Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Marta Nawrocka pod presją pytań. W studiu TVN24 zapadła wymowna cisza
Weronika Cibor
Weronika Cibor 14.02.2026 13:08

Marta Nawrocka pod presją pytań. W studiu TVN24 zapadła wymowna cisza

Marta Nawrocka pod presją pytań. W studiu TVN24 zapadła wymowna cisza
fot. East News

To była rozmowa, na którą wielu czekało od miesięcy. W sobotnim programie jednej z największych stacji informacyjnych w kraju padły słowa, które natychmiast wywołały falę komentarzy. Nie zabrakło osobistych wyznań, mocnych deklaracji i momentów, w których w studiu zapadła cisza. Ten wywiad z pierwszą damą może stać się jednym z najbardziej komentowanych wystąpień ostatnich miesięcy.

  • Kulisy pracy w KAS. „To była adrenalina i realne ryzyko”
  • In vitro i prawo do dziecka. Jasna deklaracja pierwszej damy
  • Aborcja, osobista historia i cisza w studiu TVN24

Kulisy pracy w KAS. „To była adrenalina i realne ryzyko”

W rozmowie wyemitowanej na antenie TVN24 Marta Nawrocka po raz pierwszy tak szeroko opowiedziała o swojej pracy w Krajowej Administracji Skarbowej. Jak podkreśliła, jej obowiązki nie ograniczały się do pracy biurowej. Wspominała o działaniach w terenie, interwencjach oraz sytuacjach, które wymagały szybkich decyzji i odporności psychicznej.

To była praca nieprzewidywalna, na bardzo wysokim poziomie adrenaliny. Na szczęście nikomu nic się nie stało — mówiła, zaznaczając, że doświadczenia z tamtego okresu ukształtowały jej charakter.

Pierwsza dama zwróciła uwagę, że służba w administracji skarbowej wiązała się nie tylko z odpowiedzialnością, ale również z ryzykiem. Dodała, że praca ta nauczyła ją konsekwencji, dyscypliny i działania pod presją, co dziś — jak sugerowała — pomaga jej funkcjonować w przestrzeni publicznej.

W dalszej części rozmowy poruszyła także temat hejtu, z którym mierzy się jej rodzina. Wspomniała o atakach wymierzonych w jej córkę oraz o konieczności rozmów z dziećmi na temat nienawiści w internecie. To doświadczenie stało się jednym z impulsów do rozwijania działalności fundacji „Blisko Ludzkich Spraw”, której celem jest wsparcie osób dotkniętych przemocą słowną i kryzysami psychicznymi.

In vitro i prawo do dziecka. Jasna deklaracja pierwszej damy

Jednym z kluczowych momentów wywiadu była część poświęcona metodzie zapłodnienia in vitro. Marta Nawrocka, prywatnie żona prezydenta Karol Nawrocki i matka trójki dzieci, została zapytana o swoje stanowisko wobec dostępu do tej procedury.

Jej odpowiedź była jednoznaczna. Podkreśliła, że sama nie zmagała się z problemem niepłodności, ale nie widzi powodu, by ograniczać innym prawo do posiadania potomstwa. Zaznaczyła, że rozumie dramat par, które latami bezskutecznie starają się o dziecko, i nie chciałaby odbierać im szansy na rodzicielstwo.

Ta deklaracja została szybko odnotowana w mediach społecznościowych i portalach informacyjnych. Część komentatorów uznała ją za wyraźny sygnał, że pierwsza dama prezentuje bardziej otwarte stanowisko niż niektórzy przedstawiciele środowisk konserwatywnych.

W studiu padło także pytanie o ewentualne wsparcie państwa dla rodzin korzystających z in vitro. W tym momencie rozmowa nabrała wyraźnego napięcia. Marta Nawrocka nie odpowiedziała wprost, prosząc o zmianę tematu. To krótkie zdanie wystarczyło, by wywołać falę spekulacji.

Aborcja, osobista historia i cisza w studiu TVN24

Najbardziej poruszającą częścią rozmowy był wątek dotyczący prawa aborcyjnego. Dziennikarka zapytała o stosunek pierwszej damy do obowiązujących przepisów. Odpowiedź rozpoczęła się od osobistego wyznania.

Marta Nawrocka opowiedziała o młodzieńczej ciąży i dylematach, przed którymi wówczas stanęła. Podkreśliła, że dzięki wsparciu rodziny i swojej wierze zdecydowała się urodzić dziecko. Dziś — jak zaznaczyła — nie żałuje tej decyzji ani przez chwilę i określa siebie jako osobę „za życiem”.

Gdy jednak padło pytanie o ocenę aktualnych regulacji prawnych, w studiu zapadła cisza. Prowadząca próbowała doprecyzować stanowisko, pytając wprost o zgodę z obowiązującym porządkiem prawnym. Odpowiedź nie padła. Temat został skierowany na inne tory.

Ten moment stał się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów wywiadu. Część odbiorców odebrała go jako próbę uniknięcia jednoznacznej deklaracji w sprawie wyjątkowo wrażliwej społecznie i politycznie. Inni wskazywali, że pierwsza dama nie musi zajmować stanowiska w kwestiach legislacyjnych, skoro nie pełni funkcji ustawodawczej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji