Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Wyciekł skład Polaków na Szwecję. Ekspert ostrzega przed katastrofą
Anna Badurska
Anna Badurska 31.03.2026 13:27

Wyciekł skład Polaków na Szwecję. Ekspert ostrzega przed katastrofą

Wyciekł skład Polaków na Szwecję. Ekspert ostrzega przed katastrofą
Mecz Polska - Szwecja Fot. KAPIF

Jan Urban ogłosił skład, który w sieci wywołał prawdziwą burzę – między innymi w kontekście obecności Karola Świderskiego. Ekspert Jakub Olkiewicz, dziennikarz sportowy, w rozmowie z nami analizuje, czy to genialny plan, czy błąd, który może nas słono kosztować.

  • Czy Oskar Pietuszewski usiądzie na ławce?
  • „Szpital w Szwecji” – ile prawdy jest w osłabieniu naszych rywali?
  • Szczery komentarz eksperta o decyzjach personalnych selekcjonera

Burza w sieci: „To sabotaż?”

Gdy tylko oficjalne zestawienie reprezentacji Polski na mecz ze Szwecją trafiło do opinii publicznej, internet dosłownie zapłonął. Dla wielu kibiców, którzy od dni żyli nadzieją na "nowe otwarcie", decyzje Jana Urbana są niczym zimny prysznic. Największe emocje budzi linia ataku. W mediach społecznościowych, m.in. na portalu X, przewija się opinia w stylu "Żaden porządny trener nie wypuściłby takiego składu".

Celem ataku stał się Karol Świderski. Kibice pytają wprost: dlaczego trener stawia na gracza, który ostatnio nie błyszczał, zamiast dać szansę młodemu, głodnemu sukcesu Oskarowi Pietuszewskiemu? Ekspert Jakub Olkiewicz w rozmowie z nami stara się zachować chłodną głowę, choć i on dostrzega ogromne ryzyko tej zagrywki.

Urban gra va banque. Według Olkiewicza, Jan Urban nie działa w amoku. To chłodna kalkulacja, choć niezwykle ryzykowna. 

Nie dziwię się totalnie temu, że Jan Urban zdecydował się na drobne korekty w stosunku do tego, co się działo w składzie, jeśli chodzi o Albanię – tłumaczy dziennikarz. 

Mam na tyle dużo zaufania i wyrozumiałości dla trenera, że raczej mnie to nie do końca dziwi. Mecz ze Szwecją będzie totalnie inny, tak po piłkarsku, niż półfinał baraży - dodaje.

Problem polega na tym, że linia obrony w starciu z Albanią wyglądała dramatycznie. Jeśli Szwedzi, nawet osłabieni, uderzą w nasze czułe punkty, korekty Urbana mogą okazać się spóźnione.

Wyciekł skład Polaków na Szwecję. Ekspert ostrzega przed katastrofą
Jan Urban Fot. KAPiF

Zagadka Oskara Pietuszewskiego. Czy trener go marnuje?

Największym "nieobecnym" w pierwszej jedenastce jest bez wątpienia Oskar Pietuszewski. Dla wielu fanów to nowa nadzieja polskiej piłki. Olkiewicz zauważa, że Jan Urban reprezentuje tutaj "szkołę konserwatywną".

Większość ekspertów i wielu kibiców najchętniej by go wystawiało już regularnie od pierwszej minuty. Jan Urban jest jednak troszkę bardziej konserwatywny. Raczej stawia na tych zawodników, którzy już mają większe doświadczenie, nie obawiając się, że oni po prostu tutaj mogą się spalić – analizuje ekspert.

To podejście może być zbawienne albo zgubne. Jeśli Świderski zawiedzie w pierwszej połowie, Urban zostanie oskarżony o brak odwagi i hamowanie rozwoju młodych talentów. Czy selekcjoner ma jednak argumenty na obronę swojej decyzji?

Taktyka „na Nawałkę”. Czy to zadziała?

Ciekawym wątkiem, który porusza Olkiewicz, jest powrót do ustawienia z dwoma nominalnymi napastnikami. To przypomina czasy Adama Nawałki, kiedy duet Lewandowski-Milik siał popłoch w Europie. 

Jeżeli będziemy chcieli grać dłuższą piłką, jeżeli będziemy chcieli grać w sposób bardziej bezpośredni, no to zdecydowanie łatwiej będzie w momencie, gdy mamy dwóch napastników, którzy potrafią przytrzymać piłkę i grać tyłem do bramki – wyjaśnia Olkiewicz.

Plan jest prosty: wahadła w postaci Zalewskiego i Casha mają "zasypać" pole karne dośrodkowaniami. Przy dwóch napastnikach szansa, że któryś z nich odnajdzie piłkę, rośnie matematycznie. Ale czy Świderski to dziś ten sam kaliber co Arkadiusz Milik w swojej szczytowej formie? Tutaj pojawiają się największe wątpliwości.

Szwedzki „szpital” – nasza jedyna szansa?

W całym tym gąszczu obaw pojawia się jeden jasny punkt. Informacja, która dla polskich kibiców jest jak światełko w tunelu. W reprezentacji Szwecji sytuacja kadrowa jest... tragiczna. 

W Szwecji faktycznie panuje szpital. Tam większość spośród tych największych gwiazd aktualnie leczy dosyć poważne urazy. Brak Kulusevskiego czy Isaka to na pewno są bardzo poważne osłabienia – przyznaje Jakub Olkiewicz.

Mimo to, ekspert pozostaje ostrożnym pesymistą. Dlaczego? Bo nasza defensywa miała ogromne problemy nawet z Albańczykami, którzy piłkarsko są kilka szczebli niżej niż Szwedzi. Nawet rezerwowi napastnicy ze Skandynawii mogą wbić nam gola, jeśli Urban nie uszczelnił "dziur", które widzieliśmy kilka dni temu.

Dzisiejszy wieczór to nie tylko sport. To walka o prestiż, o miliony złotych z premii od FIFA/UEFA i o spokój ducha milionów Polaków. Jan Urban postawił na swoim, ignorując "głos ludu". Jeśli Polska wygra, Urban zostanie ogłoszony geniuszem, który nie ugiął się pod presją. Jeśli jednak Świderski przejdzie obok meczu, a Pietuszewski wejdzie zbyt późno – krytyka, która spadnie na trenera, może oznaczać koniec jego kredytu zaufania.

Jedno jest pewne: o tym meczu będziemy rozmawiać jeszcze wiele dni. Obyśmy rozmawiali o nim w kontekście zwycięstwa, a nie "straconej szansy pokolenia".

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji