Nietypowe sceny na przedmeczowym treningu Chwalińskiej. Zaskakujące zachowanie Polki
Gdy wielu tenisistów przed finałem ogranicza aktywność do minimum, Maja Chwalińska postanowiła działać inaczej. Na trzy godziny przed walką o tytuł Rolanda Garrosa Polka wyszła na kort i trenowała jak przed zwykłym meczem, poświęcając sporo czasu m.in. na serwis. Takie obrazki przed najważniejszym spotkaniem w życiu mogły zaskoczyć niejednego kibica.
Maja Chwalińska na ustach całego świata
Nie ma w tym nic dziwnego, bo Chwalińska rozgrywa w Paryżu turniej życia. Polka rozpoczęła rywalizację od kwalifikacji, a następnie wygrała kolejne mecze z dużo wyżej notowanymi przeciwniczkami. Na liście pokonanych znalazły się m.in. mistrzyni olimpijska Qinwen Zheng, Anna Kalinska, Diana Parry czy Diana Sznajder, którą wyeliminowała w półfinale.
Seria znakomitych występów sprawiła, że 24-latka stała się jedną z największych sensacji tegorocznego Rolanda Garrosa. Jej droga do finału odbiła się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale i w światowych mediach. Już sam awans do decydującego meczu oznacza dla niej ogromny skok w rankingu WTA - z 114. miejsca na pozycje w okolicach czołowej dwudziestki. W przypadku zwycięstwa w finale może znaleźć się jeszcze wyżej.
Ostatnie szlify przed wielkim finałem
Przygotowania do finału przebiegały jednak w sposób, który mógł zaskoczyć część obserwatorów. Na około trzy godziny przed rozpoczęciem meczu Chwalińska pojawiła się na korcie numer 4, gdzie odbyła półgodzinny trening. Wielu zawodników w dniu tak ważnego spotkania ogranicza aktywność do lekkiego rozruchu, tymczasem Polka postawiła na normalną pracę nad elementami gry.
Zajęcia rozpoczęła od wymian na małym polu z drugim trenerem i sparingpartnerem Peterem Hajkiem. W dalszej części treningu do ćwiczeń dołączył pierwszy szkoleniowiec Jaroslav Machovsky. Szczególną uwagę poświęcono serwisowi, który był jednym z najczęściej powtarzanych elementów. Chwalińska pracowała także nad uderzeniami z linii końcowej, starając się dopracować detale przed najważniejszym meczem w karierze.
Transmisja finału Rolanda Garrosa
Przed Mają Chwalińską ostatni krok w drodze po tytuł Rolanda Garrosa 2026. W finale turnieju Polka zmierzy się z Mirrą Andriejewą, a kibice w Polsce będą mogli śledzić to wydarzenie na żywo w kilku kanałach.
Transmisję w telewizji naziemnej przeprowadzi stacja TVN, a mecz pokaże także Eurosport 1. Spotkanie będzie dostępne również online - na platformach Player oraz HBO Max, co pozwoli obejrzeć finał niezależnie od miejsca. Decydujący mecz rozpocznie się około godziny 15:00.