Wyjątkowe sceny na Mundialu. Niespotykane zachowanie zawodników po meczu
Po zakończeniu meczu Niemcy-Curacao na piłkarskich mistrzostwach świata doszło do niecodziennej sceny, która przykuła uwagę kibiców i kamer. Po ostatnim gwizdku część zawodników obu drużyn zatrzymała się na boisku, tworząc zaskakujący obraz tuż po sportowej rywalizacji.
Reprezentacja Curacao. Debiutant na mundialu
Tegoroczny mundial, rozgrywany po raz pierwszy w historii w trzech krajach - Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku - zgromadził rekordową liczbę 48 reprezentacji. Wśród uczestników znalazły się także drużyny debiutujące na mundialu, w tym Curacao, które swój pierwszy mecz w na światowym czempionacie rozegrało przeciwko Niemcom.
Nietypowa scena po meczu
Chwilę po zakończeniu spotkania Niemcy-Curacao na mistrzostwach świata uwagę kamer przykuła nietypowa scena, do której doszło na murawie. Zamiast od razu udać się do szatni, część zawodników obu drużyn pozostała na boisku, tworząc wspólny krąg.
W grupie tej znaleźli się Niemcy Felix Nmecha i Jonathan Tah oraz reprezentanci Curacao: Kenji Gorre, Jurien Gaari, Jeremy Antonisse i Gervane Kastaneer. Piłkarze stanęli ramię w ramię, schylili głowy i przez chwilę pozostali w skupieniu.
- W trakcie meczu jesteśmy rywalami, ale po nim wszyscy jesteśmy chrześcijanami i braćmi. Po prostu odmówiliśmy razem krótką modlitwę, bo wciąż jesteśmy bardzo wdzięczni za wszystko - mówił Nmecha w rozmowie z telewizją ARD.
„Wierzymy, że można wielbić Jezusa poprzez samą grę”
Po końcowym gwizdku 25-letni pomocnik reprezentacji Niemiec podkreślał, że wydarzenia z boiska miały dla niego znacznie szerszy wymiar niż sam wynik 7:1. Jak zaznaczył, był to dla niego „wyjątkowy moment”.
- Z perspektywy wyniku to oczywiście dla nas wspaniałe, ale wszyscy wierzymy, że można wielbić Jezusa poprzez samą grę. Dlatego zebraliśmy się i modliliśmy - tłumaczył piłkarz Borussii Dortmund.
Nmecha miał również duży udział w wysokim zwycięstwie Niemców, zdobywając efektowną bramkę już w 6. minucie meczu. Zawodnik Borussii Dortmund odegrał ważną rolę w pewnym triumfie swojej drużyny.
- Oczywiście jestem niesamowicie szczęśliwy - dodał zawodnik.
- Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego, co się stało. Jestem po prostu przepełniony radością. To wyjątkowy moment dla mnie, dla mojej rodziny i dla całego zespołu - powiedział Nmecha.