Tak Kaczyński i Czarnek na oczach wszystkich potraktowali posłankę PiS. Wyjątkowe sceny w Sejmie
Sprawa lekarza-milionera oraz uprzywilejowane traktowanie polityków Koalicji Obywatelskiej w Szpitalu Południowym w Warszawie wywołała szeroką reakcję opinii publicznej. Jednym z najmocniejszych głosów była wypowiedź byłej minister zdrowia Katarzyny Sójki, która z sejmowej mównicy ostro skrytykowała działania obozu rządzącego. Uwagę przykuło też zachowanie części polityków PiS wobec posłanki tuż po jej wystąpieniu. Nagranie lotem błyskawicy obiegło media społecznościowe. Jak oceniacie ich zachowanie?
Lekarz-milioner i „salonik VIP” dla polityków Koalicji Obywatelskiej
Sprawa Dawida Kacprzyka w ostatnich dniach stała się jednym z głównych tematów debaty o funkcjonowaniu publicznej ochrony zdrowia. 28-letni lekarz pracował w Warszawskim Szpitalu Południowym jako koordynator SOR, a jednocześnie pełnił funkcję radnego dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
Szerokim echem odbiły się informacje o jego wynagrodzeniu - według ujawnionych danych w 2025 roku miał on osiągnąć ok. 1,6 mln zł przychodu, co tłumaczono bardzo dużą liczbą przepracowanych godzin. Doniesienia te wywołały dyskusję o rozliczaniu pracy lekarzy i zarządzaniu publicznymi placówkami, zwłaszcza w kontekście informacji o łączeniu dyżurów z aktywnością medialną i polityczną.
Dodatkowe kontrowersje pojawiły się po publikacjach portalu Zero.pl, który opisał zarzuty dotyczące funkcjonowania SOR w Szpitalu Południowym. Według nich część pacjentów związanych z Koalicją Obywatelską i ich rodzin miała korzystać z uprzywilejowanej ścieżki obsługi, w tym szybszych badań i odrębnych warunków przyjęć. Sprawa stała się przedmiotem zainteresowania opinii publicznej oraz zapowiedzi kontroli ze strony władz.
Była minister zdrowia ostro o politykach KO. „Skończcie z tą polityczną hucpą i ukrywaniem faktów!”
Sprawa funkcjonowania SOR w Szpitalu Południowym stała się również jednym z głównych tematów piątkowej debaty w Sejmie, podczas której padły ostre oskarżenia pod adresem polityków Koalicji Obywatelskiej. Była minister zdrowia Katarzyna Sójka w mocnych słowach zarzucała im nadużycia i brak przejrzystości w organizacji pracy placówki.
- Posłowie KO. Czas dzisiaj na przyzwoitość, czas na elementarną przyzwoitość. Wyjdźcie na mównicę, żeby przeprosić Polaków i pokażcie prawdę – opublikujcie swoją listę VIP-ów, którzy omijali kolejki w Szpitalu Południowym. Zwykli Polacy miesiącami błagają o diagnostykę, a Wy limitujecie im podstawowe badania (…) W tym czasie Wy urządzacie sobie salonik VIP (…) i prywatną diagnostykę na publicznym SOR-ze. Wykiwaliście pacjentów, robiąc ze szpitala Wasz prywatny salonik VIP Koalicji Obywatelskiej - grzmiała z mównicy sejmowej Katarzyna Sójka.
- Wszystkim tym zarządza Wasz człowiek, chłopiec Kierwińskiego, 28-letni zmanierowany milioner z Platformy Obywatelskiej , który przyznał się i oddał pół miliona złotych. Dzisiaj wstydzi się za niego całe środowisko. Stworzyliście tam bezczelną partyjną „ośmiornicę”. Skończcie z tą polityczną hucpą i ukrywaniem faktów! Pokażcie listę VIP-ów ze Szpitala Południowego! - skwitowała była minister zdrowia.
Tak Kaczyński i Czarnek zareagowali na wystąpienie posłanki
Po zakończeniu wystąpienia Katarzyny Sójki reakcja części sali była wyraźna i natychmiastowa. Posłanka PiS została nagrodzona brawami ze strony swojego klubu, który w ten sposób zareagował na jej ostre wystąpienie z mównicy i przedstawione zarzuty wobec polityków Koalicji Obywatelskiej.
Po zejściu z mównicy była minister zdrowia skierowała się w stronę pierwszych rzędów sali plenarnej, gdzie zasiadają m.in. Jarosław Kaczyński oraz Przemysław Czarnek. W trakcie krótkiej wymiany zdań politycy PiS wyrazili uznanie dla jej wystąpienia, a następnie ucałowali ją w dłoń.