Skandal na gali w Białym Domu. Zawodnik obraził żonę byłego prezydenta USA, haniebne słowa
Sportowe emocje podczas gali UFC Freedom 250 w Waszyngtonie zeszły na dalszy plan po kontrowersyjnym incydencie, do którego doszło tuż po jednej z walk. W centrum uwagi znalazły się obraźliwe słowa skierowane pod adresem żony byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nagranie błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując falę komentarzy.
Gala UFC Freedom 250 w Waszyngtonie
Kontrowersje wybuchły podczas wydarzenia zorganizowanego na terenie Białego Domu. Gala UFC Freedom 250 odbyła się z okazji 250. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, a także przypadających w tym roku 80. urodzin prezydenta Donalda Trumpa.
Na trybunach zasiadło ponad 4 tys. gości, w tym między prezydent Polski Karol Nawrocki, członkowie rodziny amerykańskiego przywódcy z Melanią Trump na czele, przedstawiciele świata biznesu i nowych technologii, w tym założyciel Mety Mark Zuckerberg, a także politycy oraz wojskowi.
Kontrowersje po gali w Białym Domu
Jednym z bohaterów gali UFC Freedom 250 okazał się Josh Hokit, który pokonał Derricka Lewisa. Sędzia zakończył pojedynek na niespełna minutę przed końcem drugiej rundy, a zwycięzca szybko znalazł się w centrum uwagi. Po walce podszedł do Donalda Trumpa i założył prezydentowi USA na szyję łańcuch z medalionem, a następnie przemówił do publiczności zgromadzonej wokół oktagonu. To właśnie wtedy padły słowa wymierzone w Michelle Obamę, żonę byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy.
- Michelle Obama to mężczyzna. Mam rację, Ameryko!? - krzyczał.
Jeszcze przed kontrowersyjną wypowiedzią Hokit postanowił zwrócić się do byłego mistrza UFC w dwóch kategoriach wagowych Alexa Pereiry, rzucając Brazylijczykowi wyzwanie. Pereira nie miał jednak powodów do świętowania - podczas tej samej gali został rozbity przez Ciryla Gane'a w walce o tymczasowy pas wagi ciężkiej.
Michelle Obama w centrum politycznej burzy
Nie jest to pierwszy raz, gdy nazwisko Michelle Obamy pojawia się w centrum politycznych kontrowersji związanych z Donaldem Trumpem. W lutym amerykański prezydent udostępnił w serwisie Truth Social wygenerowane przez sztuczną inteligencję nagranie dotyczące rzekomych nieprawidłowości podczas wyborów prezydenckich w 2020 roku. W końcowej części filmu Barack i Michelle Obamowie zostali przedstawieni jako małpy.
Choć nagranie po fali krytyki zostało usunięte, Trump odmówił przeprosin za jego rozpowszechnianie. W rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że nie oglądał filmu do końca i nie widział kontrowersyjnych scen. Odpowiedzialnością za publikację obarczył jednego ze swoich pracowników.
Barack Obama był pierwszym czarnoskórym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, natomiast Michelle Obama pierwszą czarnoskórą pierwszą damą.