyły się wraz z jego kadencją. W ten sposób były prezydent oddzielił fakty od fantazji, zachowując przy tym napięcie i zainteresowanie opinii publicznej tematem, który od dekad rozpala wyobraźnię milionów ludzi na całym świecie.
Pierwsze pytanie po objęciu urzędu: "Gdzie są kosmici?"
Obama ujawnił również, że zaraz po objęciu urzędu pierwsze pytanie, które skierował do swoich doradców i ekspertów, brzmiało „Gdzie są kosmici?”. Były prezydent przyznał, że fascynacja życiem pozaziemskim nie dotyczy wyłącznie zwykłych obywateli – także osoby mające dostęp do najbardziej tajnych dokumentów państwowych traktują ten temat poważnie. Jak zaznaczył, amerykańskie agencje wywiadowcze i wojsko od dawna monitorują zjawiska UFO oraz inne niezidentyfikowane obiekty latające, a wyniki części obserwacji są wciąż klasyfikowane.
Obama podkreślił, że badania nad tymi zjawiskami nie są już traktowane jako tabu. W ciągu ostatnich lat Pentagon powołał AARO (All-domain Anomaly Resolution Office), a NASA rozpoczęła systematyczne badania w kierunku poszukiwania życia poza Ziemią. Były prezydent zauważył, że publiczne ujawnianie raportów i analiz dotyczących UFO jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie społeczne oraz presję ze strony naukowców i dziennikarzy śledczych.
Jego słowa wpisują się w globalny trend stopniowego odsłaniania informacji o rzekomych kontaktach z istotami pozaziemskimi. Jednocześnie przypominają, że temat życia pozaziemskiego nadal kryje wiele niewyjaśnionych tajemnic i że nawet w kręgach władzy pozostaje pytanie o naturę i miejsce obcych w kosmosie – pytanie, które nie straciło aktualności ani znaczenia, mimo dekad badań i spekulacji.
Ten fragment pokazuje, że kwestie UFO i życia pozaziemskiego przestały być wyłącznie domeną teorii spiskowych, stając się poważnym tematem polityki, nauki i bezpieczeństwa narodowego.
