Zaczęło się. Zaskakujące prognozy na kolejne dni. Będzie drastyczna zmiana
Po długim okresie kapryśnej, momentami groźnej pogody nadchodzi wyraźna zmiana w zimowej aurze. Najbliższe dni zapowiadają się zupełnie inaczej niż burzliwy początek stycznia. Stabilizacja w atmosferze otworzy przed Polską czas sprzyjający zarówno odpoczynkowi, jak i aktywności na świeżym powietrzu, choć nie wszędzie warunki będą jednakowe.
- Antycyklon zmienia pogodę nad krajem
- Dwa oblicza zimy. Gdzie będzie najzimniej
- Idealny tydzień na zimowe aktywności
Antycyklon przejmuje kontrolę. Cisza po pogodowych zawirowaniach
Pierwsze tygodnie stycznia dały się Polakom we znaki. Przemieszczające się nad krajem niże baryczne przynosiły intensywne opady śniegu, silne podmuchy wiatru i częste zamiecie. Na wielu trasach panowały trudne warunki, a służby ratunkowe i drogowe pracowały niemal bez przerwy.
Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z pojawieniem się rozległego wyżu, który znad wschodniej Europy stopniowo objął swoim wpływem znaczną część kontynentu. Tego typu układ baryczny w środku zimy bywa zdradliwy, często kojarzy się z niskimi chmurami, mgłami i nieprzyjemną wilgocią. Tym razem jednak scenariusz jest zupełnie inny.
Napływające masy powietrza są wyjątkowo suche, co sprzyja rozpogodzeniom i ogranicza rozwój zachmurzenia. Według synoptyków w wielu regionach kraju niebo pozostanie niemal bezchmurne przez większość tygodnia, a opady praktycznie nie wystąpią. Lokalnie, głównie nocą i nad ranem, mogą pojawić się mgły, zwłaszcza w dolinach rzek, lecz po wschodzie słońca powinny szybko zanikać.
Polska podzielona temperaturą. Wschód i zachód w różnych strefach zimy
Choć aura będzie spokojna i słoneczna, różnice temperatur między regionami kraju okażą się bardzo wyraźne. Nadchodzące dni przyniosą klasyczny zimowy kontrast, który można określić mianem „dwóch Polsk”.
Wschodnia część kraju pozostanie pod silnym wpływem kontynentalnego powietrza. Tam mróz nie odpuści nawet w ciągu dnia. Temperatury w wielu miejscach nie wzrosną powyżej minus kilku, a lokalnie mogą utrzymywać się w okolicach –10 stopni Celsjusza. Nocami, przy bezchmurnym niebie, spadki będą jeszcze większe i miejscami możliwe są wartości zbliżone do –20 stopni. To warunki wymagające ostrożności, zwłaszcza dla kierowców i osób przebywających długo na zewnątrz.
Na zachodzie i południu kraju zima pokaże łagodniejsze oblicze. W ciągu dnia, przy pełnym słońcu i słabym wietrze, temperatura może przekraczać zero, a miejscami sięgnąć kilku stopni na plusie. Taka odwilż nie będzie jednak gwałtowna ani połączona z opadami, co znacząco poprawi komfort codziennego funkcjonowania.
Pod koniec tygodnia kontrasty termiczne zaczną się stopniowo zmniejszać. Wyż osłabnie i przesunie się dalej, a do Polski napłynie nieco wilgotniejsze powietrze. To oznacza więcej chmur i możliwość powrotu słabych opadów, choć bez gwałtownych zjawisk.
Zimowa pogoda idealna na wyjście z domu
Najbliższe dni zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie dla wszystkich, którzy cenią zimową aurę w jej spokojnej, estetycznej odsłonie. Brak opadów, dużo słońca i stabilne warunki to idealne połączenie zarówno dla miłośników aktywności fizycznej, jak i spokojnych spacerów.
W górach śnieg, który spadł wcześniej, utrzyma się w dobrej kondycji dzięki niskim temperaturom. To świetna wiadomość dla narciarzy i snowboardzistów. Bezchmurne niebo zapewni doskonałą widoczność, choć w wyższych partiach należy liczyć się z mrozem i silniejszym wiatrem.
Na nizinach i w miastach taka aura sprzyja spacerom, rekreacji i fotografii. Niskie zimowe słońce pięknie podkreśla krajobrazy, a poranki mogą przynieść efektowne oszronienia drzew i budynków. To również dobry czas na obserwację nocnego nieba, które przy braku chmur prezentuje się wyjątkowo efektownie.
Stabilizacja pogodowa to także ulga dla służb oraz rolników, którzy po intensywnych opadach z poprzednich tygodni mogą spokojniej zaplanować kolejne działania. Najbliższy tydzień przypomni, że zima w Polsce potrafi być nie tylko wymagająca, ale też niezwykle malownicza i przyjazna.
Warto wykorzystać ten spokojny okres, zanim pogoda znów pokaże bardziej dynamiczne oblicze.