Wybitna sportsmenka wycofała się chwilę przed startem na ZIO. Powód zaskakuje
W sobotniej rywalizacji olimpijskiej na 3000 metrów zabraknie jednej z największych legend łyżwiarstwa szybkiego. Decyzja zapadła tuż przed startem, choć jeszcze kilkanaście godzin wcześniej pojawiały się sygnały, że walka o występ trwa do ostatniej chwili.
- Niepokojące sygnały przed startem na 3000 metrów
- Choroba wykluczyła Sablikovą z rywalizacji olimpijskiej
- Medalowa legenda i plany startów na kolejnych dystansach
Niepokojące sygnały przed startem na 3000 metrów
Od piątkowego wieczoru wokół stanu zdrowia Martiny Sablikovej narastały wątpliwości. Doświadczona panczenistka opublikowała w internecie zdjęcie, na którym leży w łóżku, ubrana w czapkę i rękawiczki, co samo w sobie było wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak. Jednocześnie w komentarzu podkreślała, że bardzo chce wystartować, dając kibicom nadzieję, że mimo problemów uda się stanąć na linii startu.
Sytuacja była o tyle delikatna, że chodziło o start na dystansie 3000 metrów – jednym z kluczowych dla Sablikovej w jej całej karierze. To właśnie na długich dystansach Czeszka przez lata budowała swoją pozycję w światowym łyżwiarstwie szybkim. Ostatecznie jednak sygnały wysyłane przez organizm okazały się na tyle poważne, że sztab medyczny i sama zawodniczka musieli zmierzyć się z bardzo trudną decyzją.

Choroba wykluczyła Sablikovą z rywalizacji olimpijskiej
W sobotę kierownictwo czeskiej reprezentacji oficjalnie poinformowało, że Martina Sablikova nie wystartuje w rywalizacji na 3000 metrów. Powodem jest choroba, która uniemożliwia jej bezpieczny udział w zawodach. 38-letnia zawodniczka, przygotowując się do planowanego startu, zrezygnowała wcześniej z pełnienia funkcji chorążej reprezentacji Czech, co tylko pokazuje, jak bardzo była skoncentrowana na występie sportowym.
Sama Sablikova zabrała głos w nagraniu wideo, w którym wprost opisała swój stan zdrowia.
– Ledwo oddycham, mam gorączkę, więc niestety odradzono mi start – przekazała trzykrotna mistrzyni olimpijska.
W kolejnej wypowiedzi nie ukrywała ogromnych emocji związanych z tą decyzją.
– To najtrudniejsza decyzja sportowa w moim życiu. Ogromna bezradność, rozczarowanie i złamane serce. Przepraszam wszystkich – dodała, jasno dając do zrozumienia, jak wielkim ciosem jest dla niej absencja na tak ważnym dystansie.
Medalowa legenda i plany startów na kolejnych dystansach
Martina Sablikova to jedna z najbardziej utytułowanych łyżwiarek szybkich w historii tej dyscypliny. W trakcie czterech igrzysk olimpijskich zdobyła łącznie siedem medali, w tym trzy złote. Podczas igrzysk w Vancouver w 2010 roku triumfowała na dystansach 3000 i 5000 metrów, a cztery lata później w Soczi ponownie była najlepsza na 5000 metrów. Jej olimpijski dorobek uzupełniają także dwa srebrne oraz dwa brązowe krążki, co potwierdza jej wieloletnią dominację na długich dystansach.
Choć absencja na 3000 metrów jest dla niej ogromnym rozczarowaniem, czeska zawodniczka nie żegna się jeszcze z olimpijską rywalizacją. Oczekuje się, że zbliżająca się do końca kariery Sablikova zdoła wystartować w Mediolanie na dystansach 5000 oraz 1500 metrów. Szczególnie ważny jest start na 5000 metrów, zaplanowany na 12 lutego, który od lat stanowi jej koronny dystans i może być jednym z ostatnich tak wielkich występów w bogatej karierze legendarnej panczenistki.