Wydano list gończy za Ziobrą. Niesłychane, co dzieje się teraz w Polsce
W piątek 6 lutego 2026 roku Prokuratura Krajowa oficjalnie wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą, byłym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. To wynik decyzji sądu z dnia 5 lutego, który zastosował wobec niego tymczasowy areszt na 3 miesiące i uchylił immunitet, co umożliwiło prokuraturze formalne poszukiwanie polityka w związku z toczącym się śledztwem. Cała sprawa budzi kontrowersje w całym kraju, a głos zabrali już pierwsi polscy politycy.
- List gończy za Ziobrą oficjalnie wydany
- Brejza: "Pospolity bandzior"
- Reakcja służb i problemy z azylem
List gończy za Ziobrą oficjalnie wydany
W piątek 6 lutego 2026 r. Prokuratura Krajowa potwierdziła, że wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą, byłym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, po tym jak sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Według komunikatu prokuratury, postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego listem gończym zostało wydane właśnie z uwagi na ukrywanie się podejrzanego przed organami ścigania w Polsce.
Decyzja sądu poprzedziła te działania: sąd uwzględnił wniosek prokuratury o aresztowanie polityka na trzy miesiące, co — jak zaznaczono — rozszerza uprawnienia śledczych i umożliwia wydanie listu gończego. W grę wchodzi również wystąpienie o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), który ma ułatwić poszukiwania za granicą, jeśli Ziobro nie zostanie zatrzymany na terenie Polski.
Brejza: "Pospolity bandzior"
Informacja o liście gończym wywołała gwałtowne reakcje polskich polityków — zarówno z obozu rządzącego, jak i opozycji. Już wkrótce po komunikacie prokuratury w mediach społecznościowych pojawiły się ostre, jednoznaczne komentarze.
Bum! List gończy za Ziobro wystawiony przez prokuraturę. Ucieka przed prawem jak pospolity bandzior, tak jak pospolity bandzior będzie więc ścigany. Nie ma świętych krów.
-pisał na platformie X, europoseł Krzysztof Brejza z KO
W podobnym tonie wypowiadał się rzecznik rządu Adam Szłapka.
Tak wygląda koniec mitu o nietykalnych. Prawo wreszcie dogania tych, którzy przez lata deptali je zza ministerialnych biurek.
-napisał na platformie X
Politycy w swoich komentarzach wyraźnie zwracali uwagę na fakt, że decyzja sądu oraz wydanie listu gończego są istotnym sygnałem, że nikt nie jest ponad prawem.
Reakcja służb i problemy z azylem
Kiedy Prokuratura Krajowa wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą, odpowiedź polskich organów ścigania była natychmiastowa — Komenda Stołeczna Policji opublikowała dokument z wizerunkiem byłego ministra i prosiła o informacje, które mogłyby pomóc w jego zatrzymaniu. Powodem wydania listu gończego jest przede wszystkim fakt, że Ziobro ukrywa się poza Polską, a organy nie są w stanie ustalić jego miejsca pobytu, mimo wezwań do udziału w czynnościach procesowych.
Okoliczność ta ma jednak szersze, międzynarodowe implikacje. Ziobro nie tylko unika polskich organów ścigania — według informacji medialnych uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, co znacząco komplikuje jego przyszłe zatrzymanie. Rząd w Budapeszcie niedawno ogłosił, że przyznał mu ochronę międzynarodową, uzasadniając to przekonaniem, iż polityk może być w Polsce poddany represjom o charakterze politycznym.