Była 5:10. Poranna tragedia na torach w polskim mieście. Służby ujawniły porażające fakty
Wiele tysięcy pasażerów, którzy we wtorek 20 stycznia muszą dotrzeć do pracy do jednego z polskich miast, powinni przygotować się na bardzo trudny poranek i ogromne opóźnienia. Jak wynika z informacji przekazanych przez “Fakt” i oficjalnego profilu SKM doszło do tragicznego w skutkach incydentu. Sytuacja na miejscu jest wciąż dynamiczna, a służby pracują nad przywróceniem normalnego funkcjonowania transportu.
- Tragiczny wypadek w rejonie Warszawy Rakowiec
- Służby badają okoliczności zdarzenia
- Ogromne utrudnienia dla pasażerów SKM
- Sytuacja na torach pozostaje dynamiczna
Tragiczny wypadek w jednym z polskich miast. Nie żyje mężczyzna
Wtorkowy poranek przyniósł tragiczne wieści dla osób korzystających z transportu szynowego w stolicy. Około godziny 5:10 rano na terenie stacji Warszawa-Rakowiec doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego przez pociąg nadjeżdżający z kierunku Sulejówka. Do wypadku doszło w strategicznym punkcie trasy, co natychmiast wymusiło wstrzymanie standardowego ruchu pociągów na odcinku łączącym Warszawę Zachodnią z Warszawą Służewiec.
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się jednostki ratunkowe oraz policja, aby zabezpieczyć teren zdarzenia i rozpocząć niezbędne procedury wyjaśniające okoliczności tego dramatu, który sparaliżował znaczną część miasta.
Służby badają okoliczności zdarzenia
Ofiarą porannego wypadku okazał się 62-letni mężczyzna, którego życia niestety nie udało się uratować. Oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III, asp. Małgorzata Gębczyńska, poinformowała w rozmowie z “Faktem”, że według wstępnych ustaleń mężczyzna mógł przechodzić przez torowisko w miejscu całkowicie niedozwolonym.
Obecnie na miejscu zdarzenia prowadzone są intensywne czynności śledcze z bezpośrednim udziałem prokuratora, co jest standardową procedurą w przypadku tak poważnych zdarzeń komunikacyjnych. Policja apeluje o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na terenach kolejowych, przypominając, że chwila nieuwagi na torach może doprowadzić do nieodwracalnej tragedii.
Ogromne utrudnienia dla pasażerów SKM
Skutki tego tragicznego zdarzenia są odczuwalne dla tysięcy pasażerów korzystających z usług warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej oraz innych przewoźników. Utrudnienia dotyczą przede wszystkim linii S2, S3, S4 oraz S40, gdzie opóźnienia pociągów przekraczają już 45 minut, a sytuacja wciąż się pogarsza. W celu zminimalizowania chaosu, zarządca infrastruktury zdecydował się na uruchomienie ruchu wahadłowego na zablokowanym odcinku, jednak wiele kursów musiało zostać skróconych lub całkowicie wycofanych z rozkładu jazdy. Pasażerowie czekający na peronach muszą liczyć się z nagłymi zmianami, które bezpośrednio wpływają na płynność komunikacji w południowej części aglomeracji warszawskiej.
Sytuacja na torach pozostaje dynamiczna
Obecnie nie wiadomo, jak długo potrwa usuwanie skutków wypadku i pełne przywrócenie rozkładowego ruchu pociągów. Przedstawiciele SKM podkreślają, że są w stałym kontakcie z zarządcą infrastruktury, spółką PKP Polskie Linie Kolejowe, i czekają na zielone światło do wznowienia normalnej pracy. Podróżni są proszeni o wyjątkową cierpliwość oraz regularne sprawdzanie oficjalnych komunikatów przewoźnika, które są aktualizowane na bieżąco w mediach społecznościowych i na stronach internetowych. Sytuacja na Rakowcu pokazuje, jak kruchy jest system transportowy w obliczu nagłych zdarzeń losowych, wymagając od pasażerów elastyczności i poszukiwania alternatywnych dróg dotarcia do celu w godzinach szczytu.
Oczekujemy na dalsze informacje od zarządcy infrastruktury, spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Niezwłocznie poinformujemy Państwa o wszelkich zmianach i uaktualnieniach dotyczących tej sytuacji. - Poinformowało SKM na Facebooku.