Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zagraniczne media grzmią o Tusku. O jego decyzji piszą jedno
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 04.02.2026 23:01

Zagraniczne media grzmią o Tusku. O jego decyzji piszą jedno

Zagraniczne media grzmią o Tusku. O jego decyzji piszą jedno
Donald Tusk, fot. Jon Elswick/Associated Press/East News, Filip Naumienko/REPORTER

Nazwisko Jeffreya Epsteina od lat wraca jak bumerang, za każdym razem uruchamiając falę spekulacji i pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Gdy wydawało się, że sprawa należy już do zamkniętych rozdziałów historii, ujawnienie milionów stron akt nadało jej zupełnie nowy wymiar. Teraz w centrum uwagi znalazła się również Polska, a decyzja rządu wywołała zainteresowanie także poza krajem.

  • Sprawa Jeffreya Epsteina powraca po latach
  • Donald Tusk powołuje zespół ds. akt Epsteina w Polsce
  • „Honey trap” i rosyjski wywiad. Wypowiedź Tuska obiega światowe media

Sprawa Jeffreya Epsteina powraca po latach

Sprawa Jeffreya Epsteina od dawna uznawana jest za jedną z najbardziej zagadkowych i obciążonych niedopowiedzeniami afer ostatnich dekad. Amerykański finansista przez lata funkcjonował w otoczeniu polityków, ludzi wielkiego biznesu oraz światowych elit, co już samo w sobie rodziło pytania o źródła jego wpływów i rzeczywisty zakres relacji. Pierwsze poważne zarzuty pojawiły się w 2008 roku, gdy Epstein zawarł ugodę z prokuraturą na Florydzie w sprawie prostytucji nieletnich. Kolejny zwrot nastąpił w 2019 roku, kiedy został ponownie zatrzymany, tym razem pod zarzutem handlu seksualnego nieletnimi w Nowym Jorku i na Florydzie.

W tym samym roku Epstein zmarł w federalnym areszcie. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo, jednak okoliczności jego śmierci od początku budziły kontrowersje i stały się pożywką dla wielu hipotez. Przełom nastąpił dopiero na początku 2026 roku, gdy administracja Stanów Zjednoczonych – na mocy Epstein Files Transparency Act – opublikowała największą w historii partię akt dotyczących tej sprawy. W styczniu i lutym ujawniono miliony stron dokumentów, obejmujących zeznania, korespondencję, materiały FBI oraz szczegółowe informacje o kontaktach biznesowych i towarzyskich Epsteina.

W aktach pojawiły się nazwiska osób publicznych i polityków z różnych krajów. Jednocześnie podkreślano, że samo odnotowanie danej osoby w dokumentach nie jest równoznaczne z odpowiedzialnością karną. Część materiałów dotyczyła bowiem relacji zawodowych lub towarzyskich, które nie musiały wiązać się z naruszeniem prawa. Mimo to skala ujawnionych danych wywołała szeroką debatę, także w Europie, gdzie zaczęto analizować potencjalne konsekwencje polityczne i wizerunkowe.

Zagraniczne media grzmią o Tusku. O jego decyzji piszą jedno
Jeffrey Epstein, fot. Rex Features/East News

Donald Tusk powołuje zespół ds. akt Epsteina w Polsce

Ujawnienie akt nie pozostało bez echa w Polsce. Premier Donald Tusk ogłosił 3 lutego 2026 roku, podczas posiedzenia rządu, decyzję o powołaniu specjalnego zespołu analitycznego, który ma zająć się dokumentami związanymi z aferą Epsteina. Jak zapowiedział, działania zespołu mogą nie ograniczyć się wyłącznie do analizy materiałów, lecz – w zależności od wyników – doprowadzić także do wszczęcia własnego śledztwa.

Donald Tusk mówił wprost, że decyzja zapadła wspólnie z ministrem sprawiedliwości, pełniącym jednocześnie funkcję prokuratora generalnego, oraz z ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych. Premier podkreślał, że impuls do działania wynika z obaw związanych z możliwymi wątkami dotyczącymi Polski i europejskich elit pojawiających się w dokumentach. Jak zaznaczył, sprawa przyciągnęła uwagę rządu właśnie ze względu na te potencjalne powiązania.

Szef rządu zapewnił również, że państwo polskie zamierza wykazać pełną determinację zarówno w ściganiu sprawców przestępstw, jak i w zapewnieniu wsparcia ewentualnym ofiarom. Podkreślał, że aktywność instytucji państwowych ma być widoczna i realna, a nie jedynie symboliczna. W jego wypowiedziach wyraźnie wybrzmiewało przekonanie, że sprawa ma charakter wyjątkowy i wymaga nadzwyczajnych działań.

„Honey trap” i rosyjski wywiad. Wypowiedź Tuska obiega światowe media

Największe poruszenie wywołała jednak sugestia Donalda Tuska dotycząca możliwego tła całej afery. Premier wskazał, że według części komentatorów i ekspertów sprawa Epsteina mogła mieć charakter operacji wywiadowczej. Donald Tusk mówił, że coraz więcej analiz skłania się ku tezie, iż była to operacja rosyjskiego KGB, określana jako „honey trap”, czyli „słodka pułapka”. Tego typu działania polegają na wykorzystywaniu relacji intymnych do pozyskiwania kompromitujących materiałów i późniejszego szantażu.

Ta wypowiedź szybko została zauważona za granicą. Media międzynarodowe, w tym brytyjski „The Telegraph”, opisały reakcję polskiego rządu jako bezprecedensową. Dziennik zwrócił uwagę, że Polska zdecydowała się zbadać możliwe powiązania skazanego pedofila z rosyjskimi służbami wywiadowczymi po publikacji dokumentów przez amerykański resort sprawiedliwości. W artykule cytowano fragment, w którym napisano, że w tej „bezprecedensowej interwencji” Warszawa zamierza sprawdzić, czy Epstein był elementem działań wymierzonych w zachodnie elity.

Brytyjska gazeta podkreśliła również skalę materiału dowodowego. Według dziennikarzy wśród ujawnionych dokumentów 1056 zawiera wzmianki o Władimirze Putinie, a ponad 9000 odnosi się do Moskwy. Te liczby dodatkowo wzmocniły zainteresowanie hipotezą o możliwych związkach sprawy z rosyjskim wywiadem.

Donald Tusk, odnosząc się do całej afery, określał ją jako „sprawę zupełnie bez precedensu”. Wyjaśniał, że budzi ona ogromne emocje zarówno wśród opinii publicznej, jak i w kręgach rządowych, właśnie ze względu na pojawiające się ślady prowadzące do Polski. Premier deklarował pełną gotowość do wyjaśnienia tych wątków oraz bezwzględne ściganie osób odpowiedzialnych za wykorzystywanie dzieci.

– W piekle jest specjalne miejsce dla tych, którzy brali w tym udział, dla tych, którzy milczeli, i dla tych, którzy próbowali to ukryć – pisał Donald Tusk w serwisie X.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości udostępniło około trzech milionów stron akt dotyczących Epsteina. Materiały obejmują m.in. jego korespondencję z wpływowymi osobami oraz liczne wzmianki na ich temat – i to właśnie one stały się punktem wyjścia do międzynarodowej dyskusji, w którą Polska włączyła się w sposób, jakiego dotąd nie było.

Zagraniczne media grzmią o Tusku. O jego decyzji piszą jedno
Donald Tusk, fot. TOMASZ BARANSKI/REPORTER
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji