Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Ukraiński parlament przyjął ustawę o Panteonie Narodowym. Zbigniew Bogucki reaguje: "W mojej ocenie, w ocenie prezydenta"
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 01.07.2026 14:04

Ukraiński parlament przyjął ustawę o Panteonie Narodowym. Zbigniew Bogucki reaguje: "W mojej ocenie, w ocenie prezydenta"

Ukraiński parlament przyjął ustawę o Panteonie Narodowym. Zbigniew Bogucki reaguje: "W mojej ocenie, w ocenie prezydenta"
fot. Anita Walczewska/East News

Ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, który ma upamiętniać osoby zasłużone dla niepodległości państwa. Jeszcze przed głosowaniem pojawiły się jednak pytania o to, czy w przyszłości w tym gronie mógłby znaleźć się również Stepan Bandera. Do sprawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który przedstawił jednoznacznie krytyczne stanowisko.

Ukraiński parlament podjął decyzję. W tle pojawiło się nazwisko Bandery

Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Projekt trafił do parlamentu z inicjatywy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i zakłada stworzenie miejsca pamięci poświęconego osobom, które walczyły o niepodległość Ukrainy oraz odegrały szczególną rolę w historii państwa. Jak podkreślał przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk, mają się tam znaleźć "najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”. O tym, kto ostatecznie zostanie uhonorowany, ma decydować specjalna komisja rządowa w ramach określonej w ustawie procedury.

Zgodnie z przyjętymi przepisami w Panteonie będzie można upamiętnić m.in. prezydentów Ukrainy, przywódców historycznych organizmów państwowych, naczelnych dowódców formacji walczących o niepodległość kraju, a także osoby szczególnie zasłużone dla rozwoju państwa, wojska, nauki, kultury, sportu czy społeczeństwa obywatelskiego. Wśród potencjalnie honorowanych mogą znaleźć się również laureaci Nagrody Nobla oraz wybitni przedstawiciele świata nauki i kultury. Jeszcze przed głosowaniem współautor projektu, deputowany proprezydenckiej partii Sługa Narodu Mykyta Poturajew, nie wykluczył, że w przyszłości w Panteonie mógłby zostać uhonorowany także Stepan Bandera. Zastrzegł jednak, że lista nazwisk nie została jeszcze przygotowana, a o wszystkich decyzjach będzie rozstrzygać specjalna komisja.

Bogucki zabrał głos. Padły stanowcze słowa

Do przyjętej ustawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Podkreślił, że Ukraina jako suwerenne państwo ma prawo podejmować własne decyzje legislacyjne, jednak – jak zaznaczył – nie oznacza to, że wszystkie z nich spotykają się z akceptacją po stronie polskiej.

To jest ustawodawstwo państwa ukraińskiego. Mają suwerenność, mają swobodę podejmowania decyzji. Pytania, czy te decyzje są dobre. W mojej ocenie, w ocenie prezydenta, ale myślę, że olbrzymiej większości Polaków, sławienie Bandery, sławienie zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, to nie jest ten kierunek, który jest kierunkiem do świata Zachodu, cywilizacji i wspólnych wartości europejskich – powiedział Bogucki.

Szef Kancelarii Prezydenta dodał, że w jego ocenie ewentualne honorowanie osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności polskiej byłoby sprzeczne z wartościami, na których opiera się współczesna Europa. 

To nie jest droga, która prowadzi do świata cywilizowanego. Polska nigdy się na to nie zgodzi, prezydent się na to nie zgodzi, bo jak powiedział, my swoich nie zostawiamy. Mimo że oni leżą w tych dołach dziesiątki lat, to ten głos ofiar wciąż woła. I nie może ich zagłuszyć głos banderowców – podkreślił.

Tak szef Kancelarii Prezydenta ocenił działania Ukrainy

Bogucki ocenił również, że obecny stan relacji polsko-ukraińskich jest wyraźnie napięty. 

Każdy to widzi gołym okiem, że te ruchy po stronie ukraińskiej są konfrontacyjne. To bardzo źle – stwierdził. 

W jego ocenie kolejne decyzje podejmowane przez stronę ukraińską nie sprzyjają odbudowie wzajemnego zaufania, które w ostatnich miesiącach zostało mocno nadwyrężone.

Napięcia między Warszawą a Kijowem znacząco wzrosły po decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego. Następnie Wołodymyr Zełenski odesłał najwyższe polskie odznaczenie do Kancelarii Prezydenta RP. Od tamtej pory po obu stronach pojawiły się kolejne wzajemne komentarze i gesty, które jeszcze bardziej zaostrzyły spór dotyczący pamięci historycznej oraz relacji między Polską i Ukrainą.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji