Nie do wiary, jaka będzie końcówka stycznia. Prognozy synoptyków mówią jasno
Zgodnie z najnowszymi analizami operacyjnymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, trzecia dekada stycznia przyniesie w Polsce splot ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. Dane pochodzące z systemów prognostycznych IMGW-PIB wskazują na nadchodzące załamanie aury, które wpłynie na bezpieczeństwo w wielu regionach kraju. Synoptycy podkreślają, że dynamiczna sytuacja baryczna zmusza do ciągłego monitorowania komunikatów meteorologicznych i hydrologicznych.
- Siarczysty mróz na polskim biegunie zimna
- Drastyczne kontrasty termiczne i zjawisko inwersji
- Zagrożenia na rzekach i zapowiedź odwilży
- Stabilizacja i perspektywy na koniec miesiąca
Siarczysty mróz na polskim biegunie zimna
Początek bieżącego tygodnia stoi pod znakiem gwałtownego ochłodzenia, które na mapach pogodowych objawia się charakterystycznymi „fioletowymi plamami”. Najniższa temperatura minimalna prognozowana jest na wtorek, 20 stycznia, kiedy to w okolicach Suwałk termometry wskażą nawet -20 °C. Silny mróz, sięgający -19 °C, utrzyma się w północno-wschodniej części kraju również w poniedziałek i środę. W tym samym czasie mieszkańcy Małopolski i Śląska muszą spodziewać się spadków temperatury do poziomu od -11 do -15 °C.

Drastyczne kontrasty termiczne i zjawisko inwersji. Pogoda w styczniu zaskoczy wielu
Polska pozostaje obecnie wyraźnie podzielona na mroźny wschód oraz znacznie łagodniejszy zachód, gdzie temperatury minimalne oscylują wokół -3 °C. Tak duże zróżnicowanie wynika z napływu mas arktycznego powietrza oraz występowania silnej inwersji temperatury, szczególnie widocznej w rejonach górskich. W bieszczadzkich Stuposianach odnotowano niedawno spadki do poziomu -26 °C, podczas gdy na wyżej położonych szczytach było o kilka stopni cieplej. Stabilny wyż sprowadzający mróz sprzyja również utrudnionemu rozpraszaniu zanieczyszczeń, co negatywnie wpływa na jakość powietrza w dolinach.
Zagrożenia na rzekach i zapowiedź odwilży
Niskie temperatury przyspieszają rozwój zjawisk lodowych, co prowadzi do niebezpiecznych podpiętrzeń wody na głównych rzekach dorzecza Wisły i Odry. Na Bugu obserwowany jest niemal całkowity proces zlodzenia, a lokalne zatory na Sanie mogą powodować wzrosty stanów wody do strefy wysokiej. Sytuacja zacznie się zmieniać od piątku, 23 stycznia, kiedy to modele numeryczne przewidują stopniowe łagodnienie mrozów. W weekend (24–25 stycznia) w centralnej i zachodniej Polsce temperatura minimalna zbliży się do 0 stopni, przynosząc chwilową odwilż.
Stabilizacja i perspektywy na koniec miesiąca
Ostatnie dni stycznia, od 26 do 28 dnia miesiąca, przyniosą stabilizację warunków termicznych z temperaturami minimalnymi od -1 do -10 °C. Choć fioletowe plamy ekstremalnego mrozu znikną z map, modele długoterminowe ECMWF sugerują utrzymanie się zimowej aury aż do końca stycznia. Mieszkańcy zachodniej Polski muszą liczyć się z zanikiem pokrywy śnieżnej, podczas gdy na wschodzie mróz będzie nadal sprzyjał utrzymywaniu się lodu na rzekach. Synoptycy nie wykluczają opadów marznących w strefie ścierania się różnych mas powietrza pod koniec przyszłego tygodnia.