Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > 600 tysięcy ludzi zniknęło z Kijowa. Ekspert wyjaśnia, co dzieje się w stolicy Ukrainy
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 21.01.2026 15:19

600 tysięcy ludzi zniknęło z Kijowa. Ekspert wyjaśnia, co dzieje się w stolicy Ukrainy

600 tysięcy ludzi zniknęło z Kijowa. Ekspert wyjaśnia, co dzieje się w stolicy Ukrainy
fot. Karol Porwich/East News

W ostatnich tygodniach Kijów zmaga się z najpoważniejszym kryzysem energetycznym od początku pełnoskalowej inwazji. Czy w takiej sytuacji pełna ewakuacja setek tysięcy cywilów staje się realna? Odpowiedzi udzielił nam Danylo Moiseienko, ukraiński analityk specjalizujący się w polityce energetycznej, integracji Ukrainy z Unią Europejską oraz modernizacji sektora energetycznego w warunkach wojny. 

  • Władze wprowadziły stan wyjątkowy w sektorze energetycznym, ale nie ogłoszono oficjalnej ewakuacji cywilnej
  • Sytuacja jest najtrudniejsza od początku wojny, ale ambasady zagraniczne nie ewakuują personelu, a szkoły pozostają zamknięte do lutego
  • Mer Kliczko wezwał do czasowego wyjazdu tych, którzy mają gdzie się schronić – nie była to obowiązkowa ewakuacja

Kryzys energetyczny osiągnął punkt krytyczny

W styczniu 2026 roku Rosja przeprowadziła kilka z najcięższych ataków na ukraińską energetykę od 2022 roku. Ataki dronami Shahed i rakietami balistycznymi uderzyły w elektrownie, podstacje i linie przesyłowe. W efekcie w Kijowie nawet połowa miasta pozostawała przez wiele godzin bez prądu.

Po jednym z ataków (noc z 19 na 20 stycznia) ponad 5,6 tys. budynków wielorodzinnych straciło ogrzewanie, a setki tysięcy mieszkańców nie miało dostępu do wody. Temperatury w nocy spadały do -19°C, co drastycznie pogorszyło warunki życia.

Ukraińskie służby pracują non-stop, jednak skala zniszczeń i częstotliwość ataków sprawiają, że naprawa trwa dłużej niż wcześniej. Operatorzy wprowadzili harmonogramy wyłączeń trwające nawet 14–16 godzin na dobę.

600 tysięcy ludzi zniknęło z Kijowa. Ekspert wyjaśnia, co dzieje się w stolicy Ukrainy
Fot. EastNews

Apel mera Kliczki i masowy wyjazd mieszkańców

9 stycznia 2026 roku Witalij Kliczko publicznie zaapelował, by mieszkańcy, którzy mają możliwość, tymczasowo opuścili Kijów – zwłaszcza rodziny z dziećmi i osoby starsze. Podkreślił, że to nie rozkaz, lecz rekomendacja w obliczu braku ogrzewania i prognozowanych jeszcze silniejszych mrozów.

Po tym apelu z miasta wyjechało około 600 tys. osób (stan na 20–21 stycznia). To największy spontaniczny exodus od początku inwazji. Wiele osób udała się do rodzin na zachodzie Ukrainy lub za granicę.

Władze miasta i obwodu kijowskiego podkreślają: nie ma oficjalnej decyzji o ewakuacji. Nie został wydany żaden rozkaz obowiązkowego opuszczenia stolicy przez cywilów. Sformułowanie mera dotyczyło jedynie dobrowolnego, czasowego wyjazdu.

Punkty niezłomności, alternatywne rozwiązania i polski akcent

Zamiast masowej ewakuacji władze postawiły na rozbudowę Punktów Niezłomności – ogrzewanych namiotów i pomieszczeń w szkołach, urzędach czy stacjach metra. W samym Kijowie działa ich obecnie około 1300, w całej Ukrainie blisko 10 tys..

W tych miejscach mieszkańcy mogą:

  • napić się gorącej herbaty i zjeść ciepły posiłek,
  • naładować telefony i powerbanki,
  • ogrzać się i spędzić kilka godzin w cieple.

Dodatkowo uruchomiono specjalne „Pociągi Niezłomności”, które pełnią podobną funkcję. Rząd wprowadził też zmiany w przepisach – w godzinach policyjnych można swobodnie przemieszczać się do takich punktów.

Sytuacja jest dramatyczna, ale system pomocy doraźnej działa i jest stopniowo rozszerzany. Danylo Moiseienko docenił w tym obszarze Polaków:

- Chciałbym podziękować Polakom za solidarność. Zbiórka „Ciepło z Polski dla Kijowa” zebrała prawie 5 milionów złotych w ciągu pięciu dni. To realne wsparcie, bo światło oznacza bezpieczeństwo, a dla Ukraińców jest to także bardzo ważny sygnał, że nie jesteśmy sami.

Pełna ewakuacja wchodzi w grę? Wypowiedź specjalisty

Analityk Danylo Moiseienko uznał taki scenariusz za mało realistyczny:

- Ewakuacja Kijowa nie jest dziś scenariuszem podstawowym i jest raczej mało prawdopodobna. Natomiast ryzyko kolejnych ciężkich epizodów jest oczywiście realne, ponieważ Rosja uderza nie tylko w wytwarzanie energii, ale również w sieć podstacji oraz węzły dystrybucyjne, które warunkują jej dostarczanie, a także utrzymanie ogrzewania i dostępu do wody.

- Jeśli chodzi o wyjazdy, nie mamy do czynienia z totalną ewakuacją Kijowa, jednak czasowy odpływ części mieszkańców jest już faktem. Mer Witalij Kliczko mówił, że w styczniu z Kijowa wyjechało około 600 tysięcy osób. Jego biuro doprecyzowało później, że jest to szacunek oparty na danych billingowych - w mieście odnotowano około 600 tysięcy telefonów mniej.

- Trzeba jednak pamiętać o skali miasta - Kijów to ponad 3 miliony mieszkańców. Na koniec chciałbym powiedzieć, że ukraińscy energetycy, inżynierowie oraz pracownicy komunalni robią rzeczy, które naprawdę wyglądają jak cuda. Tempo napraw po uderzeniach jest niezwykłe. Skala i systemowość ataków na cywilną infrastrukturę energetyczną pokazują, że dla Rosji jest to świadomy front nacisku na społeczeństwo i władze. To presja psychologiczna, mająca wymusić ustępstwa.

- Jestem jednak przekonany, że ten plan się nie powiedzie. Ukraina przetrwa, a doświadczenie ukraińskich specjalistów będzie bardzo cenne także dla Unii Europejskiej, w tym dla Polski, w kontekście odporności infrastruktury krytycznej. Na sam koniec mogę powiedzieć, że mam umiarkowany optymizm. Jeśli w przyszłym tygodniu w Kijowie zrobi się cieplej, a prognozy pokazują, że jest to możliwe, spadnie popyt na ciepło i energię elektryczną w szczycie.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Zełenski bije na alarm. Ukraina szykuje się na nową falę rosyjskich ataków zimą
Zełenski bije na alarm. Ukraina szykuje się na nową falę rosyjskich ataków
Zełenski odpowiada na naciski: Ukraina nie jest przeszkodą dla pokoju
Zełenski odpowiada na naciski: Ukraina nie jest przeszkodą dla pokoju
None
Tak miał wyglądać atak na Polskę. Tusk ujawnił szokujące szczegóły
poradnik
UE ostrzega mieszkańców. Jak przygotować dom na 72 godziny bez pomocy w razie kryzysu?
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić