Kukiz zaskoczył wszystkich. Tak podsumował Dodę
Dorota Rabczewska, znana jako Doda, w ostatnim czasie aktywnie zaangażowała się w walkę o poprawę warunków w polskich schroniskach dla zwierząt. Piosenkarka odwiedziła Sejm, gdzie zabrała głos na posiedzeniu komisji, a następnie spotkała się z ministrem sprawiedliwości i prezydentem RP. Chodzi o nagłośnienie patologii w placówkach takich jak te w Bytomiu i Sobolewie, gdzie zwierzęta przebywają w dramatycznych warunkach. Czy jej działania przynoszą szkodę z uwagi na kontrowersyjną przeszłość, czy może “cel uświęca środki”? Zapytaliśmy Pawła Kukiza.
- Główny cel działań Dody: Poprawa dobrostanu zwierząt w schroniskach poprzez zaostrzenie przepisów i egzekwowanie kontroli
- Wyższe kary za znęcanie się nad zwierzętami, szkolenia dla sędziów i prokuratorów oraz dożywotni zakaz posiadania zwierząt dla sprawców
- Wystąpienie w Sejmie pod koniec stycznia 2026 r., spotkanie z ministrem Waldemarem Żurkiem 2 lutego i z prezydentem Karolem Nawrockim 3 lutego
Wizyta Dody w Sejmie
Pod koniec stycznia 2026 r. Doda wzięła udział w posiedzeniu Nadzwyczajnej Komisji do spraw ochrony zwierząt (NOZ) w Sejmie. Piosenkarka została zaproszona jako przedstawicielka środowisk prozwierzęcych, by omówić sytuację w schroniskach. Podczas obrad podkreślała brak egzekwowania zaleceń po kontrolach inspekcji weterynaryjnej.
Rabczewska zaprezentowała aktualne zdjęcia z placówek, pokazujące zwierzęta w złych warunkach, zwłaszcza przy niskich temperaturach. Mówiła o schroniskach jako "mordowniach", gdzie zwierzęta cierpią z powodu zaniedbań. Jej wystąpienie trwało około ośmiu minut i wywołało dyskusję wśród posłów i ekspertów.
W kontekście schroniska w Bytomiu Doda alarmowała o pilnej potrzebie interwencji, co doprowadziło do zamknięcia niektórych placówek. Podkreślała, że problem jest systemowy i dotyczy finansowania z publicznych środków.
Komisja omawiała też schronisko w Sobolewie, gdzie doszło do podobnych patologii. Piosenkarka apelowała o ujawnienie listy schronisk z największymi uchybieniami.

Rozmowa z prezydentem Nawrockim
3 lutego 2026 r. odbyło się spotkanie w Pałacu Prezydenckim z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego i pierwszej damy Marty Nawrockiej. Oprócz Dody uczestniczyli dziennikarz Krzysztof Stanowski, poseł Łukasz Litewka oraz inni goście. Tematem były warunki w prywatnych schroniskach.
Piosenkarka relacjonowała, że rozmowa dotyczyła kluczowych problemów, w tym doniesień o zaniedbaniach w Bytomiu i Sobolewie. Prezydent wysłuchał propozycji zmian, w tym zaostrzenia kar.
Doda wyraziła zadowolenie, stwierdzając, że widzi "ogromną chęć pomocy" ze strony pary prezydenckiej. Podkreśliła, że zwierzęta nie mają barw politycznych i nie powinny być narzędziem w sporach.
Spotkanie było odpowiedzią na prezydencki projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który od grudnia 2025 r. leży w Sejmie bez postępów. Doda upominała się o jego przyspieszenie.
Paweł Kukiz o Dodzie: "Ja jej w ogóle nie znam"
Działania Doroty Rabczewskiej i polityków mogą wynikać z altruizmu, lecz – zdaniem wielu – mogą też wynikać z czystej chęci poprawienia swojego wizerunku. O opinię w tej sprawie zapytaliśmy Pawła Kukiza:
- Ja bym tego nawet nie rozpatrywał w kategoriach jakiegoś altruizmu czy budowy wizerunku. Raczej skupiłbym się na samej kwestii zwierząt. Powiem tak: my od samego początku — i nie mówię tego w aspekcie politycznym — walczyliśmy o czipowanie zwierząt. Ubolewam, że dziennikarze przez lata tego nie zauważali. Od 2015 roku zabiegaliśmy o większą kontrolę nad zwierzętami: o czipowanie, kastrację i inne rozwiązania, które miały sprawić, żeby te zwierzęta żyły godnie i żeby ograniczyć problem bezdomności. Niestety, temat nie był dostrzegany ani przez mainstream, ani przez polityków. Poprzednia władza również traktowała go marginalnie i nic z tego realnie nie wynikało.
- Cieszę się natomiast, że teraz kwestie czipowania i szeroko pojętego dobrostanu zwierząt w końcu ruszyły. Widać, że coś zaczęło się dziać.
– Cieszę się, że w ogóle istnieje dziś tak silna dyskusja na temat zwierząt i chwała za to, niezależnie od motywacji. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby Dodzie był potrzebny lepszy PR. Ja jej w ogóle nie znam. Wiem tylko, że jest znacznie ode mnie młodsza, ale podoba mi się to, że angażuje się w zwracanie uwagi na często dramatyczną sytuację tych biednych zwierząt. Ta sprawa zdecydowanie wymaga uporządkowania i regulacji prawnej.
- Nie znam tej pani i szczerze mówiąc nie widzę związku między kwestią zwierząt a tym, że została skazana. Jeżeli działania służą dobrostanowi zwierząt i przynoszą pozytywny skutek, to naprawdę jest mi obojętne, kto je prowadzi. Proszę mi wierzyć — nie mam ani sympatii, ani antypatii wobec pani Dody, bo jej nie znam, a poza tym preferuję zupełnie inny rodzaj muzyki.
- Najważniejsze są cele. Jeśli zainteresowanie i ingerencja pani Rabczewskiej w te kwestie zakończą się czymś pozytywnym dla zwierząt, to szczerze mówiąc, nie interesuje mnie, czy była skazana, czy nie, ani czy sąd miał rację. Nie łączę tych wątków. Najważniejsze jest to, żeby zwierzęta żyły w godnych warunkach — i tyle. Podobnie nie interesuje mnie, czy działania prezydenta, premiera czy kogokolwiek innego w tych sprawach mają podtekst polityczny lub PR-owy. To są dla mnie kwestie drugoplanowe.
Doda u Nawrockiego. "Ważne, żeby pojawiła się realna refleksja"
Paweł Kukiz kontynuuje:
- Wizyta u prezydenta? Uważam, że to był dobry ruch. Czy to służy jego wizerunkowi? To naprawdę sprawa drugorzędna. Ważne, żeby nie skończyło się na samym spotkaniu, ale żeby pojawiła się realna refleksja, na przykład dotycząca wielkości kojców czy większego zainteresowania wszystkich stron politycznych problemem zwierząt, a nie wyłącznie własnym interesem.
Źródło: Goniec.pl