Iga Świątek awansowała do kolejnej rundy Wimbledonu. WTA wydała komunikat
Iga Świątek jest w trzeciej rundzie Wimbledonu. Polka pokonała Karolinę Pliskovą 6:1, 6:3 w meczu, który trwał tylko 69 minut. Zaraz potem w internecie pojawił się ważny komunikat WTA.
Świątek po trudnym początku Wimbledonu
Iga Świątek przystępowała do drugiego meczu w Londynie po spotkaniu, które mogło zostawić kilka znaków zapytania. W pierwszej rundzie Polka pokonała Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3, ale nie był to występ pozbawiony problemów. Szczególnie druga partia tamtego pojedynku pokazała, że nawet przy dobrym wejściu w mecz Świątek musi utrzymywać koncentrację przez cały czas. Amerykanka potrafiła wtedy przejąć inicjatywę, narzucić swoje warunki i zmusić Polkę do większej liczby błędów.

Dlatego przed starciem z Karoliną Pliskovą można było zastanawiać się, jak Świątek zareaguje po tak nierównym początku turnieju. Rywalka nie była przypadkowa. Czeszka ma za sobą finał Wimbledonu z 2021 roku, a w przeszłości była również liderką światowego rankingu. W 2017 roku przez osiem tygodni zajmowała pierwsze miejsce na liście WTA. Obecnie plasuje się na 73. pozycji, ale jej doświadczenie na trawie nadal mogło mieć znaczenie.
Dodatkowym kontekstem była długa przerwa Pliskovej od regularnej gry. 34-letnia zawodniczka z powodu kontuzji straciła cały sezon 2025, co miało wpływ na jej pozycję w rankingu i rytm meczowy. Mimo to jej nazwisko na londyńskich kortach wciąż budzi respekt. Przed czwartkowym spotkaniem bilans bezpośrednich pojedynków przemawiał jednak wyraźnie za Świątek. Polka wygrała z Czeszką wszystkie wcześniejsze mecze, a ostatni raz zmierzyły się trzy lata temu w Montrealu.
Świątek od początku narzuciła własne tempo
Już pierwsze minuty meczu pokazały, że Iga Świątek dobrze wyciągnęła wnioski z poprzedniego spotkania. Polka nie czekała na rozwój wydarzeń, tylko od razu przejęła kontrolę nad grą. Jej uderzenia były dokładne, tempo wymian wysokie, a liczba pomyłek wyraźnie mniejsza niż w trudniejszych fragmentach meczu z Taylor Townsend. Pliskova miała problem z odpowiedzią na tak ustawiony pojedynek i przez długi czas nie potrafiła znaleźć sposobu na zawodniczkę z Raszyna.
Świątek błyskawicznie zbudowała przewagę. Po zaledwie kwadransie prowadziła już 4:0, co najlepiej pokazywało, jak jednostronny był początek meczu. Polka grała z dużą swobodą, dobrze kontrolowała kierunki i nie pozwalała rywalce na rozwinięcie skrzydeł. Pliskova, znana z mocnych uderzeń i dużego doświadczenia, w pierwszej partii była daleko od poziomu, który mógłby zagrozić Świątek. Przez cały set zanotowała tylko trzy zagrania kończące.
Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:1 dla Świątek i trwała zaledwie 24 minuty. To był set rozegrany pod pełną kontrolą Polki. Ważne było nie tylko samo prowadzenie, ale też sposób, w jaki zostało wypracowane. Świątek nie dawała Pliskovej wielu darmowych punktów, pilnowała własnych gemów serwisowych i skutecznie wykorzystywała słabsze momenty rywalki. Po pierwszym secie trudno było nie odnieść wrażenia, że Polka bardzo szybko znalazła właściwy rytm.
Pliskova odpowiedziała, ale Świątek zamknęła mecz
Drugi set nie rozpoczął się już tak spokojnie dla Świątek. Pliskova poprawiła kilka elementów swojej gry, zaczęła grać odważniej i przy pierwszej okazji przełamała Polkę. W tym fragmencie u Świątek pojawiło się więcej pomyłek. Po pięciu gemach drugiej partii miała już 12 niewymuszonych błędów, podczas gdy w całym pierwszym secie popełniła ich tylko pięć. To był moment, w którym mecz mógł stać się bardziej nerwowy.
Świątek nie pozwoliła jednak, by trudniejszy fragment wymknął się spod kontroli. Mimo rosnącej liczby błędów potrafiła wrócić do swojej gry i ponownie przejąć inicjatywę. Wygrała cztery gemy z rzędu, dzięki czemu odwróciła sytuację w secie i wyszła na prowadzenie 4:2. Ten fragment był bardzo ważny, bo pokazał, że Polka potrafi zareagować nawet wtedy, gdy rywalka zaczyna grać lepiej, a sama Świątek nie ma już tak idealnej skuteczności jak na początku meczu.

Pliskova zdołała jeszcze odpowiedzieć przełamaniem, ale nie była w stanie pójść za ciosem. Świątek szybko odzyskała kontrolę, wygrała dwa kolejne gemy i zakończyła spotkanie wynikiem 6:1, 6:3. Cały mecz trwał 69 minut, a Polka zameldowała się w trzeciej rundzie Wimbledonu w bardzo dobrym stylu.
Kolejną rywalką Świątek będzie zwyciężczyni meczu Alexandra Eala - Maya Joint. Filipinka Alexandra Eala jest rozstawiona w turnieju z numerem 29, natomiast Maya Joint reprezentuje Australię. Dla Świątek będzie to następny krok w londyńskim turnieju po dwóch zupełnie różnych meczach: wymagającym otwarciu z Townsend i znacznie pewniejszym występie przeciwko Pliskovej.
WTA reaguje po zwycięstwie Świątek
Po awansie Igi Świątek do trzeciej rundy Wimbledonu głos zabrała także WTA. Na oficjalnym profilu organizacji w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia Polki z meczu z Karoliną Pliskovą. Do fotografii dodano krótki wpis, w którym podkreślono, że obrończyni tytułu pewnie kontynuuje rywalizację w Londynie.
– Obrończyni tytułu bezpiecznie awansowała do trzeciej rundy! – napisano na oficjalnym profilu WTA w mediach społecznościowych.
Komunikat był krótki, ale dobrze oddawał przebieg spotkania. Świątek po trudniejszym początku turnieju w drugiej rundzie zaprezentowała się zdecydowanie pewniej. Zwycięstwo nad byłą liderką rankingu i finalistką Wimbledonu z 2021 roku było dla niej ważnym sygnałem przed kolejnym meczem na londyńskich kortach.