Mroźna zima. Analiza hydrologiczna i klimatyczna stycznia 2026
Tegoroczny styczeń w Olsztynie przypomina mieszkańcom o surowych zimach sprzed dekad, wymuszając ponowną adaptację do niskich temperatur i trwałej pokrywy śnieżnej. Choć warunki pogodowe mogą wydawać się ekstremalne, z perspektywy hydrologicznej kluczowe znaczenie ma nie tylko obecny mróz, ale przede wszystkim dynamika nadchodzących roztopów.
- Sroga zima w Olsztynie
- Czy to najmroźniejsza zima od lat?
- Wpływ śniegu na sytuacje hydrologiczną
Sroga zima w Olsztynie
Obecna zima w Olsztynie charakteryzuje się wyjątkowo srogim przebiegiem, wywołując wrażenie aury, jakiej nie notowano w regionie od wielu lat. Dr hab. Andrzej Skwierawski zauważa, że po okresie przyzwyczajenia do łagodniejszych cykli zimowych, obecna pogoda jest dla mieszkańców szczególnie odczuwalna.
Zima jest jak z dawnych lat, rzeczywiście dawno takiej nie było
- Mówił dla PAP dr hab. Andrzej Skwierawski z Katedry Gospodarki Wodnej i Klimatologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego Olsztynie.
Aktualna grubość pokrywy śnieżnej w Olsztynie osiągnęła 30 cm, a prognozy meteorologiczne nie przewidują wystąpienia odwilży przed końcem stycznia 2026 roku.

Czy to najmroźniejsza zima od lat?
Pod względem termicznym obecny miesiąc wyróżnia się na tle danych gromadzonych po 2000 roku, kiedy to średnie temperatury stycznia wynosiły zazwyczaj -1,8°C. Obecnie średnia ta kształtuje się na poziomie -7°C, co jest wartością znacząco niższą, choć wciąż daleką od rekordowego stycznia z 1987 roku, gdy odnotowano -13,9°C. Eksperci przewidują, że mimo utrzymujących się mrozów, tegoroczna średnia nie osiągnie ekstremalnie niskich poziomów notowanych w 2010 roku.
Sądzę, że ten styczeń do tego poziomu średniej temperatury nie dobije, nawet jeśli nadal będą tak niskie temperatury
- Mówił dr hab. Skwierawski.
Wpływ śniegu na sytuacje hydrologiczną
Ekspert zaznacza, że mimo pozornie bardzo zimowej aury w Olsztynie, opady śniegu nie były takie duże.
Mimo że mamy śnieg to opady w styczniu nie były duże, wynoszą do tej pory 16 mm, a średnia stycznia to 45 mm
- Zaznaczył dr hab. Andrzej Skwierawski.
Obecnie dużo zależy od ewentualych ociepleń, a co za tym idzie tempa roztapiania śniegu. Ekspert wskazał też, że jeśli zalegający obecnie śnieg będzie topił się wolno, powinien znacząco poprawić sytuację hydrologiczną. Natomiast jeśli ocieplenie będzie gwałtowne, śnieg spłynie do rzek i jezior, co za tym idzie może gwałtownie podnieść poziom wód.