Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Ziobro przebywa w Budapeszcie, a tu coś takiego. Niepokojące, co go spotkało
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 20.02.2026 08:07

Ziobro przebywa w Budapeszcie, a tu coś takiego. Niepokojące, co go spotkało

Ziobro przebywa w Budapeszcie, a tu coś takiego. Niepokojące, co go spotkało
Fot. Anita Walczewska/East News

Choć Zbigniew Ziobro od miesięcy przebywa na Węgrzech, echa polskiej polityki dotarły do niego w brutalnej formie. Doniesienia o zdarzeniach w Budapeszcie wywołały falę komentarzy w całym kraju. Jak podaje „Super Express”, sytuacja jest na tyle poważna, że polityk zdecydował się na radykalne kroki prawne.

  • Brutalne pogróżki w sieci
  • Trauma roku 2010 powraca
  • Oficjalne kroki prawne i ochrona najbliższych
  • Stanowisko koalicji rządzącej

Brutalne pogróżki w sieci

Były minister sprawiedliwości, przebywający na Węgrzech pod ochroną międzynarodową, otrzymał wstrząsającą wiadomość. Autor, powiązany ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej, napisał wprost: „Złodzieju, szykuj się na sznurek. Budapeszt jest mniejszy, niż ci się wydaje, śmieciu”. To brutalne uderzenie w polityka Suwerennej Polski odbiło się szerokim echem w mediach krajowych. 

„Super Express” ustalił, że nadawca to niedoszły radny ze Starachowic, który startował z komitetu popieranego przez KO. Tak bezpośredni atak na osobę piastującą wcześniej wysokie stanowisko państwowe stał się zarzewiem kolejnego, niezwykle ostrego konfliktu na szczytach władzy, przenosząc polski spór polityczny poza granice kraju.

Trauma roku 2010 powraca

Zbigniew Ziobro w ostrych słowach skomentował incydent, łącząc go z tragicznymi wydarzeniami sprzed lat. „Sytuacja się powtarza – znowu aktywista związany z PO chce zabijać” – stwierdził poseł, przypominając o morderstwie Marka Rosiaka z 2010 roku. Polityk nie ma wątpliwości, że agresja słowna jest pokłosiem działań szefa rządu.

Ziobro przebywa w Budapeszcie, a tu coś takiego. Niepokojące, co go spotkało
Zbigniew Ziobro | Anita Walczewska/East News

Jak sam podkreślił w rozmowie z redakcją: „Tylko dziś to wynik polowania organizowanego przez samego Donalda Tuska”. Ziobro przywołał również słowa Jana Rokity o tym, że celem obecnych akcji wymiaru sprawiedliwości jest jego śmierć. To zestawienie historycznych traum z bieżącą polityką tworzy niezwykle mroczny obraz relacji między obozem rządzącym a opozycją.

Oficjalne kroki prawne i ochrona najbliższych

Eskalacja agresji zmusiła byłego ministra do zmiany dotychczasowej strategii ignorowania internetowego hejtu. Ziobro zapowiedział, że złoży oficjalne zawiadomienie do prokuratury, ponieważ zagrożenie dotyczy już nie tylko jego osoby, ale i rodziny. „Już w zeszłym tygodniu powiadomiłem prokuraturę o groźbach wobec mojego dziecka i adwokata. Teraz je uzupełnię o kolegę z partii Tuska” – zapowiedział polityk. 

Zaznaczył przy tym, że wcześniej wstrzymywał się od takich kroków, lecz obecna sytuacja, wiążąca się z publicznym „szczuciem”, wymaga stanowczej reakcji prawnej. Walka o bezpieczeństwo bliskich staje się teraz dla polityka priorytetem, rzucając cień na jego dalszy pobyt w Budapeszcie.

Stanowisko koalicji rządzącej

Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej odcinają się od formy ataku, choć jednocześnie kontynuują twardą krytykę działań Ziobry. Witold Zembaczyński podkreślił dla Super Expressu, że „takie wpisy są niedopuszczalne i nieakceptowalne i nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia”. Mimo to poseł KO nie zrezygnował z ostrych ocen merytorycznych, nazywając byłego ministra „zbiegiem”

Według Zembaczyńskiego prawda o liderze Suwerennej Polski jest brutalna: „kreował się na rekina, a okazała się leszczem i to jest przykład karłowacenia w polityce”. Takie postawienie sprawy pokazuje, że mimo formalnego potępienia przemocy, polityczna przepaść między stronami pozostaje nie do zasypania, a sprawa pogróżek stała się tylko kolejnym elementem wzajemnych oskarżeń.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji