Nagły komunikat z kortu. Mecz Hurkacza przerwany
Hubert Hurkacz dobrze rozpoczął sezon na kortach trawiastych, ale jego mecz w Holandii nie przebiegał bez zakłóceń. Spotkanie z Martonem Fucsovicsem zostało przerwane w trakcie drugiego seta. Wcześniej Polak zdążył pokazać solidną formę i wygrać pierwszą partię.
Powrót Hurkacza na trawę po przerwie i trudny rywal na start
Dla Huberta Hurkacza był to pierwszy występ w singlu od blisko dwóch tygodni, co samo w sobie stanowiło istotny test formy na początku sezonu trawiastego. Wrocławianin wrócił do rywalizacji po porażce z Francesem Tiafoe w drugiej rundzie Roland Garros, gdzie zakończył zmagania na nawierzchni ziemnej.

W turnieju ATP 250 w ’s-Hertogenbosch Polak trafił na wymagającego przeciwnika w postaci Martona Fucsovicsa, który w rankingu ATP znajdował się wyżej. Dodatkowym utrudnieniem były warunki organizacyjne – spotkanie rozpoczęło się z opóźnieniem spowodowanym opadami deszczu, co już na starcie wprowadziło pewien chaos w rytm gry.
Mocny początek Polaka i szybka kontrola nad pierwszym setem
Od pierwszych piłek Hurkacz prezentował się bardzo pewnie przy własnym serwisie, szybko łapiąc rytm gry na trawie. Najpierw utrzymał podanie, a chwilę później wykorzystał drugą okazję na przełamanie, obejmując prowadzenie 2:0 i wyraźnie zaznaczając swoją przewagę.
W kolejnych gemach Polak kontynuował skuteczną grę, a po kilkunastu minutach prowadził już 4:1. Szczególnie imponował jego serwis – w pierwszym secie niemal nie oddawał punktów przy własnym podaniu, co pozwalało mu konsekwentnie kontrolować przebieg wymian.
Ostatecznie przewaga jednego przełamania wystarczyła do zamknięcia seta po zaledwie 26 minutach wynikiem 6:3. Był to wyraźny sygnał, że Hurkacz dobrze wszedł w turniej i szybko odnalazł się na trawie po przerwie od gry singlowej.
Drugi set pełen zwrotów i przerwa przez deszcz
Druga partia rozpoczęła się znacznie bardziej wyrównanie, a Fucsovics zaczął lepiej odpowiadać na serwis Polaka. Kluczowym momentem był drugi gem, w którym Hurkacz musiał bronić aż czterech break pointów, wykazując się dużą odpornością i umiejętnością gry pod presją – ostatecznie doprowadził wtedy do wyrównania.
Przy stanie 2:1 dla Węgra pojawiły się jednak czynniki niezależne od zawodników. Opady deszczu zmusiły organizatorów do przerwania spotkania, co zatrzymało jego dynamiczny przebieg i przeniosło dalszą część rywalizacji na później.
Jeśli Hurkacz zdoła wygrać to spotkanie, w kolejnej rundzie czeka go bardzo wymagające wyzwanie. Jego potencjalnym rywalem będzie najwyżej rozstawiony w turnieju Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime, co zapowiadałoby starcie na najwyższym poziomie już na wczesnym etapie imprezy. W kontekście rankingu ATP warto też odnotować, że wśród Polaków najwyżej notowany obecnie jest Kamil Majchrzak.