Żurek zabrał glos na temat decyzji USA ws. Czarzastego. Padły stanowcze słowa
Decyzja amerykańskiego ambasadora wywołała falę napięcia w polskiej polityce. Kilka słów i jeden kontrowersyjny wpis w sieci uruchomiły reakcje na najwyższych szczeblach, a Polska odpowiada stanowczo. Swoje “pięć groszy” dołożył Waldemar Żurek. Z ust polskiego ministra padły stanowcze słowa.
- Ambasador USA wstrzymuje kontakty z Włodzimierzem Czarzastym
- Reakcja polskiego ministra Żurka i wezwanie do wsparcia marszałka
- Kontrowersyjny wpis w mediach i możliwe konsekwencje dyplomatyczne
Ambasador USA wstrzymuje kontakty z Włodzimierzem Czarzastym
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose, ogłosił, że wstrzymuje wszystkie kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem był brak poparcia marszałka dla wniosku zgłoszenia prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.
Według ambasadora, postawa marszałka była „nie do zaakceptowania” i uzasadniała tak radykalny krok w kontaktach dyplomatycznych. To rzadko spotykana sytuacja, szczególnie między państwami sojuszniczymi, która natychmiast trafiła do mediów i wywołała dyskusje wśród ekspertów ds. polityki zagranicznej.
Komentatorzy zwracają uwagę, że decyzja ambasadora była wyraźnie reakcją na polityczne stanowisko marszałka, a nie na kwestie formalne czy proceduralne. Pokazuje to, jak wrażliwa może być strona amerykańska na symboliczne gesty polityków w Europie Środkowej.

Jest reakcja Waldemara Żurka. Wezwał do jednego
Polska strona odpowiedziała szybko i jednoznacznie. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skrytykował decyzję ambasadora Rose’a, podkreślając, że była podyktowana emocjami, a nie chłodną kalkulacją.
Żurek wezwał też polskich polityków do solidarnego wsparcia marszałka Czarzastego. Zaznaczył, że Polska nie może podlegać naciskom z zewnątrz i że próby wpływania na decyzje krajowych władz są zagrożeniem dla suwerenności politycznej.
Minister wskazał też na ryzyko, że działania ambasadora mogą być odbierane jako próba podważenia jedności polskiej sceny politycznej i wywołania napięć między różnymi ośrodkami władzy – w tym między marszałkiem Sejmu a premierem. Jednocześnie podkreślił, że Polska powinna zachować spokój, ale jednocześnie bronić własnych instytucji przed naciskiem z zewnątrz.
Kontrowersyjny wpis w mediach i możliwe konsekwencje dyplomatyczne
Sytuacja pogorszyła się po publikacji wpisu ambasadora Rose’a w mediach społecznościowych. W odpowiedzi na komentarz internauty sugerujący, by „ambasador wrócił do USA”, Rose napisał, że możliwe jest wycofanie amerykańskich żołnierzy i sprzętu wojskowego z Polski. Wpis został później usunięty, ale wywołał falę komentarzy i oburzenia.
Minister Żurek nazwał wpis „niepoważnym” i zapewnił, że Polska nie ulegnie szantażowi. Dodał też, że traktuje incydent jako jednostkowy i nie powinien wpływać na długofalowe relacje sojusznicze.
Eksperci przypominają, że takie sytuacje pokazują, jak publiczne komentarze polityków mogą mieć realny wpływ na oficjalne relacje między państwami. Każdy ruch ambasadora czy wpis w sieci może być analizowany zarówno politycznie, jak i strategicznie, zwłaszcza w kontekście obecności wojsk USA w Polsce i współpracy w ramach NATO.
