Biały Dom komentuje porażkę Orbana. J.D. Vance mówi o braku zaskoczenia
J.D. Vance skomentował wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech przyznając, że w Białym Domu dopuszczano scenariusz porażki Viktora Orbána. Wiceprezydent USA odniósł się także do rozmów z Iranem oraz zabrał głos w sprawie sporu między Donaldem Trumpem a papieżem Leonem XIV.
- Vance o porażce Orbána
- Rozmowy w Islamabadzie bez ostatecznego porozumienia
- Napięcia na linii Biały Dom–Watykan
Vance o porażce Orbána
Wiceprezydent USA J.D. Vance nawiązał również do swojej niedawnej wizyty w Budapeszcie, gdzie na kilka dni przed wyborami wspierał Viktora Orbána. Podkreślił, że nie żałuje tej decyzji. W rozmowie z Fox News ocenił, że Orbán „wykonuje świetną pracę”, a jego wieloletnie rządy przyniosły Węgrom fundamentalne zmiany.
Jak zaznaczył, poparcie dla węgierskiego premiera nie wynikało z błędnej oceny sytuacji politycznej.
- Jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się wyrazić poparcie dla Orbana, nie jest to, że nie umiemy analizować sondaży. Z pewnością wiedzieliśmy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Viktor przegra te wybory – przyznał.
Dodał, że decyzja o wsparciu była motywowana jego postawą wobec instytucji europejskich.
- Zrobiliśmy to, ponieważ jest jednym z niewielu europejskich przywódców, którzy byli gotowi przeciwstawić się biurokracji w Brukseli, która wyrządza Stanom Zjednoczonym bardzo, bardzo wiele zła.
Rozmowy w Islamabadzie bez ostatecznego porozumienia
Wiceprezydent odniósł się także do weekendowych rozmów z Iranem, które odbyły się w Islamabadzie. J.D. Vance poinformował, że negocjacje przyniosły pewne postępy, jednak dalszy rozwój sytuacji zależy od stanowiska strony irańskiej.
- Osiągnęliśmy pewien postęp w negocjacjach. Pytanie, czy Irańczycy wykażą się teraz wystarczającą elastycznością, czy zaakceptują krytycznie ważne sprawy, których się domagamy, by to załatwić - powiedział polityk, który uczestniczył w sobotnich rozmowach w stolicy Pakistanu.
Jak ocenił, Irańczycy „zbliżyli się w kierunku” Amerykanów, „lecz nie zbliżyli się wystarczająco”.
- To, czy będziemy mieć następne rozmowy, czy ostatecznie się dogadamy... Naprawdę sądzę, że piłka jest po stronie Irańczyków, bo my przedłożyliśmy im wiele - podkreślił.
Wiceprezydent dodał również, że Stany Zjednoczone „zdobyły pewną wiedzę” na temat sposobu prowadzenia negocjacji przez Teheran i zaznaczył, że amerykańska delegacja opuściła rozmowy, uznając, iż irańscy przedstawiciele nie mieli mandatu do zawarcia porozumienia.
Vance wskazał też na kluczowe oczekiwania Waszyngtonu, w tym utrzymanie pełnej swobody żeglugi w Cieśnina Ormuz.
- Chcielibyśmy całkowicie usunąć ten materiał z tego kraju, tak aby Stany Zjednoczone miały nad nim kontrolę - powiedział, odnosząc się do kwestii wzbogaconego uranu.
Napięcia na linii Biały Dom–Watykan
Wiceprezydent poruszył również temat napięć na linii Waszyngton–Watykan. W rozmowie z Fox News J.D. Vance ocenił, że różnice zdań są nieuniknione, choć - jak zaznaczył - rola Kościoła powinna koncentrować się przede wszystkim na kwestiach moralnych.
- Jeśli chodzi o nieporozumienie z Watykanem... To będzie się zdarzać od czasu do czasu. Myślę, że to co do zasady jest dobre, że papież jest orędownikiem spraw, na których mu zależy, ale (...) czasami będą między nami nieporozumienia w kwestiach polityki publicznej - powiedział.
- Z pewnością uważam, że w pewnych przypadkach najlepiej byłoby, gdyby Watykan skupił się na kwestiach moralności (...) by pozwolił prezydentowi określać amerykańską politykę publiczną - dodał, podkreślając jednocześnie, że politykę imigracyjną USA kształtuje Donald Trump.
Do sprawy odniósł się wcześniej sam Trump, który ostro skrytykował papieża Leona XIV.
- Papież Leon jest słaby w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o 'strachu' przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o strachu , który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii Covid, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw - napisał.
Prezydent podkreślił później, że nie zamierza wycofywać się ze swoich słów, a kontrowersyjną grafikę określił jako żart.
- Oczywiście Donald Trump usunął to, bo uznał, że wiele osób nie zrozumiało jego poczucia humoru - skomentował Vance.