Pojawienie się na liście Czarzastego wywołało burzę. Lawina ostrych komentarzy. Te zaskakują najbardziej
Decyzja przedstawiciela Stanów Zjednoczonych w Polsce wywołała niespodziewaną falę reakcji po drugiej stronie Atlantyku. W amerykańskiej debacie publicznej coraz częściej pojawiają się głosy, że podjęty krok może mieć daleko idące konsekwencje dla relacji z jednym z kluczowych sojuszników w Europie Środkowej.
- Ostre reakcje amerykańskich Demokratów po deklaracji ambasadora
- Byli dyplomaci ostrzegają przed złamaniem podstawowych zasad dyplomacji
- Polityczne tło sporu i kontrowersyjny wątek Pokojowej Nagrody Nobla
Ostre reakcje amerykańskich Demokratów po deklaracji ambasadora
Decyzja ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomasa Rose’a, ogłoszona publicznie w mediach społecznościowych, szybko stała się tematem szerokiej dyskusji w USA. Przedstawiciele Partii Demokratycznej, w tym członkowie Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, nie kryją zaskoczenia formą i treścią komunikatu.
Ich zdaniem publiczne deklarowanie zerwania kontaktów z jednym z najważniejszych polityków kraju sojuszniczego jest działaniem skrajnie niestandardowym i trudnym do obrony z punktu widzenia interesów amerykańskiej polityki zagranicznej. W komentarzach pojawiły się zarzuty, że decyzja ta wpisuje się w coraz częściej krytykowany styl prowadzenia relacji międzynarodowych, oparty na presji, demonstracji siły i osobistych urazach.
Demokraci zwracają uwagę, że podobne gesty nie tylko osłabiają pozycję USA jako przewidywalnego partnera, ale także utrudniają pracę amerykańskim dyplomatom w regionie, który odgrywa kluczową rolę w architekturze bezpieczeństwa NATO. W ich ocenie sprawa ma charakter precedensowy i może rzutować na przyszłe relacje z innymi państwami europejskimi.
Byli dyplomaci ostrzegają przed złamaniem podstawowych zasad dyplomacji
Krytyczne głosy płyną również ze środowiska byłych i obecnych dyplomatów. Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce i doświadczony ekspert ds. Europy Środkowo-Wschodniej, przyznał, że nie przypomina sobie sytuacji, w której urzędujący ambasador publicznie ogłaszałby zerwanie kontaktów z przedstawicielem władz kraju przyjmującego.
Zdaniem Frieda dyplomacja polega właśnie na utrzymywaniu kanałów komunikacji nawet — a czasem przede wszystkim — z tymi politykami, z którymi istnieją poważne różnice poglądów. „Rysowanie grubych linii bywa kuszące, ale w praktyce często okazuje się strategicznym błędem” – podkreślają eksperci.
Podobne stanowisko prezentuje anonimowy dyplomata amerykański cytowany przez media, który zwraca uwagę, że ambasador reprezentuje interesy swojego państwa wobec całego spektrum sceny politycznej kraju goszczącego. Publiczne deklarowanie bojkotu jednego z liderów parlamentu uznawane jest za działanie sprzeczne z podstawowymi standardami pracy dyplomatycznej i może utrudnić realizację długofalowych celów politycznych USA w Polsce.
Polityczne tło sporu i kontrowersyjny wątek Pokojowej Nagrody Nobla
Źródłem napięcia okazała się wypowiedź marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który publicznie zadeklarował, że nie poprze inicjatywy zgłoszenia Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Wniosek w tej sprawie został zainicjowany przez wpływowych polityków amerykańskich i izraelskich, co dodatkowo nadało sprawie międzynarodowy wymiar.
Czarzasty argumentował swoją decyzję krytyczną oceną polityki byłego prezydenta USA, wskazując na jego podejście do instytucji międzynarodowych oraz sposób prowadzenia relacji z sojusznikami. W tle pojawił się również wątek wcześniejszych kontrowersyjnych wypowiedzi Trumpa dotyczących misji NATO w Afganistanie, które w Polsce zostały odebrane jako umniejszające rolę polskich żołnierzy.
Ambasador Rose uznał stanowisko marszałka Sejmu za wystarczający powód do zerwania kontaktów, co – jak podkreślają krytycy – doprowadziło do eskalacji konfliktu zamiast jego wygaszenia. W opinii wielu amerykańskich komentatorów cała sytuacja pokazuje, jak łatwo spory o charakterze symbolicznym mogą przerodzić się w realny problem dyplomatyczny, obciążający relacje między państwami o strategicznym znaczeniu.