Poważny wypadek polskiego zawodnika. Pilny komunikat sztabu
Polski kolarz Stanisław Aniołkowski ucierpiał w groźnym wypadku podczas niedzielnego wyścigu Brussels Cycling Classic 2026. Sztab medyczny jego grupy Cofidis oraz komentatorzy sportowi natychmiast wydali komunikaty o stanie zdrowia zawodnika. Zdarzenie na ostatnich metrach rywalizacji stawia pod znakiem zapytania dalszą część sezonu reprezentanta Polski.
Dotychczasowe sukcesy sezonu i forma przed wypadkiem
Wypadek przerwał kolarzowi sezon, który układał się dla niego wyjątkowo pomyślnie. 29-letni Aniołkowski triumfował między innymi na jednym z etapów wyścigu Dookoła Turcji na przełomie kwietnia i maja, podnosząc liczbę swoich zawodowych zwycięstw do sześciu. Zaledwie dzień przed kraksą zajął szóste miejsce w belgijskiej imprezie Heylen Vastgoed Heistse Pijl, co tylko potwierdzało jego znakomitą dyspozycję.
Polak należał w ostatnich tygodniach do najskuteczniejszych sprinterów peletonu i z optymizmem patrzył na nadchodzące, kluczowe starty. Tym boleśniejszy okazał się feralny finisz w Brukseli, który z dnia na dzień zatrzymał go w najlepszym momencie całego roku i przekreślił starannie budowane plany na drugą połowę sezonu.
Szczegóły komunikatu medycznego i operacja zawodnika
Do groźnego zdarzenia doszło tuż przed linią mety belgijskiego klasyka, gdy zawodnicy walczyli o pozycje na ostatnich metrach. Francuski zespół Cofidis przekazał na platformie X szczegółowy raport dotyczący obrażeń, jakich doznał Polak. Lekarze zdiagnozowali u Aniołkowskiego złamanie głowy kości promieniowej w prawej ręce oraz złamanie lewego obojczyka. Oficjalny komunikat mówi ponadto o podejrzeniu złamania kości łódeczkowatej w lewym nadgarstku. Z powodu tych urazów sztab zapowiedział operację, którą zaplanowano na poniedziałek.
„Cała drużyna życzy mu szybkiego powrotu do zdrowia przed ponownym startem w zawodach" – napisali przedstawiciele zespołu.
Prognozy ekspertów i wielomiesięczna przerwa w startach
Konsekwencje tej kraksy odbiją się na harmonogramie startów Polaka w najbliższych miesiącach. Komentator stacji Eurosport Karol Dziambor ocenił w rozmowie z portalem eurosport.pl skalę problemów sportowca.
„To może być dobre kilka miesięcy bez ścigania" – stwierdził wprost.
Ekspert podkreślił, że wypadek wydłuży przerwę w kluczowym momencie roku.
„Jest to kraksa straszliwa, wydarzyła się w bardzo złym momencie tego sezonu. Staszek był w kapitalnej dyspozycji, był bardzo dobrze przygotowany, nastawiał się do kolejnych ważnych wyścigów" – dodał Dziambor.
Powrót do pełnej sprawności po skomplikowanych złamaniach rąk na długo wykluczy regularne treningi.
Plany startowe i utracone szanse w Tour de France
Urazy eliminują reprezentanta Polski z najważniejszych imprez kolarskich zaplanowanych na środek lata. Karol Dziambor wskazał, że kolarz miał szansę na występ w wielkim turnieju we Francji.
„Był w szerokim składzie Cofidisu. Nie był na sto procent planowany do tego, żeby jechać, ale istniała taka możliwość" – ocenił.
Kontuzja przekreśla także plany startu w Tour de Pologne.
„W perspektywie była też opcja startu w Tour de Pologne, na którym zawsze Staszkowi zależy, szczególnie na płaskich, sprinterskich etapach. Bardzo zależało mu na tym okresie. Psychicznie to będzie dla niego bardzo mocny cios" – podkreślił komentator.
