Wojna w Ukrainie. MON apeluje do Polaków. Chodzi o aktywność w sieci
W dobie XXI wieku wojna nie toczy się jedynie na polach bitwy. Jedną z najważniejszych broni jest informacja - chodzi zarówno o działania dezinformacyjne, z których „słyną” Rosjanie, jak i wiedzę, która może się przydać podczas fizycznego zwarcia.
W związku z powyższym MON postanowiło zaapelować do Polaków, prosząc o ostrożność i rozważne publikowanie informacji w Internecie. „Szczególnie dziś zastanówmy się nad tym, co i kiedy publikujemy w sieci” - apeluje MON. Resort przestrzega tym samym przed publikowaniem informacji, które mogą przynieść Rosji korzyści podczas działań wojennych.
Wojna w Ukrainie. Współczesne wojny toczą się również w cyberprzestrzeni
Ważny komunikat Ministerstwa Obrony Narodowej opublikowano 5 marca na Twitterze i skierowany jest do każdego z nas. MON przestrzega przed publikacją materiałów, które w jakikolwiek sposób mogłyby zaszkodzić polskim lub sojuszniczym siłom zbrojnym przebywającym na terenie naszego kraju.
Apel jest prosty i przejrzysty. Należy pamiętać, że jakakolwiek publikacja informacji na temat działań Wojska Polskiego i jego sojuszników, w tym filmów i zdjęć, może pomóc zidentyfikować osoby, ruchy wojsk, daty czy godziny przejazdów, lądowań itp. Takie informacje dla wrogich wojsk mogą być bardzo użyteczne.
Warto również pamiętać o tym, że w mediach społecznościowych bardzo łatwo trafić na nieprawdziwe informacje i nieświadomie możemy przyczynić się do ich rozpowszechniania. To w dalszej kolejności może zagrozić bezpieczeństwu naszych żołnierzy.
Szczególnie dziś zastanówmy się nad tym, co i kiedy publikujemy w sieci. Zwracajmy uwagę przede wszystkim na informacje, które zamieszczamy w social mediach, a które m. in. dotyczą #WojskoPolskie 🇵🇱 oraz wszystkich wojsk sojuszniczych, które przebywają w naszym kraju 🇵🇱 pic.twitter.com/repnbtLdzo
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) March 5, 2022